Volta a Catalunya 2019. Rafał Majka w składzie Bora-hansgrohe

Rafał Majka

Rafał Majka poprowadzi zespół Bora-hansgrohe na trasie Volta a Catalunya (25-31 marca).

Polak wraca na drogi Katalonii po rocznej przerwie. W 2017 ukończył ten wyścig na 11. miejscu.

Dla Majki hiszpański start będzie kolejnym po Tirreno-Adriatico etapem przygotowań do majowego Giro d'Italia i okazją do sprawdzenia się w silnej i licznej stawce górali.

Skład Bora-hansgrohe na Volta a Catalunya 2019:

Rafał Majka, Davide Formolo, Jay McCarthy, Gregor Muhlberger, Maximilian Schachman i Andreas Schillinger.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

4 Comments

  1. reko

    21 marca 2019, 11:46 o 11:46

    no i dobrze, lepsze takie wyścigi niż kalifornie, słowenie (choć obydwa ładne i fajne).

    • Xedron

      21 marca 2019, 21:40 o 21:40

      Kalifornia także jest wyścigiem klasy WT i w przygotowaniach do TdF wcale nie jest taka zła. Natomiast zdecydowanie żałuję, że Rafał nie wybierał Critérium du Dauphiné albo Tour de Suisse zamiast Tour of Slovenia. ToS do ubiegłego roku była klasy 2.1, a od tego będzie 2.HC. Można więc ją porównać do Tour of the Alps, co nie zmienia faktu, że różnica w sile listy startowej pozostanie ogromna ze względu na fakt, że ToA jest najlepszą ostatnią etapówką przed mocno obsadzonym tegorocznym Giro.

      Z etapówek WT podczas Presidential Cycling Tour of Turkey (16.04 - 21.04) kolarze będą przebywali na zgrupowaniach wysokogórskich, natomiast Tour de Romandie (30.04 - 05.05) kończy się zaledwie sześć dni przed startem Giro i z tego powodu niewielu liderów Giro się na nią decyduje.

      Z kolei z klasy HC, ToA (22.04 - 26.04) zawiera ciekawe górskie etapy, gdzie można przepalić nogę, a przede wszystkim odbywa się we Włoszech. Można jeszcze wymienić Tour de Yorkshire (02.05 - 05.05) ale to wyścig dla klasykowców.
      Dziwi mnie fakt, że Tour of Croatia po jednym sezonie straciła klasę HC :/

      Oby tylko w razie niepowodzenia na Giro nie było wymówki z powodu zmęczenia poprzednimi wyścigami. Połączenie sześciu klasyków na przełomie stycznia i lutego oraz przed Tirreno-Adriatico, samego TA, Volta Ciclista a Catalunya (25.03 - 31.03) oraz ToA wydaje się bardzo programem startowym i tylko szkoda niesamowicie silnej obsady Giro, bo z takimi kolarzami jak Dumoulin, Landa (?), Nibali, Bernal, S. Yates, M. A. Lopez oraz Roglic to Rafał nie ma szans. Pozostaje walka o 8 miejsce z innymi liderami jak Zakarin, Woods, Mollema, Aru, nie wspominając o silnych pomocnikach wymienionej wcześniej siódemki.

      • reko

        22 marca 2019, 10:25 o 10:25

        na początku czytania Twego posta chciałem zapytać po kiego grzyba to piszesz, ale na końcu zauważyłem, że poruszyłeś parę ciekawych wątków. Do WT awansowały wyścigi jak Kalifornia (tutaj u Majki się nie sprawdził jako etap przygotowań) i Turcja (tylko względy marketingowe- choć sprinterzy go lubią). Z drugiej strony bardzo fajne wyścigi jak Słowenia czy Chorwacja są bardzo niedoceniane przez UCI, a są dużo ciekawsze niż TdP. Ale wiadomo o przynależności do cyklu WT nie decyduje trasa tylko kasa i rynek, który za wyścigiem stoi. A co do Majki-ostatnie 2 lata stracił, dlatego ciekaw jestem jak przejedzie Giro na przepalonej nodze. Na Vuelcie nikt go nie widział w top 5 a był 3. Niemniej jednak miejsce w top 5 na giro będzie zaskoczeniem, a 5-10 wynikiem na miarę oczekiwań i możliwości. To nasz najlepszy góral i jeśli pojedzie z takim zębem jak na Lombardii 2018 to będzie ok. Z drugiej strony jak ma walczyć o miejsca 10-15 na Giro to chyba lepiej walczyć o etapy i koszulkę górala.

        • Xedron

          23 marca 2019, 20:49 o 20:49

          Lubię się dzielić spostrzeżeniami 🙂

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: