Giro d'Italia 2019: etap 7 – przekroje/mapki

Zapowiedź 7. etapu Giro d'Italia. 17 maja: Vasto – L’Aquila (185 km ★★☆☆☆).

Czas na początek podróży ku północy Włoch. Peleton zaliczy pagórkowaty etap przez Apeniny, prowadzący do stolicy regionu Abruzzo, L’Aquilli miasta mocno zniszczonego podczas trzęsienia ziemi w 2009 roku. 6 kwietnia zginęło wówczas 308 osób, a straty finansowe wycenia się na 16 miliardów dolarów. Odcinek przygotowany na rywalizację w Corsa Rosa dziesięć lat po tragedii nie powinien co prawda wywrócić klasyfikacji generalnej, lecz jego końcówka może nas obdarzyć ciekawą rywalizacją specjalistów od klasyków ardeńskich.

Po przejściu na drugą stronę “buta” kolarze rozpoczną rywalizację nad Adriatykiem, w miejscowości Vasto. Trasa poprowadzi wzdłuż wybrzeża aż do lotnej premii w Ortonie, gdzie czekać będzie skręt w kierunku masywu górskiego. Wtedy również zaczną się wyboje – najtrudniejszy w pierwszej części czekać będzie w Chieti (5,5 km; 4,5%). Żadna “hopka” nie została jednak skategoryzowana. Potem czeka krótkie wypłaszczenie.

Premia górska pod Svolte di Popoli może trochę ożywić rywalizację – średnie nachylenie 6,3% na 8-kilometrowym odcinku może być idealnym miejscem do wykonania ruchu dla tych, którzy chcą również zaistnieć w końcówce. Zjazd będzie bardzo krótki, a potem czeka długi, fałszywie płaski odcinek, zwieńczony wyraźniejszą drogą w dół, prowadzącą na przedmieść L’Aquili.

Peleton zacznie kręcić się po ulicach miasta 9,5 kilometra przed kreską, gdy rozpocznie mały podjazd do Torrione. Ta droga ma 3 kilometry o średnim nachyleniu 5%, a maksymalnym 9%. Mocno nierówny i przeplatany płaskimi odcinkami zjazd zaprowadzi prawie do samego centrum. 1,9 kilometra przed metą czeka kolarzy bardzo ostry zakręt w prawo, utrudniony dużą prędkością. Prawdopodobieństwo kraksy w tym miejscu jest ogromne. Za wirażem droga minimalnie się podniesie, a kilometr przed kreską zdecydowanie ruszy do góry.

Ostatnie 1000 metrów ma średnie nachylenie 7%, a około 500 metrów sięgnie nawet 11%. Początkowo szosa będzie bardzo kręta, ale za małą ścianką wyprostuje się. W 2010 roku na tej ostatniej wspinaczce zaatakował Evgeni Petrov, sięgając po etapowe zwycięstwo, a sukces olbrzymiej grupy uciekającej tamtego dnia do góry nogami wywrócił układ wyścigu.

Czego można się spodziewać tym razem? Na papierze etap sprzyja specjalistom od klasyków, aczkolwiek przeglądając listę startową ciężko wskazać wiosennych specjalistów nie myślących również o klasyfikacji generalnej. Możliwe zatem, że o etap powalczą faworyci wyścigu, chcący odrobić poniesione straty w ogólnym rankingu. Zważywszy jednak na to, iż co najwyżej mogą oni liczyć na kilkusekundowe zyski, peleton może dać pole do popisu ucieczce. W każdym bądź razie wywalczenie etapowego zwycięstwa, z racji trudnej końcówki, nie będzie łatwą sprawą.

Premie górskie na trasie
Svolte di Popoli (138,8 km – 46,2 km przed metą; 7,8 km; 6,3%, kat. 2)

Lotne premie na trasie
Ortona (39,2 km – 145,8 km przed metą)
Ripa Teatina (78,1 km – 106,9 km przed metą)

Start honorowy do etapu o godz. 12:25, start ostry o godz. 12:40 po 6,4-kilometrowym odcinku neutralnym
Planowany finisz: 16:57-17:25

Początek transmisji w stacji Eurosport 1: 13:05

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: