Tomowi Pidcockowi niespieszno do WorldTouru

Tom Pidcock

Niesamowite sukcesy osiągnięte w tym sezonie przez nastoletnich Remca Evenepoela i Tadeja Pogacara nie skłoniły Toma Pidcocka do decyzji o przejściu na poziom WorldTour.

Uzdolniony Brytyjczyk w przyszłym sezonie wciąż będzie terminował na poziomie młodzieżowym, gdyż jeszcze nie chce narzucić na siebie obowiązków związanych z zawodowym kolarstwem.

20-latek z Leeds jest obecnie mistrzem świata U23 w przełajach, a w zeszły piątek wywalczył brązowy medal mistrzostw świata młodzieżowców w wyścigu ze startu wspólnego. Drzwi do kariery zawodowej są przed nim otwarte szeroko, jednak on sam twierdzi, że wciąż ma na to czas.

Chcę się rozwijać, a to wymaga czasu. Mógłby wskoczyć w buty zawodowca, ale oni muszą cały swój czas temu poświęcać, tymczasem ja chcę cieszyć się młodością. Nie uważam, że sięganie po młodych kolarzy to dobra sprawa. Potrzeba więcej szans na własny rozwój

– powiedział Pidcock w „Cyclingweekly”.

Powodem, dla którego kolarze lgną do WorldTouru jest poczucie sukcesu i bezpieczeństwa. Mam to bez tego, więc nie ma pośpiechu. WorldTour to poważna sprawa, a ja chcę cieszyć wyścigami i wygrywaniem

– dodał.

Pidcock wciąż zamierza łączyć różne dyscypliny, przełaje, z szosą i MTB, niejako podążając za Mathieu van der Poelem.

Nie rozumiem, dlaczego inni tego nie robili wcześniej. Myślę, że może mieć to związek ze sprzętem. Obecnie rower crossowy jest prawie taki sam jak rower szosowy. Może w tamtych czasach były cięższe. Jazda na rowerze to jazda na rowerze, to dwa koła.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: