Tour de France 2019. Julian Alaphilippe jeszcze ostatniego słowa nie powiedział

Sześć sekund dzieli lidera wyścigu Giulio Ciccone od drugiego w klasyfikacji Juliana Alaphilippe'a. Na dzień przed Dniem Bastylii, Tour de France wjeżdża w Masyw Centralny, a to zwiastuje batalię między młodym Włochem a gwiazdą Francji.

Julian Alaphilippe na szutrowych drogach La Planche des Belles Filles robił co mógł by obronić koszulkę lidera Tour de France. Francuz przez tumany kurzu samotnie parł pod stromo wznoszącą się ku mecie drogę, ale na kresce zabrakło mu 6 sekund do drugiego Giulio Ciccone.

Prowadzenie w wyścigu zawodnik Deceuninck - Quick-Step może jednak odzyskać przed dniem przerwy we wtorek.

Włoski wspinacz, który dzięki sukcesowi przedłużył kontrakt z grupą Trek-Segafredo do końca 2021 roku, objął nieco niespodziewanie prowadzenie w wyścigu. Na dwóch etapach w Masywie Centralnym z zespołem bronił będzie prowadzenia, acz różnica 6 sekund i ambicje Alaphilippe'a już dziś, na pagórkach przed Saint-Etienne, rozpętać mogą sporą burzę.

Ósmy etap to 200-kilometrowa przeprawa przez departament Loary, a organizatorzy w programie wskazali aż siedem górskich premii. Profil odcinka nie pozostawia złudzeń, kolarze nie mają co liczyć na płaski fragment trasy.

Tour de France 2019: etap 8 – przekroje/mapki

Deceuninck - Quick-Step dla Alaphilippe'a musiałby kontrolować wyścig, przynajmniej do tego stopnia, by 27-latek na ostatniej górskiej premii, Côte de la Jaillère, zdołał zaatakować Ciccone. Tu warianty są dwa – w pierwszym, na szczycie wzniesienia, 13 kilometrów przed metą, czekają sekundy bonifikaty (8-5-2), które wystarczyć powinny Francuzowi, w drugim, Alaphilippe mógłby także spróbować odjechać po etapowe zwycięstwo lub po prostu nadrobić wystarczająco nad grupką lidera.

Problem jednak w tym, że na tak pofałdowanej trasie szansę na udany odjazd upatrywało będzie wiele zespołów, a Trek-Segafredo, mając świadomość, że siły przydadzą im się do wspierania Richiego Porte'a w kolejnych dniach, z chęcią odpuści ucieczkę. Belgijska grupa z kolei wczoraj zainwestowała sporo sił w pracę na Elię Vivianiego, a w kontekście klasyfikacji generalnej ma jeszcze Enrica Masa.

fot. ASO/Pauline BALLET

Te kalkulacje przetaczały się będą zatem przez głowy dyrektorów sportowych ekip, którzy zza kierownicy kierowali będą swoimi ekipami. Być może skończy się to odpuszczeniem ucieczki, a w finale atakiem Alaphilippe'a, który po prostu urwać będzie chciał lidera na sześć sekund.

Finał był wariacki, ja byłem nieco zmęczony po górskim etapie. Ale cieszę się koszulką. Jej utrzymanie w sobotę będzie bardzo trudne, sześć sekund to tyle co nic. Muszę dobrze wypocząć, a na trasie zobaczymy. Jedno jest pewne, w tej koszulce nie mogę jechać w ucieczce

– mówił 24-letni Ciccone po siódmym odcinku.

Dla Alaphilippe'a odzyskanie koszulki lidera byłoby o tyle cenne, że w maillot jaune prezentowałby się 14 lipca, podczas Dnia Bastylii, święta narodowego Francji. Jeśli nie uda mu się to dziś, w niedzielę także może próbować, gdyż odcinek do Brioude także wpasowuje się w jego charakterystykę.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: