Mistrzostwa Europy 2019. Płosaj z brązem, Rudyk w półfinale sprintu

Nikol Płosaj wywalczyła w holenderskim Apeldoorn brązowy medal mistrzostw Europy w wyścigu eliminacyjnym kobiet.

Polka uległa tylko Holenderce Kirsten Wild oraz Brytyjce Emily Nelson.

Płosaj, wychowanka klubu UKS Mróz Jedynka Kórnik, aktywnie przejechała wyścig eliminacyjny, unikając kłopotów i w finale zostając na welodromie z Wild, Nelson i Włoszką Marią Giulią Confalonieri. Ta ostatnia odpadła jako pierwsza, co Polce dało miejsce na podium. Płosaj nie walczyła z Brytyjką i Holenderką, a te rozstrzygnęły między sobą kwestię złota.

Dla reprezentacji Polski to drugi medal tych mistrzostw, wczoraj brązowy krążek, także w eliminatorze, zdobył Filip Prokopyszyn.

Drugiego dnia medale rozdano także w scratchu mężczyzn. Hiszpan Sebastian Mora Vedri zdobył w holenderskim Apeldoorn złoto w tej konkurencji.

Utytułowany zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego po ataku na pięć okrążeń przed metą wyrwał rywalom złoto. Srebro zdobył Grek Christos Volikakis, a brąz Holender Wim Stoertinga. Filip Prokopyszyn zajął 8. miejsce.

Sprint

Mateusz Rudyk tymczasem awansował do półfinału sprintu mężczyzn. Polak trzecim czasem kwalifikacji rozpoczął rywalizację w sprincie indywidualnym, notując wynik gorszy tylko od Holendrów Jeffreya Hooglanda i Harrie Lavreysena i awansując do 1/8 finału. 18. wynik zapisał na tym etapie Rafał Sarnecki, co dało mu awans do 1/16.

Sarnecki awansował do 1/8, acz tam uległ Lavreysenowi. Rudyk tymczasem z kwitkiem odprawił Hiszpana Juana Peraltę Gascona i w ćwierćfinale stanął oko w oko z Brytyjczykiem Jackiem Carlinem.

Rudyk wygrał pierwszy bieg i w drugim kontrolował sytuację, gładko awansując do półfinału zmagań. Rywalizacja w sprincie kontynuowana będzie jutro. W jej ramach Hoogland stanie do walki z Rosjaninem Denisem Dmitrievem, a Rudyk zajrzy w oczy Lavreysenowi.

Wśród pań do strefy medalowej awansowały dwie Niemki: Lea-Sophie Friedrich oraz Emma Hinze. Pierwsza w półfinale zmierzy się z Ukrainką Oleną Starikovą, a druga z Rosjanką Anastazją Voinovą.

Polki: Nikola Sibiak i Urszula Łoś odpadły w 1/8 finału. Pierwsza uległa Emmie Hinze, druga przegrała z Holenderką Shanne Braspennicx.

Wyścigi drużynowe na dochodzenie

Duńczycy Lasse Norman Hansen, Julius Johansen, Frederik Madsen i Rasmus Pedersen zdobyli złoto w wyścigu drużynowym na dochodzenie. Czwórka z Półwyspu Jutlandzkiego ponownie zbliżyła się do rekordu świata, wyścig kończąc z rezultatem 3:49.113.

Srebrny medal wywalczyli Włosi: Simone Consonni, Filippo Ganna, Francesco Lamon i Davide Plebani, natomiast brąz Brytyjczycy Ed Clancy, Ethan Hayter, Charlie Tanfield i Oliver Wood, którzy w finale pokonali Szwajcarów.

Reprezentacja Polski: Szymon Krawczyk, Bartosz Rudyk, Szymon Sajnok i Daniel Staniszewski sklasyfikowani zostali na 8. miejscu.

Wśród kobiet złoto zdobyły Brytyjki Katie Archibald, Eleanor Dickinson, Laura Kenny oraz Neah Evans. Zawodniczki z Wysp dystans 4 kilometrów pokonały w 4 minuty 13 sekund i 828 tysięcznych, co wystarczyło by pokonać Niemki: Franciskę Brausse, Lisę Brennauer, Lisę Klein i Mieke Kroeger.

Brąz do domu zabrały Włoszki: Elisa Balsamo, Marta Cavalli, Vittoria Guazzini i Letizia Paternoster.

Polska obsada, Karolina Karasiewicz, Nikol Płosaj, Daria Pikulik i Łucja Pietrzak, zapisała 6. wynik, wczoraj ustanawiając nowy rekord Polski na poziomie 4:23.600.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. Paweł

    17 października 2019, 22:59 o 22:59

    Może warto byłoby przy sukcesach medalowychzawodników wywodzących sie niewielkich miasteczek i nie tylko, napisać jaki klub reprezentuje, czy jakiego klubu jest wychowankiem....
    Klub robi całą robotę, niejednokrotnie nie może popełnić nawet minimalnego błędu, by utalentowanemu wychowankowi nic nie zabrakło..... A jak już się uda sukces to zasługa PZKol albomoże jeszcze wspaniałego prezesa.....

    • Dariusz Regulski

      18 października 2019, 18:26 o 18:26

      Nikol PŁOSAJ to wychowanka oddanego i niezłomnego trenera Roberta TACIAKA (ojca Mateusza Taciaka). A wiadomo, że "dziewczyny TACIAKA, to medalowa i zgrana paka", co już nie raz i dwa udowodniły na zawodach w Polsce i za granicą.
      VIVAT UKS Mróz Jedynka KÓRNIK !!!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: