Tour de France 2019. Jumbo-Visma wygrywa i chce tego więcej

Kolarze Jumbo-Visma na podium po 2. etapie Tour de France 2019

Steven Krujswijk i Mike Teunissen byli największymi wygranymi drugiego etapu Tour de France. Ten pierwszy, po zwycięstwie w czasówce przez Jumbo-Visma, wyszedł na "pole position" w grupie liderów ekip, drugi umocnił się na prowadzeniu w wyścigu.

20 sekund do Krujswijka tracą teraz Geraint Thomas i Egan Bernal z Team Ineos. 21 sekund Enric Mas, 28 Rigoberto Uran, 32 sekundy Thibaut Pinot, 41 Jakob Fuglsang i Adam Yates.

Większe straty ponieśli kolarze Movistar: Mikel Landa i Nairo Quintana, którzy mają do Holendra już 1:05 straty. Więcej  mają do odrobienia tylko Richie Porte i Roman Bardet, odpowiednio 1:18 i 1:19.

Teunissen, który po  niespodziewanym zwycięstwie pierwszego dnia, wczoraj jechał w koszulce lidera, na konferencji prasowej odpowiadał na pytania dziennikarzy w imieniu całego zespołu Jumbo-Visma.

Myślę, że to potwierdzenie tego, że się rozwijamy i dowód na postęp, jaki ekipa zrobiła w ostatnich latach. Możemy powiedzieć, że jeśli mamy postawiony cel, to bardzo ciężko pracujemy, aby być w stanie o niego powalczyć

– powiedział.

26-latek potwierdził, że ma świadomość, iż wraz z drużynowym kolegą Woutem van Aertem, jest w gronie faworytów trzeciego odcinka, na którym w końcówce pojawi się kilka krótkich, lecz stromych podjazdów.

Tak, myślę, że jesteśmy wśród faworytów, ja i Wout. Pokazałem odpowiedni poziom w ostatnich dnach, musimy tylko wymyślić dobry plan. Dogadujemy się z Woutem, będziemy się komunikować. Mamy nadzieję, że jeden z nas lub obaj zameldujemy się w końcowej rozgrywce. Jeśli Wout wygra etap i przejmie koszulkę, to także będę się cieszył.

Na pytanie o tak duży przeskok - przed rokiem Jumbo-Visma nie liczyła się w drużynówce na Tour de France, a teraz nad drugą drużyną zdobyła aż 20 sekund - Teunissen wyjaśnił, że złożyło się na to wiele elementów.

Przed rokiem nie mieli mnie

– żartował na wstępie, a następnie rozwinął temat.

Pracowaliśmy z naszymi partnerami nad strojami i z Bianchi nad rowerami. Byliśmy na testach w tunelu aerodynamicznym, dopasowywaliśmy pozycję na rowerze. Mamy tu silny skład, trenowaliśmy w zimie, a w tym roku zespół wskoczył na wyższy poziom, dziś jest tego najlepszy przykład. W ten proces zaangażowanych jest w zespole bardzo wiele osób i to dla nich jest to zwycięstwo.

Mamy też mocnych kolarzy, jak Tony Martin i Wout van Aert. Tony ma tyle doświadczenia i chętnie się nim dzieli. Już w zimie dawał nam wskazówki,  wymyślił parę rozwiązań. Bardzo mi pomagał podczas wyścigu w Dunkierce, motywuje nas, potrafi też uspokoić. Myślę, że możemy spokojnie powiedzieć, że to on jest kluczowym elementem tego zwycięstwa.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: