Opóźnione wypłaty w ekipie Bahrain-Merida

kolarz bahrain-Merida z pieskiem na rękach

Problemy finansowe odnotowuje Bahrain-Merida. Zawodnicy ekipy wciąż nie otrzymali wypłat za grudzień. 

Po dwóch latach w światowym peletonie ekipa znad Zatoki Perskiej ciągle się rozwija. Skład wzmacniają co raz mocniejsi kolarze, wyniki również stają się co raz lepsze. Za kulisami sytuacja nie jest jednak jasna. Drużyna ma bowiem drobne problemy finansowe - niedobór środków finansowych spowodował brak wypłat wynagrodzeń za grudzień. 

Wszystko powinno być rozwiązane przed końcem miesiąca. Tak nam powiedziano. Wiem jednak, że [problem] nie dotyczy tylko mnie

– wyjawnił w rozmowie z "La Gazetta dello Sport" Vincenzo Nibali, główna gwiazda zespołu. 

Przed tym sezonem do ekipy Brenta Copelanda dołączył nowy partner - McLaren Technology Group, który miał wnieść środki i doświadczenie oraz inną niezbędną pomoc. Skład zasilili m.in. Dylan Teuns, Damiano Caruso, Rohan Dennis i Jan Tratnik, którzy będą walczyć na trasach najważniejszych wyścigów w kalendarzu. Problemy finansowe ekipy są jednak małym sygnałem do niepokoju. 

Copeland jest jednak spokojny i tłumaczy, że sytuacja jest jednorazowa i nieplanowana. Choć dokładna natura problemu nie jest jasna, trwają prace nad przywróceniem normalności. 

Nie będziemy komentować sytuacji finansowej ekipy. Nastąpiło drobne opóźnienie z powodów administracyjnych i technicznych, które wkrótce zostaną  rozwiązane. Uszanujemy wszystkie nasze umowy i obietnice 

– tłumaczył portalowi "Cyclingnews" dyrektor zespołu Bahrain-Merida. 

Pod koniec ubiegłego sezonu, z powodu niewypłacalności wypłat nie otrzymali kolarze i sztab ekipy Aqua Blue Sport, która opuściła już kolarski świat. Nie pomogła nawet gwarancja finansowa UCI, gdyż nie została wypełniona odpowiednia dokumentacja, aby można było z niej skorzystać. 

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: