Criterium du Dauphine 2019. Thibaut Pinot po zwycięstwo

Thibaut Pinot

Thibaut Pinot na trasie Criterium du Dauphine (9-16 czerwca) sprawdzi efekty sześciu miesięcy przygotowań. Francuz w lipcu gotowy chce być na Tour de France.

29-latek w tym sezonie solidnie odhaczał kolejne punkty wiosennego programu. W lutym wygrał Tour du Haut Var (2.1) i zapisał 4. miejsce w Tour de la Provence (2.1), w marcu 5. lokatę w Tirreno-Adriatico i 11. w Volta a Catalunya. Kwiecień i większość maja poświęcił treningom, w czasie Giro d'Italia wygrał za to Tour de l'Ain, po drodze triumfując na szczycie Col du Grand Colombier.

Właśnie skończyłem solidny blok treningowy, w ramach którego dokonałem rekonesansu kilku etapów Tour de France. Wygrałem Tour de l'Ain, więc do Criterium du Dauphine przystępuję zrelaksowany i spokojny o formę. Jestem dokładnie tam, gdzie miałem być

– powiedział przed startem Francuz.

Lider grupy Groupama-FDJ na trasie francuskiego wyścigu etapowego stanie oko w oko z Chrisem Froomem (Team Ineos), Tomem Dumoulinem (Team Sunweb), Romainem Bardetem (AG2R La Mondiale), Jakobem Fuglsangiem (Astana), Adamem Yatesem (Mitchelton-Scott), Nairo Quintaną (Movistar) czy Stevenem Kruijswijkiem (Jumbo-Visma), czyli plejadą zawodników szykujących się do Tour de France.

Pinot w "Delfinacie" dotychczas startował trzykrotnie, ostatni raz na jego starcie stając w 2016 roku. Wtedy na jego koncie znalazło się etapowe zwycięstwo, acz w kolejnych sezonach podopieczny Marca Madiota wybierał majowe Giro d'Italia.

Moim głównym celem jest praca z zespołem by iść bark w bark z najsilniejszymi kolarzami w stawce. Nie mogę się doczekać ścigania, nie będę się oszczędzał. Chcę atakować, jechać agresywnie. Jeśli będę w stanie to zrobić, wynik będzie odpowiedni. Chcę wygrać

– zadeklarował.

Francuski kolarz z uwagą podejdzie nie tylko do górskich odcinków do Champery i Les Sept Laux-Pipay, ale do etapu jazdy na czas. 27-kilometrowy odcinek w Roanne naznaczony będzie jedną wspinaczką, co zawodnikom myślącym o lipcowym wyścigu o maillot jaune da dobry punkt odniesienia, gdyż na 13. etapie "Wielkiej Pętli" czeka podobny, także 27-kilometrowy, odcinek w Pau.

W maju miałem zgrupowanie poświęcone specjalnie jeździe na czas, więc z ciekawością przystąpię do czasówki. Zobaczymy jak będę się czuł, jej trasa nie jest tak bardzo inna od tej, która czeka nas w lipcu w Pau

– podkreślił Pinot.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: