Sibiu Cycling Tour 2020. Jak wygląda reżim sanitarny?

Jak wygląda reżim sanitarny podczas Sibiu Cycling Tour? O przygotowaniu się do pierwszego zagranicznego wyścigu rozmawialiśmy z prowadzącymi polskie zespoły Voster ATS i CCC Development, Mariuszem Witeckim i Robertem Krajewskim.

W rywalizacji rozgrywanej wokół rumuńskiego miasta Sibiu wystartują dziś cztery polskie zespoły kontynentalne: Mazowsze Serce Polski, CCC Development Team, Voster ATS Team oraz Wibatech Merx. Zawodnicy tych ekip za sobą mają już przetarcie na trasach Dookoła Mazowsza i Pucharu MON.

Sibiu Cycling Tour to pierwsza impreza w kalendarzu, na starcie której stają zespoły WorldTour. Impreza oznaczona kategorią 2.1 organizowana jest w zgodności z wytycznymi wprowadzonymi wobec pandemii wirus SARS-Cov-2 w Rumunii oraz protokołem Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI).

To na startujących nakłada dodatkowe obowiązki.

Trzeba przyznać, że przez sytuację epidemiologiczną w Europie wyścigi wyglądają teraz nieco inaczej niż w ubiegłych sezonach. Ekipom przybyło trochę obowiązków, bo przed wyścigiem muszą być wykonywane wymazy pod kątem COVID-19. Każdy członek ekipy musiał przejść taki test i uzyskać wynik negatywny – potwierdzenia badań są sprawdzane podczas odprawy technicznej. Koszty wymazów są po stronie każdej z drużyn. Musieliśmy również wypełniać formularze dotyczące ewentualnych objawów kilka dni przed wyścigiem

– wyjaśniał Mariusz Witecki, dyrektor sportowy Voster ATS Team.

Przygotowania do zagranicznego startu od dłuższego czasu trwały już w CCC Development Team. Młodzieżowy zespół przed wznowieniem sezonu trenował w Zieleńcu, a podczas Sibiu Cycling Tour jego zawodników i obsługę obowiązuje wewnętrzny protokół zabraniający opuszczania miejsca zakwaterowania.

Ekipa dostała wszystkie wytyczne dotyczące przygotowania się do wyścigu, zarówno od organizatora wyścigu jak i od doktora zespołu. Oczywiście musieliśmy zrobić obowiązkowe badania PCR na obecność koronawirusa u kolarzy i obsługi. Wcześniej, podczas zgrupowania w Zieleńcu a przed rozpoczęciem sezonu w Polsce, zrobiliśmy też testy na przeciwciała, które świadczą o tym czy zawodnik przeszedł już wirusa, czy jeszcze nie. Wszystko zakończyło się szczęśliwie. Nie są to tanie badania, ale taki jest wymóg, do tego się stosujemy

– tłumaczył w rozmowie z "Rowery.org" prezes ekipy, Robert Krajewski.

Testowanie przed wyścigami, monitorowanie w trakcie oraz strategia "baniek", czyli zabronienia dostępu nietestowanych osób do ekip i peletonu, to podstawa strategii UCI.

Unia 19 czerwca opublikowała protokół sanitarny, który obowiązywać miał we wszystkich wyścigach wznowionego kalendarza. Dokument niedługo później zmieniono bez podania publicznie informacji, a nowe wytyczne, oznaczone datą 10 lipca, odnosić się miały tylko do wyścigów cyklów WorldTour, Women's WorldTour oraz ProSeries. Dokumenty precyzujące wytyczne dla wyścigów niższych klas, z datą 16 lipca, opublikowano 20 lipca, trzy dni przed startem wyścigu w Rumunii i dwa dni po zakończeniu Dookoła Mazowsza.

Ekipy startujące w Rumunii komunikowały się z organizatorami i wiedziały, że przed przyjazdem muszą wykonać testy PCR. Dołączenie do grona ekip dopuszczonych do zmagań możliwe było tylko po przedstawieniu zaświadczeń o negatywnych wynikach badań na obecność koronawirusa.

Protokół UCI oraz przepisy wprowadzone w Rumunii nakładają także na ekipy i organizatorów inne wymagania.

Na miejscu widać, że organizatorzy oraz ludzie wokół dbają o zapewnienie bezpieczeństwa. Przed wejściem do hotelu, a także do sklepów, jest mierzona temperatura, wymagane są maseczki. Dwa razy dziennie – rano i wieczorem – będziemy poddawani wywiadowi medycznemu, również z pomiarem temperatury. Służby medyczne są cały czas na posterunku. W hotelu nie ma standardowych posiłków w restauracji, jest dowożony katering do pokojów

– relacjonował Witecki.

Wszystko odbywa się w dużym reżimie sanitarnym: odprawa techniczna w maseczkach, dyrektorzy sportowi rozsadzeni co półtora metra, przy zgłaszaniu ekip w pomieszczeniu może przebywać maksymalnie dwóch dyrektorów sportowych. Ekipy zakwaterowane są w hotelach, po pięć, każda z ekip ma swoje piętro. My akurat jesteśmy z trzema innymi polskimi ekipami. Hotel jest tylko i wyłącznie do naszej dyspozycji. Temperatury ciała badane są dwa razy dziennie przez sztab medyczny organizatora. Musimy codziennie wypełniać formularz medyczny, w którym stwierdza się anomalie w zdrowiu zawodnika czy członka obsługi. Osoba odpowiedzialna za to, dyrektor sportowy bądź lekarz, musi taki formularze wypełniać dwa razy dziennie

– precyzował Krajewski.

rozmawiali: Martyna Kobylińska i Paweł Gadzała

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: