Wyścig po Ciana Uijtdebroeksa

Cian Uijtdebroeks

Cian Uijtdebroeks. To nazwisko weźcie na radar. Syn Flamanda i Polki, według jego trenerów, ma być lepszą wersją Remco Evenepoela.

Cian ma dopiero 17 lat, urodził się 28 lutego 2003 roku, a już do jego drzwi w Hannut pielgrzymują przedstawiciele Deceuninck-Quick Step, Jumbo-Visma i Team Sunweb. Pierwszoroczny junior jak dotąd ma za sobą jeden wyścig z kalendarza UCI, w lutym po 50-kilometrowej solowej akcji zwyciężył w Kuurne-Bruksela-Kuurne.

Jego jedyny słaby punkt stanowi sprint, ale nie ma sobie równych w jeździe na czas i wspinaczce. Robi rzeczy, których nigdy wcześniej nie widziałem. Jest ulepszoną wersją Remco Evenepoela. Oczywiście swój potencjał będzie musiał potwierdzić

– mówi w "WielerFlits" Jef Robert, prezes grupy Acrog-Tormans, przez którą m.in. przewinęli się Tom Boonen, Jasper Philipsen czy Evenepoel.

Każdego roku wyjeżdżamy do Hiszpanii na obóz. Mamy tam siedmiokilometrowy podjazd, na którym co roku organizujemy jazdę na czas. Dwa lata temu Evenepoel pobił rekord Philipsena o ponad dwie minuty. Cóż, ostatnio Cian poprawił wynik Remco o pół minuty

– dodaje Robert.

Uijtdebroeks ma już za sobą staż w grupie Deceuninck-Quick Step. W przyszłym sezonie wciąż będzie terminował w grupie młodzieżowej, ale w 2022 możemy już go zobaczyć w składzie WorldTeamu.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: