Peter Sagan: "Jestem prawdziwym kolarzem, nie wirtualnym"

Peter Sagan

Czy ktoś widział Petera Sagana w świecie wirtualnym?

Zawodowi kolarze w obliczu zakazu treningów na zewnątrz z rolek wskoczyli do wirtualnego świata. Najlepsi klasykowcy przejechali finał Ronde van Vlaanderen dzięki Bkool, Geraint Thomas za pomocą platformy Zwift zbierał pieniądze na brytyjską służbę zdrowia, zespół Ineos organizował swój wyścig, wirtualne Giro d'Italia rozpoczęło się wczoraj.

Sagana w tym wszystkim ani śladu.

Jestem zamknięty w mieszkaniu w Monako. Muszę trenować na rolkach, ale jestem zdrowy. Szanuję przepisy

– powiedział belgijskiej "Sporza".

Słowak w ostatnich dniach w serwisie Twitter zamieścił wideo zachęcające do pozostanie w domu w czasie pandemii wirusa SARS-Cov-2.

Czy pojawi się w świecie wirtualnym? Sagan odpowiedź miał jedną.

Jestem prawdziwym kolarzem, nie wirtualnym. Jeśli taka czeka nas przyszłość... nie sądzę. Może powinienem na Zwifcie wystąpić na rowerze elektrycznym? Co myślicie?

– żartował.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. jarek996

    22 kwietnia 2020, 13:23 o 13:23

    Ja z kolei jestem PRAWDZIWYM kibicem ( a nie wirtualnym ) , ogladajacym wyscigi na zywo lub w TV i dlatego mnie te Bkoole , Zwifty i inne wynalazkii ZUPELNIE nie interesuja.

  2. Paweł

    26 kwietnia 2020, 22:33 o 22:33

    jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma....nie dajcie się 😉

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: