Giro d'Italia 2019. Fabio Aru pod wrażeniem trasy

Fabio Aru

Fabio Aru po kompletnie nieudanym minionym sezonie w 2019 roku prawdopodobnie powróci na Giro d'Italia, z którym wiążą go wielkie sukcesy. Kolarz UAE Team Emirates po prezentacji trasy wyścigu nabrał wielkiego respektu przed czekającym go zadaniem.

"Corsa Rosa" rozpocznie się 11 maja w Bolonii krótkim etapem jazdy indywidualnej na czas na wzgórze Świętego Łukasza. Na wysokie góry przyjdzie poczekać do 13. odcinka, ale według Aru błędem byłoby rozpoczęcie wyścigu z niskiego pułapu formy.

Nie należy zlekceważyć początku Giro, gdyż w Bolonii może kosztować to minutę straty, a to z pewnością nie stanowiłoby dobrego wstępu. Cieszy mnie jednak wymagający początek, podoba mi się to, że od razu należy być gotowym. Budowanie formy na trasie wyścigu to miecz obusieczny, gdyż ryzykuje się nagromadzeniem dużego zmęczenia podczas pierwszych dni jazdy

 - stwierdził Aru w rozmowie z "La Gazzetta dello Sport".

28-letni zawodnik zwrócił również uwagę na 16. odcinek, prowadzący przez Gavię i Mortirolo. Różnica wniesień na tym królewskim etapie przekroczy 5700 metrów, a rekordem Aru, jak do tej pory, jest 5200 metrów.

Taki dzień jak ten wystarczy za całe Giro. Tu dodatkowo będziemy mieli ten delikatny aspekt, że przyjdzie jechać po dniu przerwy. A jeśli ktoś uważa, że te dodatkowe 500 metrów to niewiele, to nie zna się na kolarstwie. 500 metrów stanowi piekło, różnica jest jak szeroki ocean.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: