Wszystkie kolory wiosny. Prezentacja Tour de Yorkshire 2019

Majowy długi weekend to nie tylko Tour de Romandie i odkurzanie telewizora przed Giro d'Italia. Na Wyspach Brytyjskich tłumy zgromadzą się na malowniczych szosach hrabstwa Yorkshire, na których rozegrany zostanie Tour de Yorkshire.

Wyścig, który swoje istnienie zawdzięcza przybyłemu do hrabstwa w 2014 roku Tour de France, rośnie jak na drożdżach i w ostatnich latach błyskawicznie wyrobił sobie renomę. Co roku jest tu kolorowo, co roku trasa wije się między zielonymi wzgórzami północnej Anglii, które o tej porze roku tryskają życiem i nasycone są kolorami rozkwitającej wiosny. Bez względu na pogodę całej imprezie towarzyszą tłumy kibiców, a świetną atmosferę podkreśla zaangażowanie lokalnych społeczności.

W tym roku organizatorzy przygotowali nieco łatwiejszą trasę – brakuje trudnych wspinaczek na końcówkach etapów, nie zobaczymy również odcinka z metą na podjeździe, lecz mimo tego rywalizacja zapowiada się wyśmienicie.

Dodatkową zachętą do przyjazdu do Yorkshire była możliwość sprawdzenia się na rundzie tegorocznych mistrzostw świata w bojowych warunkach. Zaliczą ją bowiem zarówno zawodnicy, jak i zawodniczki.

Tour de Yorkshire rozegrany zostanie jako impreza 2.HC (2-5 maja), a ASDA Tour de Yorkshire Women's Race w formacie dwóch etapów otrzymała kategorię 2.1 (3-4 maja).

Trasa Tour de Yorkshire 2019:

2 maja – etap 1: Doncaster – Selby (182,5 km)

Płaski etap przeznaczony dla sprinterów. Kolarze pokonają dużą pętlę po południowej części hrabstwa, po drodze zaliczając Côte de Baggaby Hill (135 km; 1,9 km; 4,6%) na drodze do Selby, gdzie meta wyścigu odbędzie się po raz pierwszy. Końcowe metry są stosunkowo proste i dość szerokie.

3 maja etap 2: Barnsley – Bedale (132 km)

Kolejna szansa dla najszybszych zawodników w peletonie. Na trasie znów tylko jedna premia górska Côte de Lindley (69 km; 1,5 km; 7,4%). Nieco za połową trasy kolarze wjadą do Harrogate, gdzie pokonają półtora okrążenia po trasie wrześniowych mistrzostw świata. Etap zakończy się w miejscowości Bedale, gdzie – tak jak pierwszego dnia – znów zabraknie poważniejszych trudności.

4 maja – etap 3: Bridlington – Scarborough (132 km)

Etap po wybrzeżu Morza Północnego, z tradycyjną metą w Scarborough. Tym razem organizatorzy pominęli często używane wspinaczki pod Côte de Robin Hood's Bay i Côte de Oliver's Mount, wstawiając za to inne podjazdy znajdujące się nieco dalej od mety, chcąc zachęcić zawodników do atakowania nieco wcześniej.

Trasa zawiera zatem pięć premii górskich, z czego w drugiej połowie czekają Côte de Lythe Bank (75 km; 1,2 km; 10%), bardzo stromy Côte de Grosmont (94,5 km; 500 m; 15%) i Côte de Ugglebanby (101,5 km; 1,9 km; 8,7%). Tę ostatnią od mety dzielić będzie ledwie 31-kilometrowy, nie do końca płaski dojazd do mety w Scarborough.

5 maja – etap 4: Halifax – Leeds (175 km)

Finałowa rozgrywka w zachodniej części hrabstwa. Choć oficjalnie na trasie zaplanowano pięć premii górskich, na peleton będą czekać również inne, drobne wspinaczki. W drugiej części rywalizacji umiejscowiono najdłuższy podjazd na tegorocznej trasie, Côte de Greenhow Hill (128 km; 3,3 km; 8,2%), zaś 20,5 kilometra przed metą wyrośnie Côte de Otley Chevin (1,4 km; 10,3%). Wyścig zakończy się w największym mieście Yorkshire – w Leeds.

Trasa ASDA Tour de Yorkshire Women's Race 2019

3 maja – etap 1: Barnsley – Bedale (132 km)

Kopia trasy wyścigu mężczyzn, etap prowadzący przez Côte de Lindley (69 km; 1,5 km; 7,4%) oraz rundę mistrzostw świata w Harrogate. Duże pole do popisu dla lokalnych zespołów, ale trudno będzie o rozstrzygnięcia inne niż sprinterski finisz.

4 maja – etap 2: Bridlington – Scarborough (132 km)


Pagórkowata przeprawa w kierunku Scarborough. Pięć górskich premii ma szansę zdrowo okroić stawkę, ale 31-kilometrowy dojazd do mety ze szczytu ostatniej trudności zapowiada szaloną gonitwę między grupką najsilniejszych zawodniczek oraz ekipami sprinterek.

Obsada

Elita mężczyzn

Na starcie zobaczymy dziewiętnaście ekip – cztery z dywizji UCI WorldTour, osiem z licencją UCI Professional Continental, sześć z poziomu UCI Continental oraz reprezentację Wielkiej Brytanii.

Do rywalizacji w Yorkshire przystąpi m.in. broniący wywalczonego przed rokiem tytułu Greg Van Avermaet. Kolarz CCC przyjedzie do Anglii po niezbyt udanej kampanii brukowej, w której ani raz nie zwyciężył. W kolejnym starcie będzie miał szansę ponownie powalczyć, acz w dobrej formie trudno być przez cztery miesiące. Wspierać go będzie m.in. Serge Pauwels, zwycięzca z 2018 roku i trzeci kolarz ubiegłorocznej edycji.

O "Wielkiej Pętli" będzie myślał Chris Froome, który wystąpi po raz pierwszy w barwach Team Ineos. Choć 33-latek nie należy do specjalistów od jazdy po niewielkich podjazdach, będzie mógł dalej nabierać rytmu jazdy w peletonie i pracować nad swoją formą.

fot. HUB PHOTOGRAPHY

Z szeregu wyróżnić się może również Nathan Haas. Kolarz Katusha-Alpecin jest niemal stworzony do walki na terenie oferowanym przez Yorkshire – nieco pagórkowate wyścigi mu sprzyjają, a na płaskich końcówkach stać go na dynamiczne przyspieszenie. Lilian Calmejane (Total Direct Energie) z kolei to zawodnik, który przystępuje do rywalizacji po kilku udanych wynikach w klasykach w ojczyźnie – jest on zwycięzcą pagórkowatego Classic de l'Ardèche, a półtora tygodnia temu zajął piąte miejsce w Tro-Bro Léon.

Stawkę sprinterów stanowić będą m.in. Jens Debusschere (Katusha-Alpecin), Mark Cavendish (Dimension Data) czy Jonas Van Genechten (Vital Concept - B&B Hotels).

fot. ASO/P.Ballet

Elita kobiet

W wyścigu pań jedną z faworytek zdaje się być Anna van der Breggen (Boels-Dolmans). Ubiegłoroczna mistrzyni świata w ubiegłym tygodniu potwierdziła formę zwyciężając na trasie Flèche Wallonne, a stać ją na wykorzystanie pagórków na drugim etapie by przeprowadzić solową akcję. Jest ona bowiem śmiała, co pokazała niejednokrotnie podczas swojej kariery.

Bardzo wysoko stoją również szanse Annemiek van Vleuten. 36-latka w tym sezonie każdy swój start wieńczyła lokatą w czołowej dziesiątce i odniosła dwa zwycięstwa – w Strade Bianche i w ubiegły weekend, podczas Liège-Bastogne-Liège. Zawodniczka Mitchelton-Scott jest również ekspertką od jazdy po pagórkach i doskonale wie, jak je wykorzystać na swoją korzyść.

Cecilie Uttrup Ludwig (Bigla Pro Cycling) z kolei przystępuje do rywalizacji w Yorkshire bez zwycięstw, lecz z ogromną wolą walki. 23-letnia Dunka, która jest mistrzynią swojego kraju w jeździe indywidualnej na czas, również potrafi przeprowadzać solowe akcje w wymagającym terenie, a na jej korzyść przemawia również dynamiczność.

Swoje szanse również mają Alison Jackson (Team TIBCO - SVB) i Demi Vollering (Parkhotel Valkenburg). Obie zawodniczki plasowały się wysoko podczas ardeńskich klasyków – Kanadyjka zajęła 9. miejsce w Amstel Gold Race, zaś Holenderka każdy z wyścigów kończyła w czołowej dziesiątce – w Amstel Gold Race uplasowała się na 7. pozycji, Flèche Wallonne ukończyła jako 5., zaś po Liège-Bastogne-Liège stanęła na najniższym stopniu podium.

Do grona sprinterek należą przede wszystkim Jolien D'Hoore (Boels-Dolmans), Marianne Vos (CCC-Liv), Hannah Barnes (Canyon SRAM Racing) i Chloe Hosking (Alé Cipollini).

fot. Charlotte GRAHAM / ASO

Transmisja TV

Wyścig mężczyzn

czwartek-sobota: Eurosport 2 – 17:30

niedziela: Eurosport 2 – 15:00

Wyścig kobiet

piątek: Eurosport 2 – 12:00

sobota: Eurosport 2 - powtórka – 14:45

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: