Prezentacja Giro Rosa 2019. Walka o róż w cieniu "Wielkiej Pętli"

Lipiec to nie tylko Francja, lipiec to również Włochy i najważniejszy wyścig w kalendarzu pań. Giro Rosa (5-14 lipca) pokaże, która z zawodniczek jest najlepszą specjalistką od wyścigów etapowych.

Aby wygrać, trzeba być najwszechstronniejszą. Trzeba być mocną w górach, radzić sobie na czas, umieć rozegrać taktycznie trudne końcówki i mieć wsparcie ze strony ekipy. Takie wnioski cisną się na usta patrząc na trasę włoskiej etapówki, która w tym roku zaoferuje 10 etapów na północy Półwyspu Apenińskiego.

Peleton będzie ścigał się w północnej części Włoch, ruszając z Piemontu i poruszając się na wschód, aby zakończyć ściganie w Udine, kilkanaście kilometrów od granicy ze Słowenią. Na trasie czekają trudne wspinaczki, a aż cztery etapy ze startu wspólnego zakończą się na podjazdach. Trudna czasówka z podjazdem także da popalić, różnice wprowadzi otwierająca jazda drużynowa, a brak zupełnie płaskich etapów, sprawi, że każdego dnia okazje do pokazania się na własną rękę lub w ramach drużynowego planu dostanie kilka zawodniczek.

Organizatorzy Giro Rosa w tym roku wparci są przez bank Iccrea, który został tytularnym sponsorem imprezy. To już przed startem przełożyło się na lepszą oprawę medialną, a także zwiększyło nieznacznie budżet wyścigu, ale nie zmieniło faktu, że impreza kolarska pokrywająca się ze startem Tour de France jest o wiele mniej widoczna dla szerszego odbiorcy czy nawet, ba, kolarskiego kibica.

Na Półwysep Apeniński zjedzie się cała światowa czołówka, pojawią się także najlepsze polskie zawodniczki. Walka o różową koszulkę jak co roku wyłoni najsilniejsze zawodniczki w peletonie, ale tym razem będzie również testem dla coraz liczniejszych inicjatyw podejmowanych by rywalizację tę spopularyzować.

Trasa Giro Rosa 2019

5 lipca – etap 1: Cassano Spinola – Castellania (18 km; jazda drużynowa na czas)

Rywalizację na Półwyspie Apenińskim otworzy drużynowe starcie w Piemoncie, poprowadzone po nieco wybrzuszonej trasie. Czekają na niej podjazdy pod Sant'Agata Fossili (6,1 km – 11,9 km przed metą; 5,1 km; 6,2%), a następnie długi podjazd pod metę w mieście pochodzenia Fausto Coppiego, Castellanii (5,9 km; 3,2%, maks. 8%).

Start pierwszej ekipy: 14:30 – finisz: 15:00. Drużyny będą startować co trzy minuty.

6 lipca – etap 2: Viù – Viù (78,3 km)

Długa runda prowadząca wokół miasta Viù. W pierwszej części rywalizacji wyrośnie Colle del Lys (15,7 km – 62,6 km przed metą; 13,7 km; 4,5%, kat. 2), a po płaskim odcinku końcówka również poprowadzi nieco pod górę. Tu szosa będzie do góry wznosiła się łagodniej, ale momentami zahaczy o 6%. Wysoko stoją szanse ucieczki, możliwy jest również finisz nieco okrojonego peletonu.

Start honorowy/ostry: 12:15 – meta: 14:09-14:21.

7 lipca – etap 3: Sagliano Micca – Piedicavallo (104,1 km)

Pierwsze spotkanie z górami to etap, który można podzielić na trzy części: około 30-kilometrowy zjazd od startu, krótki przejazd po płaskim i podjazd do mety. Droga będzie się wznosić przez ostatnie 35 kilometrów, za wyjątkiem krótkiego zjazdu, po którym rozpocznie się zasadnicza, 16,3-kilometrowa wspinaczka do stacji narciarskiej Piedicavallo, o średnim nachyleniu 3,5%. W końcówce stromizna maksymalnie sięgnie 8,8%.

Trudno raczej spodziewać się tu zasadniczej selekcji i zdecydowanych ataków, lecz niektóre zawodniczki mogą wykazać pierwsze objawy słabości. Aktywnie jechać powinny te kolarki, których ekipy poniosły większe straty na odcinku jazdy drużynowej na czas.

Start honorowy: 12:10, start ostry: 12:15 – meta: 14:43-14:58.

8 lipca – etap 4: Lissone – Carate Brianza (101,1 km)

Pofałdowany odcinek prowadzący na północ od Mediolanu. Górki nie są jednak zbyt wymagające – najtrudniejszą wydaje się być niekategoryzowana wspinaczka do Mandane (33,7 km – 67,4 km przed metą; 2,1 km; 5,1%). Jedyna premia górska dnia czeka w miejscowości Besama in Brianza (86,5 km – 14,6 km przed metą; 1,9 km; 2,8%, kat. 3). Dojazd do mety w Carate Brianza jest dość łatwy, a na zawodniczki czekają szerokie drogi, choć 500 metrów przed kreską pojawi się długi zakręt w lewo.

Start honorowy: 12:10, start ostry: 12:15 – meta: 14:34-14:48.

9 lipca – etap 5: Ponte in Valtellina – Validentro - Lago di Cancano (87,5 km)

Piątego dnia na czeka trudny alpejski etap. Pierwsza część rywalizacji będzie przebiegała w dolinie rzeki Adda, od której zawodniczki oddalą się tylko, by zaliczyć pierwszą górską premię – Teglio (15,4 km; 9,5 km; 7,2%, kat. 2). Początkowo rywalizację zakończyć miała przełęcz Gavia, ale z powodu osuwisk za pięć dwunasta zaszła zmiana. Ostatecznie kolarki z Bormio pomkną do znajdującego się w okolicach Validentro jeziora Cancano, z końcową wspinaczką na Torri di Fraele (7,3 km; 8,3%), na której maksymalne nachylenie sięgnie 21% i ze szczytu której do finiszu zostaną dwa kilometry. Nowy odcinek jest dużo krótszy, ale wciąż dość selektywny. Faworytki będą jednak chciały zachować trochę sił na kluczowe starcie kolejnego dnia.

Start honorowy: 11:40, start ostry: 11:45 – meta: 14:33-14:55.

10 lipca – etap 6: Chiuro – Teglio (12,1 km; jazda indywidualna na czas)

Jedyna jazda indywidualna na czas na trasie tegorocznego Giro Rosa to krótka próba do Teglio, mająca górzysty charakter, choć nie jest aż tak wymagająca jak ta przed rokiem, na której Annemiek van Vleuten dołożyła rywalkom dwie minuty. Po płaskim, 1300-metrowym początku na startujące czekać będzie bowiem 11-kilometrowa wspinaczka o średnim nachyleniu 4,6%. Najtrudniejszy jest jej początek – tam droga sięga 8%. Ta próba powinna namieszać w generalce, ale kluczowa będzie również dobra regeneracja po trudach poprzedniego dnia.

Start pierwszej zawodniczki: 11:00 – finisz: 11:22-12:26. Kolarki będą startować co minutę, z wyjątkiem czołowej dziesiątki, która będzie ruszała co dwie minuty.

11 lipca – etap 7: Cornedo Vicentino – San Giorgio di Perlena/Fara Vicentino (128,3 km)

Po dwóch dniach w Alpach i ponad 250 kilometrowym transferze siódmy etap to kolejne wyzwanie dla faworytek, tym razem na pagórkowatym terenie u podnóża Dolomitów. Kilkanaście kilometrów po starcie wyrośnie Monte di Malo (35,8 km – 92,5 km przed metą; 2,2 km; 3,2%, kat. 3), a następnie peleton pojedzie na wschód, notując po raz pierwszy finałowy podjazd (3 km; 5%) na 72 kilometrze, 56 przed kreską. Następnie do pokonania jest krótka runda z Culmine Salita della Rosina (87,3 km – 41 km przed metą, 102,1 km – 26,2 km przed metą; 2,9 km; 6,3%), z czego za drugim razem jest to premia trzeciej kategorii.

Na zakończenie zawodniczki powrócą do San Giorgio di Perlena. Ostatnie 3 kilometry nie będą łatwe, gdyż średnia nachylenia podjazdu na metę wynosi około 5,5%.

Start honorowy: 12:10, start ostry: 12:15 – meta: 15:16-15:36.

12 lipca – etap 8: Vittorio Veneto – Maniago (133,3 km)

Najdłuższy, przejazdowy odcinek przez południową część Dolomitów. Po starcie zawodniczki będą jechać po Nizinie Weneckiej, mniej więcej w połowie etapu notując wspinaczki pod Andreis (62,0 km – 71,3 km przed metą; 5,7 km; 7,5%, kat. 2), a po krótkim płaskim odcinku – Clauzetto (96,6 km – 36,7 km przed metą; 3,0 km; 6,2%, kat. 3). Końcówkę stanowi 25-kilometrowy dojazd do Maniago, gdzie w końcówce czekają dwa zakręty o 90 stopni.

Jeżeli sprinterki wytrzymają wcześniejsze trudności, to one powinny walczyć o zwycięstwo – w przeciwnym razie triumfować może nieco wolniejsza zawodniczka z prowadzącej grupy, lub któraś z uciekinierek.

Start honorowy: 12:05, start ostry: 12:15 – meta: 15:31-15:53.

13 lipca – etap 9: Gemona – Chiusaforte/Malga Montasio (125,5 km)

Ostatnia szansa dla faworytek, aby coś zdziałać. W pierwszej części rywalizacji zawodniczki będą kręcić po płaskim terenie w regionie Friuli-Wenecja Julijska, by następnie podążyć w kierunku trudnego podjazdu pod Montasio, mierzącego 12,2 kilometra i mającego średnie nachyleniu 7,5%. W 2013 roku na etapie Giro d'Italia triumfował tu Rigoberto Uran, choć wtedy początkowe kilometry wyglądały inaczej.

Dla zawodniczek w czołówce Giro Rosa będzie to ostatnia szansa na wprowadzenie zmian w klasyfikacji generalnej. Brak poprzedzających ostatni podjazd wspinaczek oznacza, że trzeba od razu wskoczyć na właściwe obroty, tj. zaraz po zakończeniu gonitwy o jak najlepsze ustawienie się przed wspinaczką.

Start honorowy: 12:10, start ostry: 12:15 – meta: 15:25-15:49.

14 lipca – etap 10: San Vito al Tagliamento – Udine (120 km)

Na zakończenie czeka stosunkowo płaski etap z metą w Udine, u układzie dość podobnym do etapów kończących Giro w ubiegłych latach. Ostatnia premia górska wyścigu – Moruzzo (1,2 km; 6,1%) – znajdzie się na 14,1 kilometra przed metą.

Ta znajdzie się przy zamku w centrum Udine, a dojazd jest jednak bardzo skomplikowany. Na ostatnich 2,5 kilometrach czeka osiem zakrętów i kilka delikatnych łuków, a ostatnie 500 metrów to przejazd po wąskich, brukowanych ulicach. 200 metrów przed kreską znajdzie się ostry zakręt w prawo, prowadzący na dziedziniec. Nie powinien to zatem być klasyczny sprint, lecz faworytki może uspokoić obowiązująca reguła "ostatnich trzech kilometrów".

Start honorowy: 12:10, start ostry: 12:15 – meta: 15:00-15:17.

Obsada

Na starcie zobaczymy m.in. obrończynię tytułu, Annemiek van Vleuten. Reprezentująca barwy Mitchelton-Scott Holenderka w tym sezonie nie spuszcza z tonu i wciąż radzi sobie znakomicie na najważniejszych imprezach – ma na koncie sukcesy w Strade Bianche i Liège-Bastogne-Liège, a kilka dni temu sięgnęła po tytuł mistrzyni kraju w jeździe indywidualnej na czas. Wydaje się, że ciężko będzie pokonać 36-latkę na 12-kilometrowej próbie szóstego dnia rywalizacji, a nie ma też powodów by sądzić, że będzie jej szło gorzej w starciu z góralkami.

Giro Rosa 2019. Annemiek van Vleuten gotowa do obrony tytułu

Razem z van Vleuten w trykocie Mitchelton-Scott pojawi się również Amanda Spratt, która zwyciężyła na początek sezonu w Santos Women's Tour Down Under, a kilka tygodni temu zajęła drugie miejsce w Emakumeen Bira, notując również sukces etapowy. Australijka przez ostatnie lata przebiła się do światowej czołówki i w górskim terenie ciężko ją zgubić.

Do grona faworytek należy również Anna van der Breggen (Boels-Dolmans). Mistrzyni świata do tej pory w tym roku prezentowała pewne przebłyski wysokiej dyspozycji – na Tour of California Womens' Race zajęła pierwsze miejsce i triumfowała również na trasie Flèche Wallonne, lecz jeszcze nie zdołała uzyskać takiej formy jak np. wiosną ubiegłego roku, gdy zwyciężała w co drugim wyścigu. Zwyciężczyni Giro Rosa z 2017 roku wraca na Półwysep Apeniński po rocznej przerwie i znów będzie chciała udowodnić swoją wszechstronność. Może liczyć na dobry wynik na czasówce, a w górach potrafi umiejętnie trzymać się rywalek i wyczuć idealny moment do ataku.

Katarzyna Niewiadoma

fot. SWPix.com

Barwy Canyon-SRAM reprezentować będzie z kolei Katarzyna Niewiadoma. Polka w tym roku chce wyrównać rachunki z włoską etapówką i poprawić wywalczone w 2015 roku piąte miejsce. Trzy tygodnie temu zajęła ona drugie miejsce w OVO Energy Women's Tour, wcześniej wygrywając na pagórkowatym odcinku z metą na podjeździe i triumfując w klasyfikacji górskiej. 23-latka z Ochotnicy przede wszystkim będzie chciała walczyć na nieco wybrzuszonych odcinkach, starać się trzymać czołówki w górach i udowodnić, że wie, jak jechać na czas. Śmiało jeżdżąca Polka, będąc w idealnej formie, powinna nawiązać walkę o podium.

Wśród góralek sporo do powiedzenia powinny mieć Ashleigh Moolman-Pasio (CCC-Liv), Eider Merino (Movistar Team), a niespodziankę sprawić może Katerine Aalerud (Team Virtu Cycling Women).

Mocny skład wysyła ekipa Trek-Segafredo, a liderką wydaje się być Elisa Longo Borghini. Włoszka w maju nie dała rywalkom szans na Emakumeen Bira, zgarniając jeden z etapów i trzy dodatkowe klasyfikacje, w tym generalną, i w ojczyźnie chce udowodnić, że pagórkowaty teren i sztywne podjazdy nie są jej obce. Stać ją również na niezły wynik na czasówce. Jedną z jej pomocniczek będzie świeżo upieczona mistrzyni Polski w jeździe indywidualnej na czas – Anna Plichta.

Giro Rosa 2019. Cztery Polki, cztery perspektywy

Lista startowa

Technikalia

Różowa koszulka – klasyfikacja generalna

Na trasie do zebrania będą bonifikaty – każdego dnia czeka dająca 3-2-1 sekundy lotna premia, zaś na mecie do zyskania jest 10-6-4 sekund.

Cyklamenowa koszulka – klasyfikacja punktowa

Na mecie każdego etapu do zebrania jest 15 – 12 – 10 – 8 – 6 – 5 – 4 – 3 – 2 – 1 punktów dla czołowej dziesiątki. Wyjątek stanowi wyłącznie jazda drużynowa na czas.

Zielona koszulka – klasyfikacja górska

Punkty będą przyznawane według następującej skali:

  • kat. 1: 13 – 11 – 9 – 7 – 5
  • kat. 2: 7 – 5 – 3 – 2 – 1
  • kat. 3: 5 – 4 – 3 – 2 – 1

Biała koszulka – klasyfikacja młodzieżowa

Z zasady jest to klasyfikacja U23, a więc dotyczy zawodniczek urodzonych po 1 stycznia 1996 roku. Jeżeli jednak takich zawodniczek będzie na liście startowej za mało (lub całkiem ich zabraknie) organizatorzy mogą ją zmienić na ranking U25.

Transmisja

Wyścig Giro Rosa nie jest transmitowany na żywo. Relacje z etapów codziennie o 20:00 poprowadzi stacja Rai Sport, natomiast wcześniej, każdego dnia, relacje pokaże też kanał PMG Sport (na Facebooku i Youtubie): etap 1 o 17:00, etapy 2 i 4 o 15:30, etapy 3 i 5, etap 6 o 15:00, etapy 7, 8, 9 o 16:30.

W projekt propagowania zainwestowała też ekipa Trek-Segafredo, która godzinne relacje z etapów będzie emitowała o godz. 18:30 na stronie racing.trekbikes.com/girorosa

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: