Młodość, technologie i długość kariery. Greg van Avermaet o młodych wilkach peletonu

Greg van Avermaet

Młodzież coraz lepsza, młodzież coraz bardziej profesjonalnie przygotowana. Greg van Avermaet przed sezonem olimpijskim dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat zastępów młodziutkich zawodników, coraz szybciej windujących się na poziom WorldTour.

Szturm kolarzy rocznika 1990 na pozycje liderów peletonu w latach 2013-2015 zwiastował sporą zmianę pokoleniową. Wtedy motywem dyskusji była przebojowość Saganów, Kwiatkowskich czy Matthewsów, którzy w wieku 24 lat potrafili po kątach rozstawiać starych mistrzów. Wczesny start karier na najwyższym poziomie na tym etapie nie był obarczony pytaniami o potencjalną długość zawodowych karier. W 2019 roku, wobec sukcesów 19-latków czy 22-latków w największych wyścigach globu, pytania o ich dalsze kroki skłonić mogą do przemyślenia utartych od lat w szosowym peletonie założeń.

Tu trudno mówić o stałym kanonie, acz wyróżnić można dwa założenia czynione pod kątem rozwoju kolarzy szosowych. Pierwsze mówi, że najlepszy okres kariery zawodowej przychodzi po 26-27 roku życia, a wcześniej młody kolarz musi uczyć się szosowego rzemiosła. Drugie z kolei bazuje na danych historycznych i podnosi, że utrzymanie się przez zawodnika na szczycie przez 6-7 lat to olbrzymi wyczyn. Założenia te w różnym stopniu informować mogą oceny kolarzy w zależności od preferowanych przez nich wyścigów, ale od lat stanowiły stały element myślenia o zawodowym kolarstwie.

Kwestię młodości, doświadczenia i konsekwencji zmian w peletonie podjął Greg van Avermaet. Lider CCC Team w trakcie konferencji prasowej indagowany był o postępy swojego rodaka Remco Evenepoela i z prasą podzielił się swoimi wrażeniami na temat rewelacyjnego 19-latka.

Jego wyniki mówią za siebie. Nie składałbym wiele presji na jego ramionach, dajmy mu dorosnąć i zorientować się co może zrobić. Ma przed sobą przyszłość

– zaczął ostrożnie.

Belgijskich mistrzów dziennikarze z Belgii i Holandii nagabują o sukcesy młodego pokolenia, w szczególności Evenepoela, który w pierwszym roku kategorii młodzieżowej został mistrzem Europy zawodowców w jeździe indywidualnej na czas, zdobył srebro mistrzostw świata w tej konkurencji i wygrał Clasica San Sebastian. Młody Belg po zakończeniu sezonu obsypany został deszczem nagród, a nastolatek w perspektywie ma występ w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.

O fenomenalnym 19-latku wcześniej wypowiadał się Philippe Gilbert, który z Evenepoelem startował w barwach ekipy i kraju. 37-letni mistrz klasyków nie był początkowo pod wrażeniem pewności siebie rodaka, ale gdy okazało się, że młodzian nie rzuca słów na wiatr, Gilbert nie miał uwag.

Van Avermaet podzielił się natomiast spostrzeżeniami na temat wczesnego etapu karier szosowców.

Myślę, że [młodzi zawodnicy] znacznie bardziej profesjonalnie podchodzą do ścigania niż my w ich wieku. Ja w pierwszym roku w peletonie nie miałem o niczym pojęcia, nie trenowałem z pomiarem mocy. Nie wiedziałem co to krzywa mocy, nikt nie dbał o aerodynamikę. Dziś chłopaki jak Bernal, Remco czy Pogacar mają to wszystko w małym palcu, jeszcze nam potrafią podrzucać nowinki

– ocenił.

fot. Unipublic / Photogomez Sport

Tylko w sezonie 2019 9 z 38 najważniejszych wyścigów cykl WorldTour wygrali kolarze, którzy nie obejrzeli jeszcze 25 wiosny życia. Mathieu van der Poel wygrał Amstel Gold Race i Dwars door Vlaanderen, Tadej Pogacar Tour of California (a do tego trzy etapy Vuelta a Espana i zajął 3. miejsce w hiszpańskim Grand Tourze), Laurens de Plus triumfował w BinckBank Tour, Remco Evenepoel w Clasica San Sebastian, Egan Bernal zdobył Paryż-Nicea, Tour de Suisse i Tour de France, a Pavel Sivakov wygrał Tour de Pologne.

Sukcesy w takim wieku przychodzą również z innymi ważnymi zmianami w życiu, co nie umknęło uwadze Van Avermaeta.

Myślę, że są bardziej dojrzali, wyrastają także z bardziej profesjonalnie zorganizowanych ekip młodzieżowych, w których jeżdżą na obozy treningowe. My… w ich wieku siedzieliśmy w domu, w Belgii, trenowaliśmy w zimowych warunkach. Myślę, że szczyty możliwości osiągali będą szybciej, ale przez to mogą mieć także krótsze kariery. Sposób, w jaki podchodzą do treningu, diety jest wymagający mentalnie, szczególnie przy długich nieobecnościach w domu

– dodał.

Van Avermaet w czołówce klasykowców znajduje się od początku drugiej dekady XXI wieku i nie zamierza młodzieniaszkom pola oddawać bez walki.

Z wiekiem przychodzi doświadczenie: Valverde i Gilbert wciąż są w stanie jeździć dobrze w klasykach, więc myślę, że mam przed sobą jeszcze kilka lat. Wyścigi, jak Paryż-Roubaix, jesteś w stanie jeździć lepiej z wiekiem, więc o to się nie martwię. Zmianom ulegają możliwości na krótszych etapach czy bardziej eksplozywnych końcówkach, ale nad tym można pracować. Jeżdżę na wysokim poziomie, nie czuję zasadniczych zmian w swoim organizmie. 2-4 lata jeszcze przede mną

– zaznaczył.

Ja staram się znaleźć balans między czasem w domu i trenowaniem. Dlatego mogę planować dłuższą karierę: to, co robię teraz, robię od kilku lat, nie stresuję się.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: