Kategorie: Mistrzostwa świata

MŚ Yorkshire 2019. Michał Gołaś: "tylko najtwardsi zostaną z przodu"

Michał Gołaś uważa, że niedzielne mistrzostwa świata będą jednymi z najtrudniejszych w jakich startował.

Ponad 280 kilometrów, około 12 stopni Celsjusza, deszcz i wielu chętnych na złoty medal. Tak zapowiada się wyścig elity mężczyzn o mistrzostwo świata. Lekko nie będzie i dobrze o tym wie Michał Gołaś, weteran 9 mistrzowskich wyścigów, z którym rozmawialiśmy przed startem.

To będą jedne z najtrudniejszych mistrzostw, bo pogoda się nie zmieni i będzie przez to ciężki i nerwowy wyścig. Będzie wiele wypadków losowych, trzeba być z przodu. Wszyscy o tym wiedzą, więc to będzie powodowało jeszcze większą nerwowość i tylko najtwardsi zostaną z przodu

– zapowiedział.

Mistrzostwa świata rządzą się swoimi prawami, to klasyk, do którego trzeba trafić z formą i szczęściem. Jednak jak do każdego startu, tak i do czempionatu trzeba podejść z pewnymi założeniami i planem. Polak, na co dzień reprezentujący barwy drużyny Team Ineos, uważa, że scenariusz niedzielnej rywalizacji oprze się o bohaterów ucieczki i poszarpanych grupek.

Myślę, że będzie odjazd od startu. Powiedziałbym, że w zależności od tego ilu będzie w nim zawodników, taki odjazd może daleko zajechać, jeśli będzie tam 10-12 ludzi. Trudno jest mi sobie wyobrazić reprezentację, która będzie nastawiona na tę chwilę na pracę w peletonie. Holendrzy mają faworyta na ten wyścig i nie wydaje mi się, żeby oni byli tacy chętni do pracy

– komentował.

Trudno mi znaleźć jakąś ekipę, która będzie w 100% pracowała i to może spowodować, że ten odjazd zajedzie dosyć daleko. Te pierwsze szarpnięcie może zrobić już selekcję w peletonie i grupa uciekinierów zostanie wtedy wchłonięta późno w wyścigu. Ja bym się spodziewał, że dojadą do rund i później będzie kolejny odjazd kilkunastu, może kilkudziesięciu ludzi i przeciąganie liny. A potem to się zejdzie i to faworyci będą walczyli na ostatnich rundach

– nakreślił.

Może też tak być, że wyścig będzie na tyle trudny, że będą to bardzo małe grupki, pojedynczy zawodnicy. Nie widzę wielu ekip, którym zależy na sprincie i które na pewno będą kontrolowały ten wyścig

– analizował Gołaś.

Mistrzostwa świata to dla zawodników oznaka zbliżającego się końca sezonu. Reprezentanci Polski mają za sobą blisko 70 dni wyścigowych, co na koniec września może dawać poczucie zmęczenia i małą niepewność co do dyspozycji. Mimo to celem reprezentacji jest miejsce w pierwszej dziesiątce wyścigu.

Myślę, że miejsce w dziesiątce byłoby wyśmienitym wynikiem, a miejsce w dwudziestce jest realnie osiągalne. Nie ukrywajmy jednak, że nie mamy tutaj lidera, który mógłby walczyć na tej trasie z najlepszymi na świecie jak równy z równym. "Kwiatek", oczywiście w swojej najlepszej formie, byłby tutaj w gronie ścisłych faworytów.

Druga rzecz jest taka, że na koniec września w tej pogodzie masz tylko tyle energii, ile ci zostało po sezonie i nawet w sobotę wieczorem nie jesteś w stanie powiedzieć, czy ci starczy na 100 kilometrów, 200 czy 300. To jest takie trochę wróżenie z fusów

– powiedział.

Trudno o przepis na mistrzostwo, ale pewne jest to, że przy tej trasie i warunkach atmosferycznych bardzo ważne jest rozłożenie sił.

Mimo wszystko trzeba być mocnym, ale ważne jest również dysponowanie energią, odpowiednie odżywianie, a także ubranie i tak dalej, aby jak najdalej dojechać i nie zaplątać się w jakieś problemy bez utraty energii.

Michał Gołaś przedstawił przewidywany przez siebie scenariusz wyścigu, powiedział, co będzie ważne podczas startu oraz jak widzi występ reprezentacji. A kto według niego jest pretendentem do zdobycia tęczowej koszulki?

Mathieu van der Poel, Peter Sagan, Alexander Kristoff i Matteo Trentin to moi faworyci na ten wyścig.

– zakończył.

Magda Tkacz

Zobacz komentarze

  • Czytam to ponownie w poniedziałek, już "po" i co się okazuje, że Goły przepowiedział bardzo dokładnie, co się wydarzy. Szacun za doświadczenie i znajomość tematu. To naprawdę bardzo mądry i bystry chłopak. Myślę, że jeszcze dużo przed nim w kolarstwie. Nie tylko bezpośrednio na rowerze :)

    • Oczywiście, że powalczy. Tam jedzie walczyć 197 kolarzy. Nawet goście z Namibii , Grecji czy Argentyny nie jadą żeby się przejechać i zrobić parę fotek. Ale nie sądzę, żeby uznawali się za faworytów.

Share
Opublikowane przez
Magda Tkacz

Recent Posts

Alan, Norbert i Adrian Banaszek w grupie Mazowsze Serce Polski

Alan Banaszek, Norbert Banaszek i Adrian Banaszek ścigali się będą w kontynentalnej ekipie Mazowsze Serce Polski. (więcej…)

13 grudnia 2019, 08:52

Paszport Goncalvesa szlabanem dla Caja Rural Seguros-RGA

Portugalczyk Domingos Goncalves został tymczasowo zawieszony w związku z nieregularnymi parametrami w jego paszporcie biologicznym. (więcej…)

13 grudnia 2019, 08:20

Mitchelton-Scott już w WorldTourze

Australijska formacja Mitchelton-Scott została zarejestrowana jako ekipa WorldTour oraz Women's WorldTour, podała Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI). (więcej…)

13 grudnia 2019, 07:20

Trasa Tirreno-Adriatico 2020

Przyszłoroczny wyścig Tirreno-Adriatico odkrył swe karty. 55. wydanie włoskiej tygodniówki ponownie poprowadzi z Lido di Camaiore do San Benedetto del…

12 grudnia 2019, 13:14

Tęczowa koszulka na Tour de France

Mistrz świata Mads Pedersen zadebiutuje w Tour de France, poinformował zespół Trek-Segrafedo. (więcej…)

12 grudnia 2019, 13:11

Sagan wraca na Omloop, Nibali rozpocznie w Algarve

Peter Sagan (Bora-hansgrohe), po dwuletniej przerwie, ponownie wystartuje w Omloop Het Nieuwsblad, informuje organizator wyścigu. (więcej…)

12 grudnia 2019, 11:25