Tour w sierpniu, Giro w październiku?

Co z Wielkimi Tourami w tym roku? Niemal każdy dzień przynosi nowe, pisane patykiem na wodzie, informacje.

„La Gazzetta dello Sport” potwierdza że absolutnym priorytetem po wygaśnięciu epidemii koronawirusa jest przeprowadzenie Tour de France. Ten rozpocząłby się miesiąc później niż obecnie widnieje w kalendarzu. Kolarze ruszyliby dopiero 25 lipca i finiszowali w Paryżu 16 sierpnia.

W tym czasie powinien już jechać wyścig Vuelta a Espana, ale hiszpańska trzytygodniówka ma wystartować około tydzień po zakończeniu Touru, od razu od etapu zaplanowanego na wypadający wtedy dzień. Oznacza to, że zostanie skrócona i pozbawiona holenderskiego otwarcia.

W takim układzie Giro d’Italia znalazłby dla siebie miejsce w dniach 3-25 października, zaraz po mistrzostwach świata. Węgierski początek jest wykluczony, prawdopodobnie peleton wyruszy na Sycylii.

Wśród decydentów panuje zgoda co do tego, że nim kolarze przystąpią do Tour de France potrzebują czterech tygodni normalnego treningu i przetarcia w wyścigu tygodniowym. Według „Gazzetty” pierwszymi wielkimi wyścigami po wznowieniu sezonu mogą być Strade Bianche i Mediolan – San Remo.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Miszcz

    3 kwietnia 2020, 08:17 o 08:17

    No to dublet Giro-Tour (a raczej Tour-Giro) jest realny jak nigdy:) O ile w ogóle jakiekolwiek ściganie w tym roku będzie, bo na razie to wszystko to tylko gdybanie...

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: