"Baterie naładowane" - mówi Fabian Cancellara

Fabian Cancellara podsumowując miniony sezon powiedział, że jedno zwycięstwo w wyścigu WorldTour, kwietniowym Ronde van Vlaanderen, nie zaspokoiło jego ambicji. 33-letni Szwajcar myślami wybiega już jednak w najbliższe miesiące.

Punktem kulminacyjnym była oczywiście Flandria, ale stosunkowo mocna jazda w pierwszych 10 dniach Tour de France pozostanie niezapomniana. Były wzloty i upadki, nie jeździłem równo. Można powiedzieć, że lata 2011-14 to jedna, wielka księga

- mówi Spartakus, który w tym okresie dziesięć razy stawał na podium wiosennych monumentów, w tym trzy wygrał (Flandria 2013, 2014 i Roubaix 2013).

Rok 2015 upłynie jednemu z liderów Trek Factory bez rewolucji w programie. Rozpocznie na Bliskim Wschodzie, następnie starty we Włoszech i Belgii podprowadzą go pod Mediolan-San Remo, Ronde i Paryż-Roubaix. Czterokrotny mistrz świata w jeździe na czas cieszy się z przerwy jesiennej.

Jak nigdy wcześniej siedem tygodni spędziłem w domu. No, może w 2012 roku było podobnie, ale to nie to samo, ponieważ wówczas leczyłem złamany obojczyk. Mogę powiedzieć, że mam powody do zadowolenia. Baterie zostały naładowane.

Cancellara ma za sobą 14 sezon w karierze. Nie ukrywa, że organizm przypomina o tym, a poza tym coraz mu trudniej z dala od rodziny i przyjaciół.

Jest mi z tym coraz ciężej. Młody zawodnik skupia się na sobie, łatwiej znosząc taki tryb życia. Poza tym jest drugie, dłuższe życie po zakończeniu kariery. Wraz z latami zaczyna się o tym rozmyślać.

Szwajcara nie przeraża myśl "życia po życiu". Na razie daje sobie przynajmniej dwa następne lata czynnej kariery.

Teraz chcę po prostu cieszyć się każdą chwilą. Nikt mi nie odbierze tego, co już zdobyłem. Nie czuję żadnej presji

- zakończył.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: