Tour de France 2019. Geraint Thomas deklaruje wsparcie dla Egana Bernala

Geraint Thomas (Team Ineos) do ostatniego alpejskiego etapu Tour de France przystąpi jako trzeci kolarz wyścigu.

Walijczyk, zwycięzca "Wielkiej Pętli" z ubiegłego roku, za zadanie na podjeździe do Val Thorens będzie miał obronę prowadzenia drużynowego kolegi, Egana Bernala.

Bernal prowadzenie w klasyfikacji generalnej zdobył wczoraj, na wariackim etapie, który przerwały opady gradu i osuwiska błotne. Thomas już zapowiedział, że młodzianowi z Kolumbii pomoże.

Jutro musimy po prostu wykończyć robotę. Egan jest liderem, ma niezłą przewagę. Ja będę go w pełni wspierał. To niesamowity talent, jedzie fantastycznie od samego początku

– powiedział, podtrzymując przedstartowe deklaracje o tym, że nadrzędnym celem zespołu Ineos jest wygranie wyścigu, a nie wygrana konkretnego zawodnika.

Dwóch zawodników ekipy Sky/Ineos na podium w Paryżu stało poprzednio w latach 2012 i 2018: siedem lat temu byli to Bradley Wiggins i Chris Froome, a przed rokiem Thomas i Froome.

Gdybyśmy wiedzieli o przerwaniu etapu, wyścig byłby o czasy na szczycie. Tak bywa, takie wydarzenia są poza naszą kontrolą. Teraz to tylko gdybania. Mamy koszulkę, jesteśmy na dobrej pozycji

– dodał.

Thomas w klasyfikacji generalnej do drugiego Juliana Alaphilippe'a (Deceuninck-Quick-Step) traci 28 sekund, 12 sekund ma za to nad czwartym Stevenem Kruijswijkiem (Jumbo-Visma). Jeśli Francuzowi zabraknie sił, Walijczyk będzie mógł także myśleć o wskoczeniu na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: