MŚ Yorkshire 2019. Katarzyna Niewiadoma: "trasa mi się podoba"

Sobotnim wyścigiem ze startu wspólnego o mistrzostwo świata Katarzyna Niewiadoma kończy sezon 2019. Polka na starcie staje po udanym sezonie, ze spokojem oczekując kolejnego starcia z najlepszymi zawodniczkami globu.

Kadra Polski w wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet ma w tym roku ponownie dwie silne karty w osobach Katarzyny Niewiadomej i Małgorzaty Jasińskiej. Na falujących drogach brytyjskiego hrabstwa Yorkshire Polki stają na podobnej pozycji jak przed rokiem w Innsbrucku. Wtedy górska trasa faworyzować miała mającą za sobą wyczerpujący sezon Niewiadomą, a Jasińska liczyła na dobry dzień, podbudowana występami w ekipie Movistar.

Dwanaście miesięcy później Niewiadoma, po sezonie wśród najlepszych zawodniczek świata, zaliczana jest do szerokiego grona faworytek wyścigu. Jasińska natomiast, po trudniejszym sezonie, jest wszechstronnym jokerem, kartą, która przed rokiem sprawdziła się we wczesnym ataku.

Niewiadoma, w tym sezonie zwycięska na mecie Amstel Gold Race oraz na etapie brytyjskiego OVO Energy Women’s Tour, na pagórkach Yorkshire jechała będzie w terenie, który charakteryzuje wyścigi jej bliskie.

Przejechałam rundę i pierwsze 70 kilometrów. Ten odcinek środkowy przejechałam w samochodzie, więc wiem jak to wygląda. Będzie bardzo ciężko, tu jest cały czas góra-dół... jak po dwunastej hopce musisz wstać z siodełka i coś dokręcić to całe ciało piszczy

– oceniła w rozmowie z „Rowery.org”.

Polka w niedzielę kończy 25 lat, a od czasu dołączenia do zawodowego peletonu w wyścigu mistrzowskim startowała sześciokrotnie. Trzy razy zmagania kończyła w czołówce, najwyżej na 5. miejscu w 2017 roku. Do wyścigu podchodzi spokojnie, jeśli denerwuje się startem, to nie daje sobie tego po sobie poznać.

Wyścig w Yorkshire jest jej ostatnim startem w tym roku, wyścigiem, na trasie którego, jak w poprzednich latach, postara się zostawić wszystkie siły.

Trasa mi się podoba. Przypomina mi trochę trzeci etap OVO Women’s Tour, te rundy wariackie... gdzieś tam Amstel mi się przewija przez głowę. To jest też teren bardzo podobny do norweskich wyścigów. Selekcja będzie się odbywała, nawet nie trzeba będzie specjalnie atakować aby z peletonu 150-osobowego zrobić nagle 50

– zaznaczyła.

Wydaje mi się, że przy takiej trasie nie potrzebujesz zbytnio planu. Cały czas ktoś będzie strzelał

– powiedziała.

149-kilometrowy wyścig elity kobiet w sobotnie popołudnie będzie jedną z dwóch najważniejszych rozgrywek mistrzostw. Po starcie z Bradford na trasie wyrosną dwie dłuższe wspinaczki, w tym Lofthouse (3,5 km, 7,6%). Szczyt tej wspinaczki znajduje się 102 kilometry przed metą, acz ze względu na układ trasy, to on może przynieść pierwsze poważniejsze pęknięcia w grupie.

Jak my to wczoraj przejechałyśmy... myślę, że maksymalnie może być 20 dziewczyn na szczycie. Jest wprawdzie krótki zjazd, ale zaraz poprawka, cały czas góra-dół. Potem jest 30-kilometrowy odcinek płaski, gdzie to się może trochę zjechać, ale jak są mocne ekipy z przodu, to one będą to nakręcać

– wyjaśniła.

fot. SWPix.com

Rolę rozgrywających na trasie obejmą ponownie reprezentantki Holandii. Kadra w pomarańczowych kostiumach na starcie dysponowała będzie ośmioma zawodniczkami, z których trzy tęczową koszulkę w wyścigu ze startu wspólnego mają już na koncie, a sześć może spokojnie być uznawane za faworytki. Niewiadoma z zawodniczkami takimi jak Marianne Vos, Lucinda Brand, Anna van der Breggen czy Annemiek van Vleuten regularnie mierzy się w wyścigach WorldTour i ma świadomość, że, choć wyścig będzie otwarty, to pokonanie oranje w ostatnich dwóch latach przerosło cały peleton.

Holenderki mają bardzo mocną obstawę, każda z nich może wygrać. Gdzieś tam sobie myślę, że będą bardziej myślały o sobie indywidualnie i zrobią to, co na przykład w Baku [gdzie holenderka ekipa mimo przewagi liczebnej wyjechała z Igrzysk Europejskich tylko z brązowym medalem – przyp.red.]. One będą chciały mieć mniejszy peleton przed rundami, bo za ciasno jest żeby wprowadzić 50 dziewczyn

– mówiła.

Wydaje mi się, że Annemiek będzie chciała atakować wcześniej, nie będzie chciała czekać na rundy, ona nie jest na nich tak dobra technicznie. Lucinda natomiast może ruszać za to na rundach. Dwa kółka przed końcem, jak wszystkie zawodniczki będą razem, to na Marianne pojadą.

Niewiadoma w kadrze Polski spotka się z Małgorzatą Jasińską, Martą Lach, Aurelą Nerlo, Katarzyną Wilkos, Anną Plichtą i Moniką Brzeźną. Polska siódemka starała się będzie na jak najlepszej pozycji ustawić dwójkę zawodniczek, które podążać będą mogły za kluczowymi akcjami.

Reprezentująca na co dzień Canyon-SRAM zawodniczka ma świadomość specyfiki wyścigu mistrzowskiego. Niewiadoma lubi inicjować akcje na podjazdach, ale wie równocześnie, że wyczucie momentu jest kluczem, a zbytnia niecierpliwość, okazywana w przeszłości na trasach, nie przekłada się na realizację zamierzonych celów. Mieszankę dojrzałości i niecierpliwości wspiera zdobyte w ostatnich sezonach doświadczenie: zawodniczki szukającej swojego miejsca w peletonie i na świecie, zawodniczki muszącej radzić sobie z presją i uczącej się asertywności w podejmowaniu decyzji oraz zawodniczki akceptującej swoje ograniczenia i słabości.

Niewiadoma nie definiuje zatem celów liczonych miejscami, wyścig w Harrogate z najlepszymi zawodnikami świata to nie jej pierwsze i nie ostatnie starcie w tym gronie. W tym kontekście Polka zdobyła się także nad refleksję nad ubiegłorocznym czempionatem.

Mówią, że ja jestem liderką, ale jak sytuacja ułoży się tak jak w Innsbrucku, to… jadę dla zespołu. W Innsbrucku to był dziwny wyścig, nie zależało mi na nim, byłam zniszczona sezonem. Teraz, jak zobaczyłam, że "Kwiatek" zrezygnował, pierwsze co pomyślałam, to: "byłam głupia, że pojechałam rok temu na mistrzostwa świata". Bo dokładnie wiem, co on czuje, tylko brakowało mi [wtedy] odwagi, żeby powiedzieć "nie". Kiedy widzę, że on podjął taką decyzję... to jest też fajny przykład na przyszłość. Myślisz o sobie a nie jedziesz żeby zadowalać wszystkich.

Paweł Gadzała

Share
Opublikowane przez
Paweł Gadzała

Recent Posts

Egan Bernal chętnie na Giro i chętnie na Tour

Egan Bernal nie miałby nic przeciwko połączeniu startów w Giro d'Italia i Tour de France w sezonie 2020. (więcej…)

5 grudnia 2019, 14:57

MPCC apeluje o walkę z "protokołem dopingowym"

Ruch na rzecz wiarygodnego kolarstwa (MPCC) zaapelował do Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) o zmianę podejścia do prowadzenia testów antydopingowych. (więcej…)

5 grudnia 2019, 07:05

Bahrain-Merida zmienia się w Bahrain McLaren

Team Bahrain-Merida w sezonie 2020 występował będzie pod szyldem Bahrain McLaren. (więcej…)

4 grudnia 2019, 14:39

Travis McCabe dostanie szansę w Israel Cycling Academy

Amerykanin Travis McCabe zasili zespół Israel Cycling Academy. 30-latek podpisał roczny kontrakt z grupą, która w sezonie 2020 liczy na…

4 grudnia 2019, 13:06

Total Direct Energie zrezygnuje z Giro d'Italia

Zespół Jeana-René Bernaudeau ma oddać zaproszenie do Giro d'Italia, przychylając się do prośby organizatora wyścigu, informuje "L'Equipe". (więcej…)

4 grudnia 2019, 12:03

Dariusz Banaszek organizuje ekipę kontynentalną

Dariusz Banaszek w sezonie 2020 prowadził będzie grupę kolarską. Zespół występować ma na poziomie kontynentalnym, a w jego składzie znaleźć…

4 grudnia 2019, 10:36