Andre Greipel: "stop bokserom w peletonie"

Andre Greipel w udzielonym wywiadzie skrytykował sposób jazdy młodej fali sprinterów, szczególną uwagę poświęcając Nacerowi Bauhaniemu.

31-letni Niemiec na przestrzeni ostatnich miesięcy kilka razy poobijał się, po raz ostatni niedaleko mety Gandawa-Wevelgem, gdzie zerwał wiązadła stawu barkowego. Gorilla twierdzi, że za plagę kraks wcale nie odpowiadają warunki drogowe czy stosowanie leków przeciwbólowych, tylko nieodpowiedzialny sposób jazdy jego rywali.

To co obecnie się wyprawia, naprawdę trudno uznać za normę

- stwierdził w dzienniku De Zondag.

Zawszę staram się upewnić, że nie stwarzam zagrożenia dla pozostałych kolarzy. Byłoby znacznie bezpieczniej, gdyby tak postępowali wszyscy, ale niestety widzę, że pojawili się rywale, którym po prostu brak hamulców. Kiedyś, gdy wchodziłem do peletonu, było nie do pomyślenia podejmowanie nieuzasadnionego ryzyka w obecności tej klasy zawodnika co Erik Zabel.

Greipel, wskazując na problem, z imienia i nazwiska wymienił Nacera Bouhanniego.

Kolarstwo pomyliło mu się z boksem

- uważa sprinter Lotto-Belisol, po osobistych doświadczeniach z krewkim Francuzem sprzed dwóch lat.

Próbowałem mu uświadomić co robi źle. Początkowo był nawet uprzejmy, ale później przestał słuchać. Nacer nie potrafi zrozumieć, że na sprinterze ciąży duża odpowiedzialność, ponieważ za jego plecami pędzi setka ludzi. W pewnej chwili wyzwał mnie na pojedynek. 'Dzisiaj wieczorem w hotelu' - powiedział. Szaleństwo.

Za czasów Zabela i McEwena, można było dostać burę, gdy zbliżyłem się na pięć cali. Dziś chcieliby rozkwasić ci twarz

- zakończył.

fot. @BouhanniNacer

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: