Davide Rebellin zaplanował emeryturę

W wieku 47 lat zawodową karierę zakończyć chce Davide Rebellin.

Według "La Gazzetta dello Sport" włoski kolarz po 27 latach kariery przestanie się ścigać 30 czerwca, po krajowych mistrzostwach.

Rebellin, który sezon 2018 i pierwsze miesiące 2019 spędził w kontynentalnej grupie z Algierii, Sovac, w kolejnych tygodniach reprezentował będzie chorwacką grupę Meridiana Kamen. Jej barwy nosił już w 2012 roku.

Wciąż aktywny zawodnik w tym roku startował w kilku francuskich wyścigach, ale nie zapisał godnych uwagi wyników.

Włoch, który karierę zaczynał w 1992 roku, jest jednym z najbardziej utytułowanych specjalistów od wyścigów klasycznych. Rebellin w 2004 roku jako jeden z dwóch kolarzy w historii wygrał cały ardeński tryptyk w jednym sezonie, a na koncie ma też triumfy w Paryż-Nicea (2008), Tirreno-Adriatico (2001) czy Clasica San Sebastian (1997), a także niezliczoną ilość miejsc w czołówkach największych imprez jednodniowych.

Ciemną kartą w karierze jeżdżącego niegdyś w grupie Gerolsteiner (2002-08) zawodnika jest dopingowa wpadka na EPO-CERA z igrzysk olimpijskich w 2008 roku, za którą otrzymał zawieszenie. Wskutek afery nigdy nie powrócił do pierwszej ligi światowego kolarstwa, a w większych imprezach pojawiał się w latach 2013-16, reprezentując polską grupę CCC Sprandi Polkowice. Później jeździł w kuwejckiej ekipie Kuwait-Cartucho.es oraz algierskiej Sovac.

Rebellin w maju weźmie udział w Tour of Albania, a po starcie w mistrzostwach Włoch i zakończeniu kariery nie wyklucza dalszej współpracy z chorwacką formacją.

2 Comments

  1. Xedron

    29 kwietnia 2019, 08:01 o 08:01

    Drugim kolarzem, który wygrał cały ardeński tryptyk w jednym sezonie jest Philippe Gilbert w 2011 roku.

  2. Stanisław

    1 maja 2019, 07:56 o 07:56

    Kolarze, którzy zostali przyłapani na dopingu,mogą wygrać wszystkie wyścigi i tak na zawsze pozostaną oszustami.Dla takich zero szacunku mimo poniesionych kar.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: