Tour de France 2019. Ostatni alpejski etap skrócony

Dwudziesty etap Tour de France został skrócony ze 130 do 59 kilometrów.

Amaury Sport Organisation (ASO), organizator wyścigu, poinformował, że ze względu na złe warunki pogodowe oraz ostrzeżenia przed lawinami, trasa ostatniego górskiego etapu została zmodyfikowana.

Kolarze mieli pierwotnie pokonać 130 kilometrów z Albertville do stacji narciarskiej Val Thorens. W programie przewidziano Cormet del Roselend (19,9 km, 6%) oraz Cote de Longefoy (6,6 km, 6,5%), a także podjazd do Val Thorens (33,4 km, 5,5%).

Nowy układ trasy zakłada ominięcie pierwszych dwóch trudności i przejazd z Albertville bezpośrednio w kierunku Moutiers, a następnie do Val Thorens. To skróci etap do 59 kilometrów, a jedyną trudnością dnia będzie 33-kilometrowa wspinaczka na metę. Peleton ruszy o 14:30.

W klasyfikacji generalnej, po neutralizacji 19. etapu, prowadzi Egan Bernal (Team Ineos), nad drugim Julianem Alaphilippem (Deceuninck-Quick-Step) mając 48 sekund przewagi. Pierwsza piątka wyścigu zamyka się jednak w 2 minutach, co gwarantuje zaciekłą walkę o miejsca na podium.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

14 Comments

  1. mef

    26 lipca 2019, 23:45 o 23:45

    jaką walkę ......ja prd.... Robią wszystko żeby Alaphilippe został na pudle.... Dno i tona mułu....

    • taki tam

      27 lipca 2019, 07:17 o 07:17

      To już mogli od razu zrobić alpejski etap w Paryżu...jakieś pagórki też tam są. 🙂

  2. mef

    27 lipca 2019, 00:01 o 00:01

    I tak wiem pogoda bezpieczeństwo etc.... i naprawdę to rozumiem ale....W tak dużym przedsięwzięciu jakim jest TDF niewiarygodnym jest iż nie mają od razu ( przy planowaniu trasy) alternatyw dla każdego etapu na wypadek klęsk żywiołowych zdarzeń losowych etc,,,, A już na decydujący etap .....echhh....może jestem naiwny i rzeczywiście organizacja nie jest tak super jak byłoby można oczekiwać.....

    • Bruno

      27 lipca 2019, 00:28 o 00:28

      Sprawdziłem pogodę na tych przełęczach teraz i na najbliższe dni deszcz burze i w nocy ......temperatura 10-14C na plusie z czego lawiny jeśli tam jest o tej porze roku zwyczajnie zielono .... i jeszcze ten nierozstrzygnięty etap aby nie dodawać bonifikat za miejsca na etapie. Niestety jestem za mało naiwny. Żeby było jasne nie podlega dla mnie dyskusji i w obliczu tego śniegu sam skrócenie dzisiejszego etapu.

    • Piotr Sobczak

      27 lipca 2019, 07:27 o 07:27

      Jasne wczoraj też Francuzi nawiezli ten muł, ziemię i specjalnie rzucili na trasę. Tylko skrewili bo mieli spuścić tę sztuczną lawinę - bo przecież skąd ta lawina w gorach w lipcu - prosto na Bernala. Na szczęście ASO zaangazowala konspiratorow jak z Allo Allo dlatego pomylili góry i Bernal szczesliwie wjechal na Iseran.

      • Ojciec Franka

        27 lipca 2019, 13:28 o 13:28

        o, to to. I jeszcze te osy, co to niby pogryzły Pinota, choć jednak nie pogryzły, to też były przez pomyłkę, bo miały pogryźć Bernala i Thomasa I Kruijswijka. A co tam, Buchmana i Landę też. Niestety, u nich wieczne Allo, Allo, tak jak un nas wieczny tupolewizm.

  3. taki tam

    27 lipca 2019, 07:14 o 07:14

    To chyba będzie czasówka ......albo drugi etap przyjaźni 🙂
    A najlepszy wczoraj był Alaphilip....jak wygrażał, że etap skrócili.....a tu organizatorzy zaoszczędzili mu stratę kolejnych 2 minut.

    • Helmut

      27 lipca 2019, 12:42 o 12:42

      bo najlepiej dla niego, gdyby neutralizowano tuż przed ostatnim podjazdem. Na zjeździe mógł jeszcze nieco odrobić. Paradoksalnie, tymi - być może jedynymi słusznymi - decyzjami o skróceniu dwóch etapów organizatorzy zrobili Alaphilippe'owi krzywdę. Gdyby obronił podium na koniec Touru przebiegającego po starej trasie, zapamiętano by go jako absolutnie największego wojownika, niezależnie od sympatii czy antypatii kibicowskich. Teraz niezależnie od końcowego rezultatu, będzie toczyć się dyskusja, na ile w osiągnięciu tego miejsca pomógł mu sędziowski stolik.

  4. Ojciec Franka

    27 lipca 2019, 07:16 o 07:16

    a widziałeś wczoraj tę lawinę? to sibie zobacz z czego a potem komentuj

  5. Q

    27 lipca 2019, 08:03 o 08:03

    Wyścig nie jedzie pierwotna trasą bo mogą pojawić się lawiny. Czy wszystkie drogi w tym rejonie będą zamknięte dla ruchu samochodowego z powodu lawin?

    • Ojciec Franka

      27 lipca 2019, 09:16 o 09:16

      tu dochodzi jeszcze kwestia ogromnej odpowiedzialności za zdrowie całego peletonu. Puściłbyś ich w to błoto? A że coś zrobić musieli, wybrali jakiś kompromis.

      Zgadzam się z mefem, że mogliby miec alternatywy przygotowane w innym regionie, ale wolą pewno zaoszczędzić. Być może niełatwo jest też blokować kilka lokalizacji na wypadek ewentualnego załamania pogody. To ogromne przedsięwzięcie jednak

      • Kisik94

        27 lipca 2019, 10:12 o 10:12

        Tutaj by to nic nie pomogło. Na Iseran prowadzą od dołu tylko dwie drogi. Jedną którą podjeżdżali, drugą, którą mieli zjechać.

        • Ojciec Franka

          27 lipca 2019, 10:19 o 10:19

          Miałem na myśli raczej dzisiejszy etap (bo w trakcie etapu niewiele da się zrobic, zwłaszcza w górach.), żeby po katastrofie w jednym regionie przenieść się np 50-100 km dalej. Albo i dalej. Ale to, jak mówię, może być ekstremalnie drogie i uciążliwe dla mieszkańców

  6. reko

    27 lipca 2019, 12:53 o 12:53

    nie wiem, czy to decyzja słuszna, czy nie...nie mam wiedzy aby to móc ocenić, ale wydaje mi się, że generalka jest już ustawiona. Mało tego. JA jest na tyle dynamiczny, że jeśli zachował jeszcze siły to na pewno spróbuje jakiegoś "atomu" na koniec, którego Bernal może nie udźwignąć. To jedyna szansa na zwycięstwo więc nie będzie przeliczał

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: