Caleb Ewan chce monumentu

Caleb Ewan

Caleb Ewan przedłużył kontrakt z Lotto Soudal do 2022 roku, a wiosną chciałby to uczcić zwycięstwem w Mediolan-San Remo.

Australijski sprinter sezon rozpocznie na swoim terenie, podczas Tour Down Under, następnie zaliczy UAE Tour i Paryż-Nicea. Po San Remo w bruki nie zamierza się angażować, zaliczając tylko dwa północne semi-klasyki Brugge-De Panne i Scheldeprijs. Później czeka go Giro d'Italia i Tour de France.

Wiem, że Mediolan-San Remo to również wielki cel dla Philippe'a Gilberta. Chce tego piątego monumentu, ale jednocześnie "La Primavera" jest jedynym zabytkiem, który może wygrać rasowy sprinter. To czyni również dla mnie klasyk wyjątkowym, więc zamierzam być gotowy na tę próbę

– mówi Ewan w "Wielerflits".

25-latek w minionym sezonie zadebiutował w Tour de France, od razu sięgając po trzy etapy, w tym po najbardziej prestiżowy na Polach Elizejskich. W 2020 nie planuje jednak rozebrać Petera Sagana z zielonej koszulki "Wielkiej Pętli".

To prawda, że ostatnio uplasowałem się tuż za Saganem, ale klasyfikacja punktowa nie jest moim celem. To nie jest klasyfikacja sprinterów, czyż nie? Od 2011 roku [kiedy wygrał Mark Cavendish]. Interesują mnie etapy, a gdy to wypali, wysokie miejsce przyjdzie z automatu

– wyjaśnił "Pocket Rocket".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: