Tour de France 2016: Contador: "regeneracja będzie kluczem"

33-letni Hiszpan po raz kolejny przed wyzwaniem pokonania Christophera Froome'a i Nairo Quintany.

Ośmiokrotnie Alberto Contador startował w Tour de France. Trzy razy wygrał, jedno zwycięstwo stracił w wyniku dyskwalifikacji. W ostatnich latach, po zakończonej dyskwalifikacji, do Francji powracał trzykrotnie, raz nie kończąc zmagań, a w latach 2013 i 2015 musząc uznać wyższość rywali - czy to po ciężkim Giro d'Italia, czy w wyniku słabszej dyspozycji.

W tym roku "El Pistolero" zainteresowany jest tylko zwycięstwem, ale do Normandii przyjechał ze świadomością, że trzecie podejście do pokonania Christophera Froome'a i wyrastającego na jednego z najlepszego grandtourowców Nairo Quintany może być wyzwaniem jego kariery.

Nie wiem czy to tylko moje odczucia, ale patrząc na trasę, mam wrażenie, że to będzie najtrudniejszy Tour jaki jechałem. Mamy 12 dni, w których trzeba być mocno skoncentrowanym i w absolutnie doskonałej dyspozycji. Każdy dzień może coś zmienić, będzie bardzo ciężko

- wyjaśniał na konferencji prasowej przed startem.

Contador do zmagań przystępuje po mocnej pierwszej części sezonu, w której stał na podium każdej etapówki, w której startował, w kwietniu wygrywając Vuelta al Pais Vasco. Po majowym odpoczynku Hiszpan zajął 5. miejsce w Criterium du Dauphine, wygrywając wprawdzie górski prolog, ale nie dotrzymując kroku Froome'owi na górskich odcinkach.

Nie lubię mówić o faworytach, raczej o rywalach. Są Froome i Quintana. Pierwszy wie jak wygrać, świetnie jeździ na czas i ma wokół siebie zespół górali. Drugi jest najsilniejszy w ostatnim tygodniu, jest lepszy od Froome'a. No i jest najmłodszy z nas wszystkich

- analizował lider zespołu Tinkoff.

Ekipa pracująca na sukces Contadora w tym roku opiera się na Romanie Kreuzigerze, Rafale Majce, Robercie Kiserlovskim oraz Peterze Saganie.

Pokładam pełne zaufanie w zespole. Kreuziger pomógł mi bardzo w 2013 roku. Majka jechał Giro, jak w 2014 roku, wie jak przygotować się na Tour. Jego eksplozywność będzie kluczowa do rozbijania wyścigu

- mówił Contador.

Trasa Touru faworyzuje górali - cztery odcinki zakończą się na podjazdach, a dalszych pięć także klasyfikowanych jest jako etapy górskie. 54,5 kilometra jazdy na czas to także nie raj dla czasowców - pierwszą próbę znaczą dwa podjazdy, druga to typowo górska czasówka.

Najcięższe chwile czekają nas w trzecim tygodniu, dlatego też regeneracja będzie kluczem. W pierwszych dniach będziemy nabierali tempa. Trasa mi odpowiada, ale zwycięzcę poznamy dopiero po 25 dniach

- zaznaczył, dodając, że za najtrudniejszy odcinek uważa ostatni górski etap z podjazdem pod Joux-Plane i zjazdami ku Morzine w finale.

Contador pytany był także o przyszłość. Hiszpan, który karierę miał zakończyć z końcem sezonu 2016, w tym roku kilkakrotnie zaznaczył, że jego obecność w peletonie może potrwać nieco dłużej. Transfer hiszpańskiej gwiazdy owiany jest tajemnicą - "El Pistolero" łączony był z Lampre-Merida, ale ostatnie plotki i publikacje w hiszpańskojęzycznej prasie mówią o amerykańskim zespole Trek-Segafredo.

Mogę potwierdzić, że jestem bliski podpisania nowego kontraktu. Dwuletniego kontraktu

- powiedział krótko pochodzący spod Madrytu kolarz.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: