Volta ao Algarve 2020. CCC Team z kilkoma opcjami

Polska ekipa CCC w portugalskim wyścigu Volta ao Algarve wystartuje na drodze przygotowań do sezonu klasyków. Tym razem celów jest jednak więcej niż tylko próba wygrania etapów po ucieczce.

Nadzieje na etapowe zwycięstwo w szeregach polskiego zespołu związane są z Gregiem van Avermaetem oraz Matteo Trentinem, którzy po przejechanej wspólnie Volta a la Comunitat Valenciana kontynuują proces przygotowań do kampanii klasyków.

Dla Belga i Włocha to zmiana w programie startów, gdyż w ostatnich sezonach żaden z nich w Portugalii regularnie nie startował. Na trasie Volta ao Algarve pierwszy i trzeci odcinek powinny zakończyć się finiszem z większej grupy, co dwójka spróbuje wykorzystać.

Póki co wszystko jest na dobrej drodze w moich przygotowaniach do klasyków. Volta ao Algarve to kolejny etap przygotowań, ale oczywiście postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy by ekipa osiągnęła w nim jak najlepszy wynik. Dwa etapy, które najbardziej mi odpowiadają to pierwszy i czwarty, zakończony na wspinaczce pod Malhão

– zapowiedział mistrz olimpijski w komunikacie zespołu.

Trentina i Van Avermaeta wspierali będą kolarze, którzy towarzyszyli im będą im także na trasach klasyków: Belgowie Gijs Van Hoecke i Nathan Van Hooydonck oraz Szwajcar Michael Schär.

Dyrektor sportowy Fabio Baldato ma jednak więcej opcji: do ścigania wraca Patrick Bevin, a na dobry wynik w klasyfikacji liczy Simon Geschke.

Dla Bevina to drugi po Vuelta a Murcia start w sezonie, po tym jak odkryta przed startem w Tour Down Under arytmia nadkomorowa opóźniła jego wejście w sezon. Nowozelandczyk w kalendarzu zakreśli ostatni etap, jazdę indywidualną na czas.

Geschke do Portugalii przyjeżdża podbudowany startem sezonu w Australii: Niemiec zajął 3. miejsce w Tour Down Under, co jest jego najlepszym wynikiem w wyścigu WorldTour od kilku lat. W Portugalii konkurencja będzie o wiele silniejsza, ale Niemiec liczy na to, że dobra dyspozycja pozwoli mu utrzymać się z najlepszymi na etapach zakończonymi wspinaczkami w Foia i Malhão.

Wspinaczki rozstrzygające rywalizację w południowej Portugalii są zwykle dobry testem dla kolarzy szykujących się do Paryż-Nicea czy Tirreno-Adriatico, ale na korzyść kolarza polskiej ekipy grać powinna ich długość i specyfika: podjazd Alto Foia jest łagodny i dość wietrzny, natomiast Alto do Malhão to wspinaczka stroma, ale zaledwie 2,5-kilometrowa.

Volta ao Algarve to fajny wyścig. Podoba mi się tę trasa, choć startowałem tu tylko raz. Treningi poszły po mojej myśli, powinienem być w dobrej formie po występach w Australii. Wynik z Tour Down Under daje mi pewności siebie przed takimi krótkimi etapówkami. W Portugalii kluczowe będą górskie finisze i czasówka. Na tę ostatnią trochę czekam, bo będzie to dla mnie wyzwanie, które chciałbym zakończyć z dobrym wynikiem. Dwa lata temu w niemal takiej samej próbie wypadłem dobrze. Postaram się nie tracić sekund, dobrze pojechać czasówkę i mam nadzieję, że przełoży się to na dobry rezultat

– tłumaczył 33-latek w komunikacie prasowym ekipy.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: