Tour de France 2019. Emanuel Buchmann pisze historię niemieckiego kolarstwa

Emmanuel Buchmann skutecznie wykorzystał szansę daną mu przez kierownictwo Bora-hansgrohe na Tour de France. Niemiec zdołał wspiąć się na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Ten sezon w wykonaniu 26-latka ułożył się wspaniale. W kwietniu zanotował sukces etapowy na Itzulia Basque Country i przystąpił do ostatniego aktu rywalizacji jako lider, ostatecznie kończąc imprezę na trzeciej pozycji. Tak samo, na najniższym stopniu podium, zakończył czerwcowy Critérium du Dauphiné.

We Francji Buchmann dał się znać jako cichy kandydat do miejsca w pierwszej piątce, który starał się nie wychylać z szeregu i po prostu kręcił razem z najgroźniejszymi rywalami. Taką taktykę ogólnie przybrał również dziś, podczas ostatniego górskiego odcinka do Val Thorens, do którego przystąpił z piątej pozycji. Pokonał go bez przeszkód, a dzięki stratom poniesionym przez Juliana Alaphilippe’a (Deceuninck-Quick Step) wskoczył tuż za podium.

Kolarze z Niemiec od czasów Jana Ullricha i Andreasa Klödena w klasyfikacjach generalnych Grand Tourów nie istnieli – ostatnim Niemcem w czołówce "Wielkiej Pętli" był piąty w 2009 roku Klöden. Buchmann czasy tamte, w mediach szeroko opisywane pod kątem dopingowych skandali, pamiętać może jedynie z relacji telewizyjnych.

Na trasie tegorocznego wyścigu Niemiec jechał niezwykle regularnie, na wszystkich górskich etapach dotrzymując kroku najlepszym. Jego wynik to spory sukces nie tylko osobisty, ale i dla niemieckiego zespołu, który za cel stawia sobie wychowywanie niemieckich kolarzy zdolnych sięgać po najcenniejsze trofea w kolarskim światku.

Choć krótszy, ten etap wciąż był bardzo trudny. Ostatni podjazd był długi, a tempo wysokie od początku. Było kilka płaskich odcinków gdzie mogłem odpocząć ale psychicznie to było wyzwanie

– tłumaczył w rozmowie ze sztabem prasowym swojej ekipy po zakończeniu ścigania w Val Thorens.

Buchmann w finale ostatniego alpejskiego odcinka próbował wystrzelić do przodu, być może spróbować awansować na „pudło” i zanotować swój debiut w czołowej trójce Wielkiego Touru. Ruch nie spotkał się z akceptacją grupki lidera, dlatego też z akcji Niemca nie wyszło wiele.

Po trzech tygodniach ścigania trzeba próbować się skupić i walczyć. Przewaga, jaką miałem w generalce pozwoliła mi próbować. Nie miałem dziś jednak najlepszych nóg, więc moja próba się nie udała

– stwierdził.

Dla młodego zawodnika z Ravensburgu wynik z 106. Tour de France jest mimo wszystko absolutnym rekordem, jeżeli chodzi o Grand Toury – do tej pory najwyżej był na 12. miejscu w ubiegłorocznej Vuelta a España.

Pierwsze pięć Wielkich Tourów przejechanych przez 26-letniego „Emu” stanowiły okazję do zebrania doświadczenia i poznania możliwości organizmu pozostałych konkurentów. Tym razem Buchmann miał szansę, aby poczuć na barkach ciężar przywództwa, choć ten z pewnością łagodziła obecność w składzie Petera Sagana. Wywalczenie 4. miejsca pokazuje, ze decyzja Ralpha Denka o ściągnięciu go w struktury Bora-hansgrohe była udana. Młody góral bowiem w przyszłości może stanowić pewny punkt niemieckiej ekipy na kolejne najważniejsze imprezy.

Jestem niezwykle zadowolony z tego czwartego miejsca. To wspaniałe osiągniecie w porównaniu do mojego celu, jakim była czołowa dziesiątka. Do podium zabrakło niewiele ale Kruijswijk i Thomas po prostu byli mocniejsi i myślę, że zrobiłem to, co mogłem

– zakończył.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

9 Comments

  1. Adrian4900

    27 lipca 2019, 21:43 o 21:43

    No to Bora ma na kogo stawiać, Majka może odejść.

    • reko

      28 lipca 2019, 11:50 o 11:50

      ...i obstawią nim wszystkie gt...nie sądzę. Teraz mają dwóch liderów.

  2. Wlada

    28 lipca 2019, 16:44 o 16:44

    Nie da się ukryć, że przez 2 lata Majka zanotował duży regres w Grand Tourach. Buchman zrobił duży progres , a Majka regres.
    Z drugiej strony, na Giro widać było zupełnie inne podejście do liderowania Majki - jego teoretyczni pomocnicy przez cale etapy ciągnęli peleton setki kilometrów pracując dla Ackermanna. Tylko w momentach kryzysu miał 2 x wsparcie Formolo.
    W TDF cała ekipa była podporządkowana Buchmannowi, który nie musiał męczyć się na wiatrach itp. Sagan i tak sobie radził sporadycznie posiłkując się którymś z pomocników. Bora od początku nie ukrywała, że ich celem jest wyszkolenie NIEMIECKIEGO lidera na Grand Toury. Majka miał tylko w tym pomóc.
    Więc być może jeszcze wystawią do jako teoretycznego lidera na Giro, ale gdy rzeczywiście chciałby coś więcej zdziałać, to pozostaje zmiana ekipy.

  3. Piotr Sobczak

    28 lipca 2019, 17:15 o 17:15

    Majka może nie tyle zanotowal regres ile mial pecha z upadkami kraksami itd. Natomiast prawdopodobne jest, że Buchmann zostanie ich głównym zawodnikiem na Grand Toury. Tyle że sam trzech nie obskoczy. Majka miejsce tam dla siebie by mial...ale ...nigdy nie bedzie w Bora pelnoprawnym liderem. Takim może zostac prawdopodobnie tylko w CCC. Inna sprawa jest taka że nie wiem czy osiągając 3 miejsce we Vuelcie Majka nie osiągnął swojego max rezultatu. Jego target to chyba jednak miejsca 5-10 (i tak to mega - kolarzy zdolnych do osiagania regularnie takich wynikow nie ma pewnie wiecej niz 20 na swiecie) lub etapy i koszulki najlepszych gorali.

  4. Simoni

    28 lipca 2019, 19:31 o 19:31

    Jeżeli ja byłbym kierownikiem Bory to Majki nie ustawiłbym na żaden GT jako lidera tylko wystawiał go jako pomocnika Buchmanna na TdF.
    Buchmann nie obskoczy trzech GT, ale to nie znaczy, że będą chcieli wystawić Majkę czy kogokolwiek innego w roli lidera na Giro lub Vueltę. W tym roku tak zrobili bo Buchmann jeszcze nie był taki pewny.
    Od następnego sezonu Majka byłby w moim składzie na TdF aby Buchmann miał jak największe wsparcie.

    Dlatego uważam, że jeśli Majka chciałby jeszcze pojechać kiedyś dla siebie to będzie musiał odejść.

    • reko

      28 lipca 2019, 21:54 o 21:54

      tylko wtedy musieliby mieć zawodnika na top 10 na inne toury, a nie mają. Układ się sprawdził Buchmann liderem, Konrad, Gorss, Muhlberger i inni na pomocników. A Majka będzie się bujał w przyszłym roku z Poljanem na Giro. Na Vuelcie w tym roku pojadą na dwóch liderów czyli Majka i Buchmann. Nie zapominaj, że jest Sagan, który musi mieć jakieś rozprowadzenie, a tu poświęcili Bodnara co jest wręcz precedensem. Z końcem 2020 kończy się Majce się kontrakt i pewnie wtedy sytuacja będzie już jasna, bo 2020 da odpowiedź gdzie jest Majka i gdzie jest Buchmann. I jeszcze jedno...idę o zakład, że bez pecha i przy tym układzie wyścigu Majka byłby 5-7 w tym wyścigu.

      • Simoni

        28 lipca 2019, 22:23 o 22:23

        Chyba, że Bora odpuści walkę o top 10 w Giro i Vuelcie aby rzucić wszystkie siły na TdF, a Sagan będzie musiał sobie poradzić sam. Buchmann to Niemiec więc bym się nie zdziwił gdyby to zrobili.

        Tak, masz rację. Majka mógłby być 5-10, z formą z Giro. We Włoszech był zimny deszczowy, górski etap na którym stracił, a widać, że organizm Majki źle znosi takie warunki bo to nie pierwszy raz. Na TdF 2019 aż takiej pogody nie było.

        Ogólnie to cieszę się, że Majka jedzie Giro i Vueltę. To dobre połączenie, można odpocząć między tymi wyścigami i powalczyć o generalkę obu.

        • rafi22

          29 lipca 2019, 09:26 o 09:26

          To, że buchman będzie nr 1 w borze to było wiadomo już w poprzednim sezonie, w końcu to niemiec, do tego zdolny. A co do Majki, myślę, że on jeszcze na vuelcie powalczy i myslę, że około 3 miejsca może się zakręcić. Dlaczego tak sądze, bo chyba vuelta będzie najsłabiej obsadzonym wyścigiem z 3 tourów w tym roku. Giro było w tym roku bardzo mocno obsadzone, zauważmy że Majka pokonał S.Yatesa i Lopeza to są naprawdę megakolarze. A na vuelcie bedzie Roglic, Carapaz, Lopez, Bardet i może Thomas, Reszta tuzów raczej będzie nie obecna, a A.Yates, Valverde, Haig, w optimum formy Majki są do pokonania. Bernal chyba nie pojedzie, bo nie będą młodego zarzynać. A jak historia Majki pokazuje on zawsze lepiej jechał w 2 wielkim tourze w roku, ja dobrze nogę przepalił, a że forma w tym roku lepsza niż 2017 i 2018 to widać gołym okiem. Patrząc w przyszłość, może tak być że bora na tdF wystawi MAjkę jako pomocnika Buchmana. I patrząc realnie Rafał od 2021 musiałby jeźdźić w CCC, aby być pełnoprawnym liderem na wielkie toury.

          • Xedron

            29 lipca 2019, 20:50 o 20:50

            "A jak historia Majki pokazuje on zawsze lepiej jechał w 2 wielkim tourze w roku"

            2013 rok:
            7 Giro d'Italia
            19 Vuelta a España

            2014 rok:
            6 Giro d'Italia
            44 Tour de France

            2016 rok:
            5 Giro d'Italia
            27 Tour de France

            Tak. Z pewnością.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: