Tour de France kontra pomiary mocy

Przy okazji prezentacji trasy przyszłorocznego Tour de France Christian Prudhomme wypowiedział się na temat zakazu używania pomiarów mocy w trakcie wyścigu.

Jest to kolejny krok Amaury Sport Organisation (ASO) w walce z dominacją zespołu Sky. W tym roku zredukowano składy drużyn z dziewięciu do ośmiu. Z jednej strony tłumaczono się aspektami bezpieczeństwa, z drugiej miano nadzieję, że dzięki temu ruchowi utrudni się życie Sky, który tak bardzo lubi kontrolować przebieg rywalizacji.

Jednak ani ta modyfikacja, ani cięższa niż w ubiegłych latach trasa nie spowodowały ponownego przetasowania talii kart. Zwycięstwo na Polach Elizejskich odniósł Geraint Thomas.

Pomysł wykluczenia pomiarów również wymierzony jest w brytyjską ekipę, która nie kryje się ze swoim zaangażowaniem w różnego rodzaju technologiczne marginal gains. Sam Prudhomme nie jest w stanie wprowadzić w Tourze podobnego zakazu. Musi on wyjść odgórnie – od Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI).

Pomiary są przydatne podczas treningów. Kiedy jednak używa się ich w wyścigach, wtedy wiadomo, po co. Wiedzą, kiedy muszą jechać z jaką mocą i jak długo. Bez nich kolarz nie będzie pewien, czy ma jeszcze pod nogą. Byłoby ciekawiej

– stwierdził Prudhomme

Wtórował mu Thierry Gouvenou, odpowiedzialny za trasę „Wielkiej Pętli”:

Coraz więcej ludzi woli oglądać wyścig, który jest mniej przewidywalny, mniej kontrolowany. Kibic pragnie kolarstwa, w którym głównymi aktorami są kolarze, a nie dyrektorzy sportowi czy sprzęt.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

4 Comments

  1. Zbig

    25 października 2018, 21:03 o 21:03

    W czasach US Postal nie było chyba instalowanych urządzeń do pomiarów mocy i wyścig jak i zwycięstwa Armstronga były nieprzewidywalne 😉

    • kapalek

      26 października 2018, 17:36 o 17:36

      były pomiary, Arm jeździł już na treningach w 2000r. z SRM, Dziwne, że go na wyścigu nie używał.

  2. Doktor

    25 października 2018, 22:57 o 22:57

    Byłoby niepolitycznie, gdyby pomiary mocy pokazywały, że "czyści" kolarze dziś generują większą moc niż "koksiarze" wczoraj. Więc po co pokazywać?

  3. Ł.O.

    26 października 2018, 13:39 o 13:39

    To na prima aprilis 2018 pisaliście o zakazie pomiaru mocy?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: