Paryż-Roubaix 2019. Greg Van Avermaet: "to była taktyczny pomyłka"

Greg van Avermaet

Greg Van Avermaet zajął 12. miejsce na Paryż-Roubaix i pierwszą kampanię brukową w barwach CCC Team kończy bez zwycięstwa.

33-latek z Lokeren przystąpił do rywalizacji w "Piekle Północy" licząc na powtórkę z 2017, kiedy jako pierwszy przeciął kreskę na welodromie w Roubaix. Przez znaczną część rywalizacji lider "pomarańczowych" jechał dość czujnie w peletonie i trzymał się z innymi faworytami, częściowo dzięki dobrej pracy kolegów w CCC Team, którzy pilnie jechali przy swoim liderze. Mistrz olimpijski szczególnie agresywnie podszedł do rywalizacji w lasku Arenberg, do którego wjechał jako pierwszy.

Sytuacja Van Avermaeta dramatycznie zmieniła się jednak na dwunastym odcinku od końca, Auchy - Bersée, gdzie nie podążył za małą grupką kolarzy, którzy ruszyli za uciekających wówczas Philippe'a Gilberta (Deceuninck-Quick Step), Nilsa Politta (Katusha-Alpecin) i Rüdigera Seliga (Bora-hansgrohe). W skład tej grupki weszli m.in. Peter Sagan (Bora-hansgrohe), Wout van Aert (Jumbo-Visma) i Yves Lampaert (Deceuninck-Quick Step), którzy w ostatecznym rozrachunku walczyli o lokaty w czołowej dziesiątce. Belg wówczas jechał z tyłu rozszarpanego peletonu i nie miał jak zareagować na ich ruch.

Byłem za daleko z tyłu gdy odskoczyła szóstka, lecz pomyślałem, że to może za wcześnie. Nikt jednak nie zareagował i mój wyścig niemal się zakończył. Czekałem na Carrefour de l'Arbre żeby coś zrobić i zmniejszyć stratę, ale, tak jak się obawiałem, nie zdołałem się zbliżyć.

tłumaczył mistrz olimpijski w rozmowie ze sztabem prasowym swojej ekipy.

Po jakimś czasie kolarz CCC Team powrócił na czoło grupy, lecz przewaga uciekinierów wzrastała bardzo szybko – 45 kilometrów przed metą wynosiła 45 sekund, a poziom minuty przekroczono około 25 kilometrów przed Roubaix. Wtedy było jasne, że Van Avermaet nie będzie liczył się w walce o zwycięstwo. Choć chciał on ruszyć ponownie do walki, było już za późno.

Ostatecznie 33-latek przeciął linię mety z 47-sekundową stratą do zwycięskiego Gilberta, nie walcząc w sprincie z ośmioma zawodnikami, z którymi wjechał na welodrom.

Chciałem najpierw zaoszczędzić jak najwięcej sił i potem spróbowałem wrócić na czoło, ale ciężko jest dogonić taką czołówkę. Brak mojej obecności w tej grupce był wielkim błędem i jestem przez to bardzo rozczarowany. W mojej dyspozycji wiedziałem, że stać mnie na lepszy finisz i jestem przekonany, że nie udałoby im się mnie zgubić. Jest jednak jak jest. Wydaje mi się, że to był taktyczny błąd

 podkreślił.

Van Avermaet kończy zatem pierwszą kampanię brukową w pomarańczowym trykocie bez sukcesu i z dwoma miejscami na podium, na Omloop Het Nieuwsblad (drugie miejsce) oraz E3 Harelbeke (trzecie miejsce). Oprócz tego 33-latek zajął szóste miejsce w Strade Bianche, lecz na pozostałych wyścigach nie liczył się w walce o triumf. Swój domowy wyścig – Ronde van Vlaanderen – ukończył na 10. pozycji, choć przystąpił do niego chcąc zająć pierwsze miejsce. Podobne aspiracje przedstawił przed "Piekłem Północy", lecz pomimo pewnej jazdy nie zdołał wywalczyć lepszego wyniku.

Szkoda, że nie udało się wywalczyć lepszego wyniku. Wiedzieliśmy, że Grega stać na podium ale takie jest kolarstwo, czasami nie idzie po naszej myśli. Ekipa dziś sobie dobrze poradziła – Kamil [Gradek] i Michael [Schär] byli w ucieczce, a Nathan [Van Hooydonck] i Guillaume [Van Keirsbulck] świetnie chronili lidera. Sprzęt również spisał się znakomicie, nie było problemów. Ostatecznie Greg był za daleko gdy odskoczyła szóstka i potem ciężko było ponownie ich złapać. Paryż-Roubaix albo idzie całkiem po twojej myśli, albo zupełnie nie. Dziś nie był nasz dzień

 stwierdził dyrektor sportowy ekipy CCC Team, Fabio Baldato.

Kolejnymi startami Van Avermaeta będą Amstel Gold Race (21 kwietnia) i Tour of Yorkshire (2-5 maja). W lipcu Belg po raz siódmy w karierze przystąpi do Tour de France (6-28 lipca).

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Norbert

    15 kwietnia 2019, 10:22 o 10:22

    od transferu Grega do CCC coś mu nie idzie...oby w końcu wystrzelił i coś ugrał

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: