Były lekarz Team Sky odpowie na pytania o zamówienia testosteronu?

kolarze Team Sky na rowerach w czasie zgrupowania

Richard Freeman, były lekarz Team Sky i British Cycling, może stracić prawo do wykonywania zawodu. Co więcej, w toku działań trybunału General Medical Council (GMC), doktor będzie najpewniej musiał osobiście odpowiedzieć na pytania o zamówienie zabronionych substancji do siedziby ekipy i brytyjskiego związku.

Trybunał przy organizacji regulującej medyczną profesję na Wyspach Brytyjskich zdecydować ma o zdolności lekarza do dalszego wykonywania przez niego zawodu. GMC pod adresem Freemana wysunęła 22 zarzutów, które dyskwalifikować go mają jako osobę praktykującą medycynę.

Freeman póki co zeznania złożył na piśmie, a w kolejnych tygodniach ma odpowiadać na pytania osobiście. Lekarz nie kwestionował 18 z 22 zarzutów. Te, które jego obrona próbowała z listy wykreślić, dotyczyły zamówienia paczki testosteronu do siedziby British Cycling i Team Sky w 2011 roku.

Dostawa 30 saszetek zabronionego przez przepisy antydopingowe środka na jaw wyszła w marcu 2017 roku. Pierwotnie wersja lekarza była prosta: paczkę wysłano przez pomyłkę, a Freeman towar zwrócił i otrzymał pismo z potwierdzeniem błędu administracyjnego. Freeman w pisemnych zeznaniach przed GMC wersję tę zmienił, przyznając się do kłamstwa i do proszenia dostawcy o nieprawdziwe potwierdzenie, że paczka została błędnie nadana. Jej zawartość nie została zwrócona, a Freeman twierdzi, że do jej zamówienia nakłaniać go miał były trener Shane Sutton, który specyfikiem leczyć miał zaburzenia erekcji.

Sutton, który zeznawał wcześniej i przesłuchanie opuścił po awanturze z prawniczką Freemana, przedstawił dokumentację medyczną, na podstawie której trybunał uznał, że były trener nie miał medycznego zapotrzebowania na takowy specyfik.

Sutton wściekły, Freeman schowany, dopingowe chmury nadal nad brytyjskim kolarstwem

Freeman, u którego zdiagnozowano zaburzenia afektywne dwubiegunowe, nie pojawił się na przesłuchaniach, a jego obrona tłumaczyła, że trybunał nie ma wystarczających dowodów by poprzeć wysunięte zarzuty. Trybunał uznał jednak, że założeniem racjonalnym i wypływającym z przedstawionych dowodów jest teza, że Freeman wiedział lub miał świadomość, że testosteron podawany będzie sportowcom.

Taka konkluzja wysunięta została po wzięciu pod uwagę przeszłości Freemana, który przyznał się do składania fałszywych zeznań w sprawie dostaw testosteronu, m.in. podczas śledztwa Brytyjskiej Agencji Antydopingowej (UKAD). Co więcej, prawniczce reprezentującej Freemana nie udało się podtrzymać tłumaczeń o tym, że testosteron zamówiony został pod presją ze strony trenera Shane'a Suttona.

Trybunał miał sprawę Freemana zamknąć do 20 grudnia, aczkolwiek, według raportów "BBC", tak szybkie zakończenie sprawy jest mało prawdopodobne.

British Cycling i Team Sky/Ineos od pytań o naginanie zasad nie może uwolnić się od kilku lat, ale sprawy nabrały tempa w marcu 2018 roku, po tym jak komisja brytyjskiego parlamentu stwierdziła, że "zespół Sky stosował środki medyczne, zgodnie z przepisami WADA, by poprawiać występy zawodników, a nie by ich leczyć."

Recepta na sukces. Brytyjscy parlamentarzyści bez złudzeń w sprawie Team Sky

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: