Stef Clement "nawywijał"

Na dywaniku wylądował Stef Clement, pracujący obecnie dla drużyny Jumbo-Visma w dziale marketingowym.

O co poszło? Dziennik De Telegraaf donosi, że szefom holenderskiego zespołu nie spodobały się wypowiedzi brązowego medalisty mistrzostw świata na czas (2007) dotyczące Primoza Roglica – głównego faworyta tegorocznego Giro d’Italia.

W wywiadzie radiowym 36-latek między wierszami poruszył problematykę dopingową:

Myślę, że gdyby ten chłopak jeździł w UAE Team Emirates, Katusha czy Astanie, w Holandii inaczej myślano by na jego temat.

Menadżer ekipy Richard Plugge odniósł się do tych słów odpowiadając, że Clement świetnie zdaje sobie sprawę z polityki antydopingowej teamu.

Clement większą część swojej kariery spędził w koszulce Rabobanku, gdzie, jak wiemy, istniał dobrze zorganizowany system dopingowy.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Karol

    25 maja 2019, 18:34 o 18:34

    Zatrudnili sobie półmózga do pracy umysłowej to teraz mają "marketing" polegający na strzelaniu we własne kolana. To, że ktoś dobrze kręcił pedałami nie oznacza, że nadaje się do pracy wymagającej myślenia. Na mechanika go mogli brać.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: