Tour de France 2019. Koniec marzeń Bardeta i Yatesa

Adam Yates

Adam Yates (Mitchelton-Scott) i Romain Bardet (AG2R La Mondiale) wypadli z rozgrywki o czołowe miejsca w klasyfikacji generalnej Tour de France.

Brytyjczyk i Francuz strzelili na trasie 14. etapu, podczas wspinaczki pod Col du Soulor. Do podnóża finałowego Col du Tourmalet dojechali za grupką napędzaną przez kolarzy Movistaru – Yates tracił ponad minutę, Bardet prawie siedem.

Liderzy ekip Mitchelton-Scott i AG2R La Mondiale większe straty ponieśli na trasie czasówki. Yates do zwycięskiego Juliana Alaphilippe'a stracił 2:08, a Bardet 2:26.

Dziś na mecie Anglik dopisał kolejne 6 minut i 42 sekundy, a Francuz 20 minut i 19 sekund.

Czasówka była bardzo trudna. Na początku szło dobrze, potem traciłem po parę sekund tu i tam, więc to nie była moja najlepsza próba. Weekend to także ciężka przeprawa, ale niedzielny etap znam, bo zrobiłem jego rekonesans

– mówił po czasówce w Pau Yates.

Czasówka nie dała mi odpowiedzi. Zmiana roweru była moją decyzją, najlepszą jaką mogłem podjąć. Jadę dalej, nie zastanawiam się nad tym, co było. Chcę jechać ofensywnie. Celem jest odnalezienie poziomu, który reprezentowałem w poprzednich latach

– tłumaczył Bardet.

Dla Brytyjczyka to spory zawód, gdyż na ścieżce przygotowań do "Wielkiej Pętli" w czołówkach kończył niemal wszystkie wyścigi etapowe, w których startował. Bardetowi szło oporniej, Francuz w czerwcu nie błyszczał i na trasie Touru miał problemy z utrzymaniem tempa najlepszych.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: