Nacer Bouhanni planuje zostać bokserem

Nacer Bouhanni w rozmowie z dziennikiem L'Equipe przedstawił swoje plany na przyszły rok, a także na dalszą część kariery.

Miniony sezon był dla 24-letniego zawodnika bardzo udany. Odniósł 11 zwycięstw, w tym trzy etapy Giro d'Italia i dwa Vuelta a Espana. Francuz nie załapał się jednak do składu FDJ.fr na Tour de France, dlatego po pięciu latach startów dla Marca Madiota, odszedł w niezgodzie, wzmacniając lokalną konkurencję, grupę Cofidis.

Głównym celem Bouhanniego w 2015 roku będzie naturalnie Wielka Pętla, ale ambitnie podejdzie również do wiosennych startów. W kalendarzu podkreślił sobie Kuurne-Bruksela-Kuurne (1 marca), Paryż-Nicea (8-15 marca), Mediolan-San Remo (22 marca), Dwars door Vlaanderen (25 marca) i Gandawa-Wevelgem (29 marca).

Sprinter sezon rozpocznie podczas Challenge Mallorca (29 stycznia-1 luty), Tour of Qatar (8-13 luty) i Tour of Oman (17-22 luty). Po północnych półklasykach wystąpi w Route Adelie (3 kwietnia), Paryż-Camembert (5 kwietnia), Circuit de la Sarthe (7-10 kwietnia), Critérium du Dauphiné (7-14 czerwca) i mistrzostwach kraju (28 czerwca).

Miłością Bouhanniego obok kolarstwa pozostaje boks. Co roku zalicza zgrupowanie bokserskie i już teraz planuje dalszą część kariery sportowej spędzić na ringu.

Dzięki treningom bokserskim wzmacniam swoje ciało, ale też czuję się silniejszy mentalnie. Podczas walki twoje tętno sięga 180 uderzeń na minutę, co można porównać do kolarskiego sprintu. Uczę się trzymać emocje pod kontrolą, dając im ujście, gdy wszyscy ruszają na ostatnich 200 metrach

- opowiada Bouhanni, zapowiadając:

Skończę z kolarstwem w okolicach 32 roku życia, co da mi co najmniej dwa lata na zajście tak daleko jak to tylko możliwe w boksie. Zaangażuję się w boks na 100 procent, tak jak obecnie jestem zaangażowany w kolarstwo.

fot. @BouhanniNacer

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: