Alejandro Valverde z nadmiarem obowiązków?

Tylko jedno zwycięstwo w tym sezonie z pewnością nie zadowala Alejandro Valverde. Czy przyczyną może być obciążenie obowiązkami sponsorskimi?

W Flèche Wallonne, wyścigu, na trasie którego w przeszłości pięciokrotnie okazał się najlepszy (2006, 2014, 2015, 2016 i 2017) zajął "dopiero" 11. miejsce. Na mecie Amstel Gold Race po raz pierwszy od niemal trzech lat ukończył jakikolwiek wyścig bądź etap poza czołową 50., plasując się na 66. miejscu.

Mistrz świata w 2018 roku odniósł aż 14 zwycięstw. Teraz zbliża się koniec trzeciego miesiąca startów 39-letniego Hiszpana w tym roku i licznik zwycięstw ruszył tylko 26 lutego, gdy ten wygrał na Jebel Hafeet etap UAE Tour. Od tego czasu sukcesów brakuje, choć sam początek sezonu sugerował, że będzie dobrze. Kolarz Movistar Team był bowiem drugi w Vuelta a Murcia i Volta a la Comunitat Valenciana, a w dwóch z klasyków Challenge Mallorca Trofeo Ses Salines i Trofeo Serra de Tramuntana zajął kolejno czwarte i trzecie miejsce.

Sezon klasyków pokazał jednak, że zawodnikowi z Las Lumbreras trochę brakuje, aby walczyć z najlepszymi. W marcu i kwietniu Valverde tylko dwukrotnie wspiął się do czołowej dziesiątki klasyków Mediolan-San Remo ukończył na 8. miejscu, a Ronde van Vlaanderen na 7. miejscu. Choć te lokaty same w sobie nie są złe, spodziewano się dużo więcej od obecnego posiadacza tęczowego trykotu.

W obliczu tej sytuacji mnożą się pytania odnośnie źródeł słabszej dyspozycji Valverde. "La Gazzetta dello Sport" zasugerowała, że powodem może być nadmiar czasu poświęconego sponsorom. Nie pomagać ma także łączenie startów na brukach, w Ardenach i przygotowywanie formy na majowe Giro d'Italia.

Hiszpan bez wątpienia zalicza się do grona najlepszych zawodników i samo to wystarczy, aby przyciągnąć do siebie partnerów. W sytuacji, gdy jest on obecnym mistrzem świata to przyciąganie jest tym mocniejsze. Prestiż związany z tytułem mistrza świata jest ogromny i bez wątpienia stanowi to dodatkowe wyzwanie dla zawodnika, który musi poradzić sobie z bardziej wymagającą niż zwykle sytuacją. Valverde oprócz obowiązków wobec sponsorów na głowie ma też swoją ekipę, Valverde Team-Terra Fecundis.

Te wszystkie zobowiązania, połączone z intensywną pracą nad dyspozycją, mogą mieć negatywny wpływ na jego formę.

W niedzielę Valverde stanie na starcie Liège-Bastogne-Liège, po którym weźmie krótką przerwę przed Giro d'Italia (11 maja 2 czerwca). W drugiej części sezonu przystąpi z kolei do walki w Vuelta a España (24 marca 15 września).

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: