Tour de France 2014: ciekawostki #21

Szkoda. Władze Pau chciały nazwać jedną z ulic imieniem Bernarda Hinaulta – pięciokrotnego zwycięzcy Tour de France. Jednak burmistrz przeciwstawił się woli mieszkańców argumentując, że ulicę nie mogę nieść nazwisk osób żyjących. Hinault ma się świetnie, stał się hodowcą bydła, w listopadzie będzie obchodził swoje 60. urodziny.

Ciężko stwierdzić, czy o tej informacji usłyszeli specjalni goście zespołu Giant-Shimano. Na 17. etapie do drużynowych samochodów wsiedli: były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Holandii Bert van Marwijk oraz eks-piłkarz Bayernu Monachium Mark van Bommel, dla którego van Marwijk jest... teściem.

Wczoraj, 24 lipca, swoje 95. urodziny świętował Ferdy Kübler, czyli legenda szwajcarskiego kolarstwa. Mistrz świata z 1951 roku, dwukrotny zwycięzca Tour de Romandie (1948, 1951), trzykrotny Tour de Suisse (1942, 1948, 1951) i triumfator pięciu etapów „Wielkiej Pętli” mieszka dzisiaj niedaleko Zurychu.

Słynne stały się pojedynki Küblera z jego rodakiem Hugo Kobletem. Obaj pozostają do dzisiaj jedynymi Szwajcarami, którym udało się zwyciężyć w Tour de France (Kübler – 1950, Koblet – 1951). „Ferdy National” jest najstarszym żyjącym królem Paryża. W 1955 roku miał kręcić na dopingu. Wspinając się na Mont Ventoux jechał od pobocza do pobocza krzycząc jakieś ciężko do zrozumienia hasła. Po etapie jury wyścigu znalazło w jego hotelu strzykawki i inne środki, Kübler jednak cały czas zaprzeczał, jakoby się nielegalnie wspomagał.

Zdrowia Ferdy!

25 lipca 2007 roku. Po wygranej na Col d'Aubisque, na ostatnim górskim etapie wyścigu, Michael Rasmussen wydaje się być pewnym zwycięzcą. Jednak wieczorem ekipa Rabobanku wycofuje „Kurczaka” z rywalizacji. Rasmussen okłamał kierownictwo, trenował w północnych Włoszech, a nie w Meksyku. Trzykrotnie minął się z kontrolerami antydopingowymi.

Tego samego dnia okazuje się, że wcześniej wpadł również Cristian Moreni. Na mecie policjanci łapią Włocha, który zostaje odeskortowany. Cofidis postanawia pożegnać się przedwcześnie z Tourem, poszkodowany jest też pewien brytyjski kolarz. Nazywa się Bradley Wiggins.

Dziesięć lat wcześniej o triumf etapowy w Dijon walczy dwójka uciekinierów: Bart Voskamp oraz Jens Heppner. Panowie nie znają zmiłuj, popychają się, zajeżdżają sobie drogę. Ostatecznie komisarze dyskwalifikują duet. Triumf zostaje przyznany Mario Traversoniemu, który melduje się na trzeciej pozycji ze stratą prawie 30 sekund.

Idziemy jeszcze dziesięć lat wstecz. Przedostatniego dnia Touru w programie znalazło się miejsce na czasówkę. Pedro Delgado ma 21 sekund przewagi, jednak Stephen Roche wykręca o ponad minutę lepszy czas od Hiszpana i zwycięża w generalce. W tym samym sezonie jest najlepszy również w Giro d’Italia oraz mistrzostwach świata.

Tour de France 1987 był wyścigiem specyficznym. Zaczął się w Berlinie Zachodnim, przez dwa dni w maillot jaune jeździł Lech Piasecki. W sumie aż dziewięć razy żółtka koszulka zmieniała właściciela.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: