Davide Rebellin kombinował nie tylko z dopingiem

W ubiegłym tygodniu w Padwie rozpoczął się proces Davide Rebellina, który jest oskarżony o oszustwa podatkowe na kwotę 2,5 mln euro.

Sprawa, która została odroczona do kwietnia przyszłego roku, rozpoczęła się w 2011 roku. Przeprowadzone wówczas śledztwo miało wykazać, że zawodnik grupy CCC Polsat wcale nie mieszka w miejscu swojego meldunku - Monako. Zamiast w raju podatkowym 42-latek większość czasu spędzał w domu w Galliera Veneta, który w dokumentach zapisany jest na jego teściów.

Włoska policja stwierdziła, że w 2011 roku zaledwie 2 procent lotów Rebellina oraz 7 procent podróży samochodem prowadziło w kierunku Monako.

Oskarżenie m. in. ma dysponować zeznaniami sprzedawcy owoców z Galliera Veneta, który przyznał, że Rebellin i jego żona byli stałymi klientami. Kolarz regularnie też trenował na lokalnych drogach w okolicach włoskiego miasta.

Co ciekawe, w czasie przeszukania domu zawodnika, znaleziono pamięci usb, na której zapisana była książka o wiele mówiącym tytule "Jak nie płacić podatków - raje podatkowe".