Zakończyli karierę w 2019 roku

Jak co roku, kilku znanych kolarzy postanowiło zakończyć swoje zawodowe kariery. Oto jedenastu z nich.

Daniele Bennati

Daniele Bennati

fot. Tinkoff-Saxo

39-letni Włoch uważany był za jednego z najszybszych zawodników w peletonie. Po problemach na początku swojej przygody wylądował ostatecznie w Lampre, gdzie zrobiło się wokół niego głośno. W okresie od 2008 do 2012 roku wygrał łącznie jedenaście etapów we wszystkich Grand Tourach. Od 2008 roku jeździł dla Liquigasu, później podpisał umowę z RadioShack, by następnie przez cztery lata reprezentować Saxo Tinkoff. W 2017 roku związał się z Movistarem. Po raz ostatni wygrał w 2016 roku (łącznie 53 zwycięstw), wiosną zaliczył upadek, w wyniku którego doznał kontuzji kręgów szyjnych.

Lars Boom

Lars Boom

fot. QCF/Paumer/Kåre Dehlie Thorstad

Niegdyś przełajowy mistrz świata, od 2009 roku szosowiec w koszulce Rabobank/Belkin. Z sukcesów cieszył się niemalże natychmiast. Triumfował na etapie Vuelta a Espana i Tour de France (2014), przesądził na swoją korzyść generalkę Eneco Tour (2012), Tour of Belgium (2009) czy dwukrotnie Tour of Britain (2011, 2017). Po gorszych dwóch latach w Astanie wrócił na stare śmieci – do LottoNL-Jumbo. Od 2018 roku walczył z problemami zdrowotnymi (serce), podczas Tour of Norway w niesportowy sposób potraktował Prebena van Hecke i został na miesiąc zawieszony. Ostatnio związał się z drugoligowym Roompot, a w przyszłości 33-letni Holender zamierza ścigać się w wyścigach MTB.

Stephen Cummings

Cumming

fot. ASO/B.Bade

Tak naprawdę o 38-letnim Brytyjczyku świat usłyszał w 2015 roku, kiedy w trykocie MTN Qhubeka wygrał odcinek „Wielkiej Pętli” odnosząc historyczny wynik dla swojej ekipy z RPA. Osiągnięcie to powtórzył rok później. Trzynaście razy startował w trzytygodniówkach. Karierę zaczynał na torze – na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach (2004) zdobył drużynowe srebro na dochodzenie -, na szosie jeździł dla Landbouwkrediet, Discovery Channel, Barloworld. Po udanym sezonie 2009 przeszedł do Sky, w 2012 roku trafił do BMC Racing, odniósł wiktorię na 13. etapie Vuelty.

Stijn Devolder

fot. Trek Factory Racing

W przeciągu 19 sezonów 40-letni Belg wygrał siedemnaście razy, ale dwa z nich przeszły do annałów. W 2008 i 2009 roku Devolder był najlepszy w Ronde van Vlaanderen. Ścigał się dla Discovery Channel (później Trek), QuickStep, Vacansoleil, od 2017 roku znalazł się na poziomie Professional Continental, ostatnio pomagając Mathieu van der Poelowi w Corendon-Circus. Przed sezonem 2019 schudł siedem kilogramów.

Johannes Fröhlinger

Johannes Frohlinger

fot. Dominik Smolarek / www.dominiksmolarek.pl

Po wygranej w Tour Alsace w 2006 roku znalazł zatrudnienie w Gerolsteiner. Po rozwiązaniu „mineralnych”, w związku z aferą dopingową, 34-letni obecnie Niemiec na dwa lata przetransferował się do Milram, w 2011 roku związał się z Skil-Shimano. Jako solista nie odniósł żadnej wygranej, zawsze spełniał rolę pomocnika i kapitana zespołu. Sunweb rozwiązał z nim po sezonie 2019 kontrakt, Fröhlinger szukał nowego pracodawcy, lecz bez sukcesu. Teraz będzie pracował jako trener.

Marcel Kittel

Marcel Kittel

ASO/Bruno BADE

Człowiek-torpeda. Nazwisko wyrobił sobie w trakcie Tour de Pologne (2011), kiedy reprezentował jeszcze barwy Skil-Shimano. Wygrał cztery etapy, potem wybrał się na Vuelta a Espana i na ulicach Talavera De La Reina nie pozostawił żadnych szans Peterowi Saganowi. Do 2015 roku zakładał koszulkę Skil/Argos/Giant-Alpecin, zespół opuścił po małym skandalu związanym z brakiem nominacji na Tour de France. Tour, którego był sprinterskim królem. W sumie czternaście zwycięskich etapów mówi za siebie, do tego dorzucił pięć wygranych w Scheldeprijs i cztery odcinki w Giro d’Italia. Odbudował się w Etixx-Quick Step – przez dwa lata aż 26 wygranych! – przeszedł do Katusha-Alpecin, co było jego największym błędem. Brak formy, zła atmosfera w teamie przyczyniły się do tego, że w maju Kittel udał się na urlop, aby później poinformować o zakończeniu kariery. Zaczął studiować, został ojcem.

Moreno Moser

Kolejny kolarz z Tour de Pologne, z którego słynny wujek Francesco Moser na pewno jest dumny. W 2013 roku wygrał nasz narodowy wyścig w barwach Liquigasu. Cannondale opuścił po trzech kolejnych latach wiążąc się z Astaną, gdzie jego dyspozycja nie poprawiła się. Sezon 2019 spędził w drugiej dywizji, w Nippo Vini Fantini. Włoch odchodzi na emeryturę w wieku zaledwie 29 lat, czyli jest dwa lata młodszy od Kittela.

Simon Spilak

Simon Spilak

fot. Jakub Zimoch/rowery.org

Słoweniec mało mówił, dużo robił. Swoją drogę rozpoczął w Adria, w 2008 roku zawarł kontrakt z Lampre. Był mocny w górkach, mocny solo, mocny w klasykach. Dobrze wspominają go przede wszystkim w Szwajcarii. W kraju Wilhelm Tella 33-latek wygrał Tour de Romandie (2010) oraz Tour de Suisse (2015, 2017). Od siedmiu lat rozgościł się w Katusha, grupa się niedawno rozpadła, Spilak był dogadany z Bahrain-Merida. Aż tu nagle w październiku zakomunikował, że zawiesza buty na kołku. Tuż przedtem Bahrain-Merida zwolnił dwóch jego krajanów: Kristijana Korena oraz dyrektora sportowego Boruta Bozica, którzy zostali zdyskwalifikowani za doping na dwa lata.

Robert Wagner

Robert Wagner

fot. ASO/Kare Dehlie Thorstad

Niemiec, lat 36. I na tym można by zakończyć opis zawodnika, który po stacjach w Wiesenhof, Skil-Shimano, Leopard-Trek zadomowił się w 2013 w Blanco/Belkin/LottoNL-Jumbo. Tym bardziej zdziwić mógł jego transfer w zeszłym roku do Arkea-Samsic (przeszedł razem ze swoim przyjacielem Andre Greiplem). Choć palmares Wagnera są skromne – w 2011 roku został mistrzem kraju we wspólnym -, to dla swoich drużyn był zawsze nieocenionym domestique, człowiekiem od czarnej roboty. W Jumbo-Visma będzie prowadził teraz stajnię młodzieżowców.

Taylor Phinney

Taylor Phinney

fot. Jakub Zimoch/rowery.org

Chyba największa niespodzianka. Przez sześć pierwszych lat ścigał się w BMC Racing, w tym okresie odniósł swoje wszystkie sukcesy (13 zwycięstw). W 2012 roku wygrał prolog Giro d’Italia i założył maglia rosa, na mistrzostwach świata w Valkenburgu zdobył srebro na czas. Miewał spore kłopoty ze zdrowiem i kontuzjami, w 2014 roku na krajowych mistrzostwach upadł tak pechowo na zjeździe, że doznał podwójnego złamania nogi. Dwa lata temu związał się z Cannondale-Drapac/EF Education First, w sezonie 2019 tylko w siodle spędził zaledwie 25 dni wyścigowych. 29-letni Amerykanin poświęci swój czas muzyce i pani jego serca Kasi Niewiadomej.

Leopold König

fot. Bora-hansgrohe / veloimages

32-letni czeski zawodnik odchodzi w ciszy, niemal zapomniany. Jego potencjał sięgał podium Wielkiego Touru, ale zmagania ze szwankującym kolanem zepsuły karierę i chyba wpędziły w poważniejsze kłopoty. Był 6. kolarzem Giro d'Italia (2015), 7. Tour de France (2014) i 9. Vuelta a Espana (2013). W tym ostatnim zapisał na koncie jeden etap. W ostatnim roku wystartował tylko na początku sezonu na Majorce i w Tirreno-Adriatico, wycofując się przedwcześnie. Porzucił media społecznościowe, zaszył się nie wiadomo gdzie, przestał się nawet kontaktować ze swoim ostatnim zespołem Bora-hansgrohe.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: