Philippe Gilbert: "Co za arogant - myślałem"

Remco Evenepoel

Philippe Gilbert w rozmowie z "Het Laatste Nieuws" opowiedział o swoich wrażeniach z sezonu spędzonego z Remco Evenepoelem. Przyznał, że na początku uważał fenomenalnego nastolatka za lekko postrzelonego.

Gilbert wprowadzał pierwszoroczniaka w arkana zawodowego ścigania. Początkowo był mocno skonfundowany podejściem Evenepoela do wyścigów. Opowiedział o Adriatica-Ionica Race.

Nie brałem go zbyt poważnie na początku. Uważałem, że jest trochę postrzelony. Opowiadał takie rzeczy przed startem, że myślałem sobie 'Hej chłopcze, co ty tu teraz wygadujesz? Uspokój się trochę'. Zrobiłby to i to, zaatakowałby tam... 'Co za arogant' - myślałem. A kilka godzin później, kiedy był na trasie, po prostu wprowadzał to w życie. Imponujące

– nie może się nadziwić mistrz świata z 2012 roku.

Gilbert jest również pod wrażeniem tego, co Evenepoel zrobił na mistrzostwach świata w Yorkshire, kiedy po upadku starszego kolegi, poświęcił się, zostając mu do pomocy.

To naprawdę dobry chłopak, spontaniczny i uczciwy. To co zrobił w Yorkshire było superprofesjonalne i zaprowadzi go daleko. Teraz ma prawo ubiegać się o przywództwo w drużynie narodowej.

Gilbert rozwojowi Remco przyglądał się będzie z oddalenia, gdyż rozstaje się z Deceuninck-Quick Step, przechodząc do Lotto Soudal. Czeka z zainteresowaniem jak potoczy się kariera młodzieńca na trasach trzytygodniówek.

Już jest w elicie najlepszych czasowców i radzi sobie w średnich górach. Ale ciekawe czy jest w stanie stawić czoła kolumbijskim cudownym kozicom na przełęczach powyżej 2000 metrów. Myślę, że tylko oni mogą go powstrzymać. Zwłaszcza Bernal jest fenomenalny w takim terenie.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: