UAE Tour 2020. Caleb Ewan bez konkurencji na Hatta Dam

Caleb Ewan na kresce 4. etapu UAE Tour

Caleb Ewan (Lotto Soudal) wygrał po raz drugi w karierze etap wyścigu UAE Tour zakończony na Hatta Dam. 25-latek na stromym wjeździe na strzegącą lokalnego zbiornika wodnego tamę ponownie udowodnił, że trudniejsze sprinterskie finisze to jego forte.

Sukces Australijczyka nie byłby możliwy bez wsparcia zespołowych kolegów. Na ostatnim kilometrze kapitalną pracę wykonał Jasper de Buyst, dzięki któremu 25-latek rozpoczął finisz z pierwszej pozycji i nie musiał tracić sił na przepychanie się. Pociąg Ewana wygrał starcie z konkurencją pomimo tego, że w Emiratach Arabskich brakuje Rogera Kluge, który za kilka dni na welodromie w Berlinie będzie bronił tytułu mistrza świata w madisonie.

Ostatnie kilometry przebiegały w bardzo wysokim tempie, ale koledzy wykonali kawał świetnej roboty by w ostatnim zakręcie umieścić mnie w jak najlepszej możliwej pozycji. Chciałbym im za to podziękować

powiedział "Pocket Rocket".

Ewan na finałowym podejściu pod Hatta Dam stoczył zacięty pojedynek z Samem Bennettem. Kolarz rodem z Sydney wyczekał na ruch mistrza Irlandii, który jako pierwszy rozpoczął finisz na 600-metrowej stromiźnie, i skontrował go na ostatnich 30 metrach.

Mogłem rozpocząć finisz u podnóża, tak jak to zrobił Sam Bennett, ale wiedziałem, że lepiej poczekać kilka sekund dłużej, ponieważ ostatnie 20 metrów jest kluczowe. Miałem świadomość na co mnie stać, dobrze rozplanowałem finisz i mogłem przyspieszać aż do samej linii mety

mówił kolarz belgijskiej formacji Lotto Soudal.

W zeszłym sezonie triumf na etapie UAE Tour był dla Ewana premierowym zwycięstwem w nowych barwach. Obecny sezon rozpoczął się lepiej dla Australijczyka, który na swoim koncie ma już trzy wiktorie. 25-latek pracuje nad formą na marcowy monument Mediolan-San Remo (21 marca).

Ten rok zaczął się niż ubiegły. W ostatnim czasie zawsze celowałem w Mediolan-San Remo. W tym temacie nic się nie zmieniło. To mój wielki cel w pierwszej części sezonu. W tym roku będziemy znacznie silniejszym zespołem niż w zeszłym roku. W dodatku mamy Philippe'a Gilberta, który będzie naszą drugą opcją, jeśli wyścig obróci się przeciw sprinterom

zakończył Australijczyk.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: