Nairo Quintana: "nie podoba mi się to"

Kolumbijczykowi nie jest po drodze z kunktatorami

Po kraksach na trasie Vuelta a Espana, do pełni sił dochodzi już Nairo Quintana. Dwa upadki na trasie hiszpańskiego Grand Touru doprowadziły do uszkodzenia barku i złamania łopatki, ale 24-latek powoli wznawia już treningi i ostrzy sobie zęby na przyszły sezon.

To nie był najlepszy koniec sezonu. Nie wiem czy wygrałbym Vueltę, wiem, że było blisko

- powiedział w rozmowie z El Pais.

Wspinacz z Kolumbii wygrał w 2014 Giro d'Italia, a rok wcześniej na trasie Tour de France uległ jedynie Christopherowi Froome'owi. W sezonie 2015 skoncentruje się na ściganiu we Francji. W rozmowie z agencją prasową EFE kolarz ekipy Movistar potwierdził, że celem numer jeden będzie "Wielka Pętla".

Tour ma dobrą trasę, sporo gór, czasówka też mi odpowiada. Kalendarz ułożymy tak, żebym był w najwyższej formie w lipcu

- zapewnił.

Quintanie do gustu nie przypada wyczekiwanie na rozstrzygnięcia na ostatnim kilometrze, czemu wyraz dawał już niejednokrotnie atakami na co najmniej kilka kilometrów przed metą.

Dziś nie ma kolarzy atakujących daleko przed metą. Każdy gra tak, by nie stracić. Nie podoba mi się to

- wyjaśnił.

fot. Lapresse

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: