Mathieu van der Poel na niższych obrotach, w perspektywie Strade, San Remo i Roubaix

Mathieu van der Poel

Mathieu van der Poel odfajkował kolejne zwycięstwo, zdobywając we włoskim Silvelle swój trzeci tytuł mistrza Europy w kolarstwie przełajowym. Holender przyznał na mecie, że rywale tego dnia mogli go pokonać.

Dla 24-letniego zawodnika to był dopiero drugi start w sezonie przełajowym, co było widoczne na trasie. Bardziej kontrolował poczynania naciskających go reprezentantów Belgii, niż sam narzucał warunki. Eli Iserbyt do samego końca stwarzał realne zagrożenie.

Na razie nie czuję się tak jak przed rokiem. Potrzebuję startów, aby organizm przyzwyczaił się do wysiłku pod przełaje. Dziś Belgowie byli blisko, to była dla nich wyjątkowa okazja, a pokonanie ich doda mi pewności siebie.

Van der Poel ten sezon przełajowy potraktuje ulgowo, celując właściwie tylko w mistrzostwa świata. W perspektywie ma wiosenne wyścigi na szosie i kolarstwo górskie, tu przede wszystkim wyścig olimpijski.

Moje cele w 2020 obejmują wyścigi klasyczne i MTB na Igrzyskach. Prawdopodobnie skupię na startach poza szosą, w grę wchodzą mistrzostwa świata MTB

– zaznaczył.

Program wiosenny kolarza Corendon-Circus nie jest jeszcze potwierdzony, niemniej wiadomo, że powinien objąć Strade Bianche, Tirreno-Adriatico, Mediolan-San Remo, Gandawa-Wevelgem, Dwars door Vlaanderen, Ronde van Vlaanderen, Paryż-Roubaix i Brabantse Pijl.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: