Tiesj Benoot odnalazł się w nowym zespole

Tiesj Benoot

Tiesj Benoot odkąd 5 lat temu, w wieku 21 lat, zajął 5. miejsce w Ronde van Vlaanderen postrzegany jest jako klasykowiec i to taki od brukowych klasyków. W Paryż-Nicea nie pierwszy raz pokazał jednak, że długie podjazdy nie są mu straszne.

Kolarz Team Sunweb już w 2018 roku potrafił na 4. pozycji ukończyć Tirreno-Adriatico, a w zeszłym sezonie był 4. w Tour de Suisse. Wczoraj stanął na podium innej prestiżowej tygodniówki, zajmując 2. lokatę w „Wyścigu ku Słońcu”.

Do zwycięzcy Maxa Schachmanna zabrakło mu tylko 18 sekund. Wygrał przy tym etap do Apt i koszulkę punktową.

Więcej nie dało się zrobić. Myślałem o wcześniejszym ataku. Kiedy to zrobiłem, szybko uzyskałem przewagę, ale potem jej nie powiększałem

– opowiadał w „Sporza”, o akcji na ostatnim podjeździe wyścigu.

Tej zimy Belg po 6 latach rozstał się z Lotto Soudal, przechodząc do niemieckiego Sunweb. Zmiany chyba nie żałuje.

Zimą zrobiłem krok na przód. Udało mi się poprawiać niektóre elementy. Nowy zespół wywarł na mnie pozytywny wpływ. Dobrze wybrałem, choć wielu w to powątpiewało. Miło jest zakończyć pierwszą część sezonu w taki sposób.

Benoot wiosną chciał się dobrze zaprezentować podczas „ardeńskiego tryptyku”, jednak ten raczej zostanie odwołany. W dalszych planach ma Tour de France.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: