Chris Froome będzie przygotowywał się do tokijskich igrzysk

Chris Froome

Chris Froome ma w tym sezonie tylko jeden cel. Chce po raz piąty zwyciężyć w Tour de France, by dołączyć do największych "Wielkiej Pętli", jeśli zapomnieć o siódemce Lance'a Armstronga.

W wywiadzie udzielonym "Il Corriere della Sera" zawodnik Team Sky podsumował swoje ambicje na ten sezon oraz na ostatnią część swojej kariery. Poza tym zachęcił Gerainta Thomasa do przekierowania swojej uwagi na Giro d'Italia.

Jestem już w takim wieku, że czas pozostawić po sobie spuściznę, a najlepszym na to sposobem będzie piąte zwycięstwo w Tourze. Mając to na uwadze należało zmienić swój program, aby oszczędnie dawkować energię. Po raz pierwszy postanowiłem potrenować dłużej w Kolumbii (z udziałem w Tour Colombia), a następnie pojadę w UAE Tour, Katalonii, Yorkshire i Delfinacie. Stawiam na jakość, a nie ilość

 - wyjaśnił.

Froome tym samym nie będzie bronić tytułu na Giro d'Italia, za to we Włoszech widzi miejsce dla Gerainta Thomasa, co by później ułatwiło Chrisowi sprawę we Francji.

Za Giro będę bardzo tęsknił, na pewno powrócę na ten wyścig przed zakończeniem kariery. Mamy Bernala. Kiedy rozmawiasz z Eganem trudno uwierzyć, że jest tak młody, gdyż jest niesamowicie dojrzały i posiada umiejętność czytania wyścigu. Natomiast Geraint ma do wyrównania rachunki po kraksie, która dwa lata temu kosztowała go różową koszulkę. A trasa jest dla niego idealna

Patrząc w dalszą przyszłość Froome wyjawił swoje olimpijskie ambicje.

Trasa w Tokio wygląda na bardzo ciężką. Będę musiał zmienić swój program, ale ten wyścig jest tego wart.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: