Recenzja: The Plant-Based Cyclist

The Plant-Based Cyclist Cover

Recenzja dietetycznego przewodnika, The Plant-Based Cyclist: książki wydanej przez Global Cycling Network i napisanej przez Nigela Mitchella.

Wzrost popularności kolarstwa przekłada się na kompleksowe podejście z jakim uprawiają je amatorzy. Dotyczy to nie tylko przykładaniu odpowiedniej uwagi do planów treningowych, ustawienia pozycji na rowerze czy wyboru najlepszych części, ale również stosowaniu odpowiedniej diety.

Świadomość jak ważna dla naszego samopoczucia, nie tylko na rowerze (!), ma dieta i ogólny boom na gotowanie, znalazły też odbicie w liczbie książek kucharskich dedykowanych dla kolarzy, które pojawiły się na rynku w ostatnim czasie. Kilka recenzowaliśmy na naszym wortalu: tu, tu, a także tutaj

W ten trend wpisuje się "The Plant-based Cyclist", pierwsza książka pod patronatem Global Cycling Network. Platforma była do tej pory dobrze znana ze swoich programów przybliżających kolarstwo w serwisie YouTube. To właśnie tam zrodził się pomysł na książkę, odkrywającą tajniki diety roślinnej dla kolarzy, ale nie tylko!

Wszystkich zaznajomionych z programami GCN należy w tym miejscu uspokoić, że książki nie napisał ani znany miłośnik piwa Dan Lloyd, ani Simon Richardson, który w jednym z programów kroił chorizo hamulcami tarczowymi. Książkę napisał Nigel Mitchell. Brytyjczyk był dietetykiem i specjalistą od żywienia kolarskiej reprezentacji Wielkiej Brytanii, Team Sky, a obecnie wspiera zawodników EF Pro Cycling.

Sam będąc wegetarianinem od kilku dobrych lat zabierałem się do "The Plant-based Cyclist" z dużym zainteresowaniem. Powodem bynajmniej nie była chęć uzupełnienia deficytów białka czy witamy B12. Wręcz przeciwnie, ciekaw byłem co ciekawego do powiedzenia ma specjalista, który dbał o dietę kilku naprawdę wybitnych kolarzy, w tym zwycięzców Tour de France.

Mitchell sam nie jest wegetarianinem, ale zasypany komentarzami po jednym z gościnnych występów w GCN, postanowił zadośćuczynić wcześniejszej koncentracji jedynie na mięsie, jako cudownym źródle białka i innych składników odżywczych. Zanim swoją wiedzę przelał na papier, postanowił przetestować ją na sobie. W zawodowym peletonie nie brakuje, ani nie brakowało, wegan lub wegetarian, do tego grona można zaliczyć Lizzie Deignan czy Adama Hansena, a w Polsce dietę roślinną promuje Czesław Lang.

Ksiązka GCN i Mitchella nie jest, jak mogłoby się wydawać, książką kucharską. Znajdziemy tutaj kilka ciekawych przepisów na różne posiłki, w tym te przeznaczone ściśle na trening. Receptury są jednak jedynie skromnym dodatkiem do żywieniowego przewodnika.

Mitchell prowadzi czytelnika przez wszystkie makro- i mikroskładniki naszej diety i wyjaśnia ich znaczenie dla naszego zdrowia – nie tylko w kontekście sportu. Autor operuje przyjaznym czytelnikowi językiem i cierpliwie wyjaśnia wszystkie aspekty – od struktury biologicznej po wpływ na prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu.

Zawarte w książce przepisy pozwalają na dobry start, ale prawdziwą trampoliną do dobrej diety jest wykorzystanie wiedzy zawartej w innych rozdziałach. Warto również zaznaczyć, że to nie książka tylko i wyłącznie wegan czy wegetarian. To raczej przystępny dietetyczny elementarz dla każdego, kto chce świadomie podchodzić do swojej diety. Niezależnie od tego, czy na co dzień je mięso, czy intensywnie jeździ na rowerze. 

Liczba stron: 242
Język: angielski
Wydawca: Global Cycling Network
Rok wydania: 2019
Format: okładka miękka

Książka została przekazana do recenzji przez wydawcę.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: