Paryż-Nicea 2019. Kwiatkowski i Bernal zespołowo

Egan Bernal przejął od Michała Kwiatkowskiego koszulkę lidera wyścigu Paryż-Nicea i jutro walczył będzie o jej utrzymanie.

Kolumbijczyk, który na trasie "wyścigu ku słońcu" rolę lidera dzielił z Polakiem, na pierwszych etapach świetnie radził sobie na wietrznych, płaskich odcinkach i asystował Kwiatkowskiemu, gdy ten przejął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Duet zespołu Sky do królewskiego etapu z metą na Col de Turini przystępował na dwóch pierwszych pozycjach w klasyfikacji generalnej, dysponując wygodną przewagą nad najgroźniejszymi rywalami.

Na finałowej wspinaczce, wobec sporej przewagi uciekających i ryzyka straty koszulki na rzecz obecnego w czołówce Philippe'a Gilberta (Deceuninck-Quick Step), kolarze brytyjskiej grupy, by obronić prowadzenie, musieli przyspieszyć. Tempo okazało się zbyt wysokie dla mistrza Polski, który pałeczkę przekazał młodszemu koledze.

Sytuacja skomplikowała się na początku podjazdu. Myślałem, że mamy to pod kontrolą i że uda nam się łatwo zredukować stratę. Tak się jednak nie stało, musieliśmy podkręcić tempo. Michał był szczery, powiedział, żebyśmy nie czekali, tylko utrzymali koszulkę. Nie mogliśmy pozwolić Gilbertowi na jej zdobycie. Ostatni kilometr to już była czasówka

mówił na mecie Bernal, który szczyt podjazdu osiągnął wraz z Nairo Quintaną.

Kolumbijczyk zdołał odrobić straty do Gilberta i w klasyfikacji generalnej przejął prowadzenie, zachowując je w obozie Team Sky. Kwiatkowski z grupy faworytów odpadł na trzy kilometry przed metą i do drużynowego kolegi stracił 1:21, w klasyfikacji generalnej spadając na czwarte miejsce.

Bernal przed jutrzejszym etapem wokół Nicei znajduje się w dość komfortowej sytuacji. Drugi w klasyfikacji generalnej Gilbert traci do niego 45 sekund, trzeci Nairo Quintana (Movistar Team) 46 sekund, a pomóc mu w wygraniu wyścigu będzie mógł czwarty w klasyfikacji Kwiatkowski.

110-kilometrowy odcinek z sześcioma podjazdami to jednak trudna przeprawa, która w poprzednich latach potrafiła wyścig sprowadzić do walki o ostatnie sekundy na Promenadzie Anglików.

Bernal, który debiutuje w Paryż-Nicea, ma tego świadomość, podobnie zresztą jak Kwiatkowski, który "wyścig ku słońcu" skończył już w przeszłości na podium.

Wyścig kończy się na mecie ostatniego odcinka. Różnice nie są takie duże, a ten ostatni etap zawsze jest sporym wyzwaniem. Jestem na dobrej pozycji, ale muszę pozostać skoncentrowany

zaznaczył Kolumbijczyk.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: