Mikel Landa. Teraz albo nigdy?

Mikel Landa

Mikel Landa przygotowuje się do sezonu prawdy. Baskijski kolarz w końcu znalazł zespół, gdzie ma niepodważalny status lidera, a zatem dalszych swoich niepowodzeń nie będzie mu na kogo zrzucić.

Landa po wywalczeniu trzeciego miejsca w Giro d'Italia 2015 pożegnał bez żalu Astanę, wiążąc się na dwa sezony z Team Sky oraz dwa kolejne z Movistar Team. W obu ekipach nie brakowało w składzie gwiazd Wielkich Tourów, z czym najwyraźniej czuł się źle, a osiągane wyniki, choć kręcił się przy podium Tour de France i Giro, nie umocniły jego pozycji.

W takiej sytuacji 30-latek przyjął ofertę Bahrain McLaren. W zasilanej petrodolarami drużynie obecnie nie ma uznanych garndtourowców, bo trudno do takich zaliczyć Wouta Poelsa, co znaczy, że wszystkie życzenia Baska zostaną spełnione.

Landa nie ukrywa, że w końcu chce zawojować Tour de France, zwłaszcza że trasa na papierze mu sprzyja.

Wiele górskich końcówek i krótka jazda na czas stanowią dla mnie wielką okazję

– mówi.

W drodze na "Wielką Pętlę" najpierw zaliczy Vuelta a Andalucia, a następnie Paryż-Nicea lub Tirreno-Adriatico. Wiosną pojedzie jeszcze w Itzulia Basque Country i ardeńskich klasykach, a po przerwie formę zweryfikuje podczas Criterium du Dauphine. Później udany występ w Tourze ma mu dać przepustkę do igrzysk w Japonii.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: