Trasa Giro d'Italia 2020

Po raz 103. rozegrany zostanie Wyścig Dookoła Włoch, Giro d'Italia. Organizatorzy chcą przyciągnąć kolarzy zainteresowanych igrzyskami olimpijskimi oraz dość klasycznym układem trasy trzytygodniowego wyścigu, acz wszystkie trudy wyścigu rzucone zostały na ostatni tydzień zmagań.

Trzy etapy jazdy na czas o łącznej długości 58,5 kilometra, 6 górskich przepraw, 5 odcinków zakończonych podjazdami. W programie Węgry, Sycylia, wybrzeże Adriatyku oraz Dolomity i alpejskie przełęcze przed finałową czasówką w Mediolanie. W sumie 3580 kilometrów, między 9 a 31 maja.

Giro d'Italia w sezonie 2020 nie idzie śladem Tour de France. Organizatorzy nie skrócili etapów, przeciwnie, postawili na górskie maratony w ostatnim tygodniu zmagań, w pierwszych 14 dniach fundując zawodnikom tylko dwa górskie etapy.

Wyścig rozpocznie się w węgierskim Budapeszcie od krótkiego odcinka jazdy indywidualnej na czas. Ten zakończy się niewielkim wzniesieniem, a różnice czasowe powinny pomóc w uspokojeniu nerwówki w peletonie na pierwszych odcinkach. Ten typ rozpoczęcia zmagań w ramach Grande Partenza pojawiał się w ostatnio w latach 2016, 2018 i 2019. Dwa kolejne etapy na węgierskich szosach dadzą pole do popisu sprinterom, którzy w sumie dostaną sześć szans walki z peletonu.

Z Węgier rywalizacja przenosi się na Sycylię i to szybko, bo bez dnia przerwy. Czwartego dnia czeka pagórkowata końcówka, a już na piątym etapie prawdziwie górski etap z metą na Etnie (18,2 km, 6,8%). Podjazd z północnej strony w części pokryje się z tym z 2011 roku, a wulkaniczna wspinaczka będzie pierwszym testem nóg dla górali. Pierwszy tydzień zmagań zwieńczą etapy na południu "włoskiego buta": szósty i siódmy odcinek to pole popisu dla zawodników potrafiących w ucieczce wszystko postawić na jedną kartę, aczkolwiek podjazd na Valico de Montescuro może obudzić faworytów wyścigu. Finisze w Brindisi (etap 8) i w Vieste (etap 9) należeć powinny do sprinterów.

Trasa po dniu przerwy przyklei się do wschodniej partii Półwyspu Apenińskiego. Drugi tydzień pozwoli do gry wrócić sprinterom, acz w regionach Marche i Emilia-Romania pojawi się kilka etapów pagórkowatych. Kumulacją tej części zmagań będzie wjazd do regionu Wenecji Euganejskiej i 34-kilometrowa czasówka w Valdobbiadene na etapie 13. oraz górski etap dnia następnego.

Etap jazdy na czas to klasyka drugiego tygodnia Giro, a wśród winnic kolarzom przyjdzie dwa razy się wspinać, co powinno powiększyć różnice w klasyfikacji generalnej. Dzień później peleton skręci bardziej na wschód i na wjedzie w Dolomity. Na drodze do Piancavallo (14,5 km; 7,8%) wyrosną wspinaczki pod Sella Chianzutan, Forcella di Monte Rest oraz Forcella di Pal.

przekrój wszystkich etapów Giro d'Italia 2020

Rywalizację w trzecim tygodniu wznowiona zostanie w rejonie Friuli-Wenecja Julijska, na pętli ze ścianką Monte di Ragogna (2,8 km; 10,4%), natomiast dwa kolejne dni zadecydują o być albo nie być. Po pagórkowatym odcinku do San Daniele del Friuli kolumna wyścigu kieruje się na zachód, acz pozostanie na pograniczu Dolomitów i Alp: siedemnasty etap zaprowadzi do Madonna di Campiglio (12,5 km; 5,7%), a na 202 kilometrach wyrosną Forcella Valbona (21,9 km; 6,6%), Monte Bondone (20,2 km; 6,8%) i Passo Durone (10,4 km; 6%), co złoży się na ponad 5000 metrów przewyższenia. Kolejnego dnia 209 kilometrów po Alpach: cztery podjazdy, w tym wspinaczka na Cima Coppi: Passo dello Stelvio (2758 m n.p.m.; 24,7 km; 7,5%) oraz podjazd do Laghi di Cancano (8,7 km; 6,8%) w Parco Nazionale dello Stelvio.

Dziewiętnasty odcinek dostaną oddychający jeszcze w tym punkcie sprinterzy, a wyścig przemieści się na zachód by kolejnego dnia zahaczyć o Alpy we Francji. 20. etap poprowadzi z miejscowości Alba na Colle dell'Angello (2744 m.n.p.m.; 21,3 km; 6,8%), a potem przez Col d'Izoard (14,2 km; 7,1%) i Montgenevre (8,4 km; 6%) do stacji narciarskiej Sestriere (11,4 km; 5,9%).

Zwycięzcę poznamy w Mediolanie, po zakończeniu jazdy indywidualnej na czas, która liczyła będzie 16,5 kilometra i na której nie wyrosną żadne podjazdy.

Trasa Giro d'Italia 2020

9 maja (sobota) – etap 1: Budapeszt (8,6 km; jazda indywidualna na czas ★★☆☆☆)

10 maja (niedziela) – etap 2: Budapeszt – Györ (195 km ★☆☆☆☆)

11 maja (poniedziałek) – etap 3: Székesfehérvár – Nagykanizsa (204 km ★☆☆☆☆)

12 maja (wtorek) – etap 4: Monreale – Agrigento (204 km ★★☆☆☆)

13 maja (środa) – etap 5: Enna – Etna (Piano Provenzano) (150 km ★★★★☆)

14 maja (czwartek) – etap 6: Catania – Villafranca Tirrena (138 km ★★☆☆☆)

15 maja (piątek) – etap 7: Mileto – Camigliatello Silano (223 km ★★★☆☆)

16 maja (sobota) – etap 8: Castrovillari – Brindisi (216 km ★☆☆☆☆)

17 maja (niedziela) – etap 9: Giovinazzo – Vieste (198 km ★★★☆☆)

18 maja (poniedziałek) – dzień przerwy

19 maja (wtorek) – etap 10: San Salvo – Tortoreto Lido (212 km ★★★☆☆)

20 maja (środa) – etap 11: Porto Sant'Elpidio – Rimini (181 km ★★☆☆☆)

21 maja (czwartek) – etap 12: Cesenatico – Cesenatico (205 km ★★★★☆)

22 maja (piątek) – etap 13: Cervia – Monselice (190 km ★★☆☆☆)

23 maja (sobota) – etap 14: Conegliano – Valdobbiadene (33,7 km; jazda indywidualna na czas ★★★★☆)

24 maja (niedziela) – etap 15: Base di Rivolto – Piancavallo (183 km ★★★★☆)

25 maja (poniedziałek) - dzień przerwy

26 maja (wtorek) – etap 16: Udine – San Daniele del Friuli (228 km ★★★★☆)

27 maja (środa) – etap 17: Bassano del Grappa – Madonna di Campiglio (202 km ★★★★★)

28 maja (czwartek) – etap 18: Pinzolo – Laghi di Cancano (209 km ★★★★★)

29 maja (piątek) – etap 19: Morbegno – Asti (251 km ★☆☆☆☆)

30 maja (sobota) – etap 20: Alba – Sestriere (200 km ★★★★★)

31 maja (niedziela) – etap 21: Cernusco sul Naviglio – Mediolan (16,5 km; jazda indywidualna na czas ★★☆☆☆)

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

6 Comments

  1. Tomek

    24 października 2019, 18:42 o 18:42

    Chyba coś z datami namieszaliście 🙂

  2. Sławomir Nowak

    24 października 2019, 20:27 o 20:27

    Trasa super! Wysokie góry i 3 czasówki to powinna być norma dla takich wyścigów. Francuzi mogliby się trochę poduczyć od Włochów jak układa się etapy, aby wyścig nie był nudny,

    • kuna

      24 października 2019, 20:52 o 20:52

      akurat w tym roku giro było nudne a tdf bardzo ciekawe

      • Sławomir Nowak

        25 października 2019, 00:03 o 00:03

        Z tym się nie zgodzę. Co prawdę Alaphilippe rozkręcił tour i był najciekawszy od wielu lat.

        • tose

          25 października 2019, 23:19 o 23:19

          Góry wysokie w 3 tygodniu, ale ciekawe czy da się je przejechać w maju.

      • reko

        26 października 2019, 10:19 o 10:19

        dokładnie masz rację....jako wielki fun giro i niekoniecznie TdF muszę przyznać, że tegoroczne giro w pierwszej połowie było bardzo nudne i aż nie chciało sie tego oglądać. Tour dla odmiany był bardzo ciekawy i to nie za sprawą Juliana tylko trasy jaką ułożono. Podobnie było z Vueltą, która biegła przez wspaniałe i piękne trasy.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: