David Lappartient. Krok po kroku na ścieżce budowania kolarstwa kobiet

David Lappartient

Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) David Lappartient tłumaczy strategię budowania modelu kolarstwa kobiet i wprowadzenie pensji minimalnej.

UCI podczas rozgrywanych w Innsbrucku mistrzostw świata ogłosiła, że w latach 2019 i 2020 w życie wchodziły będą zmiany w organizacji szosowego kolarstwa kobiet. W planie jest podział wyścigów na trzy ligi (istniejącą już) Women's WorldTour, UCI ProSeries, a także wyścigi pierwszej i drugiej kategorii. Struktura ta ma odzwierciedlać drabinkę istniejących zespołów kobiecych i dać im możliwość awansu i profesjonalizacji.

Lappartient zdaje się być zwolennikiem stopniowych reform i budowania modelu, który zadowalający będzie dla wszystkich uczestniczących w nim stron, przed przejściem do etapu budowania bardziej zaawansowanego modelu lub budowania zainteresowania potencjalnych sponsorów.

Pierwszym krokiem jest wprowadzenie obowiązku wypłacania zawodniczkom ekip WorldTour minimalnej pensji oraz przyznania im automatycznego prawa startu we wszystkich wyścigach cyklu Women's WorldTour. Temat ten od lat stanowił oś dyskusji wokół kobiecego peletonu - w zasadzie co do konieczności jej wprowadzenia panowała zgoda, natomiast realizację ograniczało zrozumienie, że nałożenie takiego wymogu na zespoły mogłoby mocno uderzyć w ekipy, których model biznesowy obejmuje zawodniczki nieotrzymujące wynagrodzenia za ściganie.

Reforma dla kolarstwa kobiet to duża szansa. Dziś pensje i warunki nie są dla mnie dopuszczalne. Dwie trzecie peletonu dostaje mniej niż 7 tysięcy euro na rok, tego nie możemy zaakceptować. Na najwyższym poziomie chcemy stworzyć dwie kategorie dla ekip. Dla ekip WorldTour wprowadzamy wymóg pensji minimalnej aby zapewnić czołowym zawodniczkom godziwe wynagrodzenie

 - powiedział w rozmowie z "Rowery.org" podczas mistrzostw świata w Innsbrucku prezydent UCI.

W następnej kolejności zajmiemy się ekipami na kolejnych poziomach. Musimy zrobić to krok po kroku, nie zmienimy tego w jeden rok. Trzeba patrzeć na to z perspektywy długofalowej strategii. Na przykład od strony ekonomicznej, nie możemy nadmiernie regulować, bo żadna z ekip nie będzie w stanie tego spełnić

 - dodał.

W kwestii nowych wymogów na zakończenie mistrzostw - według raportu "Cyclingnews" prezydent UCI miał zadeklarować, że w gronie najlepszych ekip w 2020 roku znajdzie się pięć ekip, a poziom płacy minimalnej będzie zrównany z tym w drugiej dywizji męskiego peletonu, czyli nieco ponad 30 tysięcy euro rocznie. Pierwsza piątka miałaby być wybierana w procesie aplikacji, a z roku na rok dołączać do nich miałyby kolejne ekipy - pięć w 2021 i kolejne pięć w 2022 roku.

Lappartient nie podał szczegółów funkcjonowania tej struktury, natomiast potwierdził, że decyzja o zmianach podjęta została jednogłośnie.

Mamy komitet Women's WorldTour i rozmawialiśmy z reprezentantkami ekip, zawodniczkami, narodowymi federacjami. Wszyscy byli za, podobnie jak Komitet Wykonawczy, to była jednogłośna decyzja.

Decyzja o zbliżeniu modelu organizacji kolarstwa kobiet do kolarstwa męskiego podjęta została w czasie, gdy wzrasta liczba zespołów WorldTour, które inwestują w równolegle prowadzone, zarządzanie często w ramach tych samych struktur, zespoły kobiece. W 2019 roku ekipy taki funkcjonowały będą w strukturach lub równolegle do siedmiu zespołów WorldTour i będą to Astana Women's Team, FDJ Nouvelle Aquitaine Futuroscope, Lotto Soudal Ladies, Mitchelton-Scott, Movistar Team, Team Sunweb i Trek-Segafredo Women.

Myślę, że to jest coś, co nam pomoże jeśli ekipy męskie zdecydują się na tę drogę. Nie możemy tego forsować, bo będziemy mieli 18 ekip takich jak męskie. A to zabije możliwość dla sponsorów wchodzących do sportu tylko dla kolarstwa kobiet. Mamy takich dziś i musimy dać im szansę na kontynuację. Mam nadzieję, że więcej ekip będzie zmierzało w tym kierunku

 - ocenił Lappartient.

Dla kolarstwa kobiet, które przez lata traktowane było jako przystawka do wyścigów męskich, kolejne trzy sezony będą swego okresu okresem przejściowym. Zwiększony profesjonalizm struktur to jedno, ale sprawienie, że system będzie funkcjonował i zapewni drużynom możliwości rozwoju i ekspozycji sponsorów, wymagał będzie dalszych kroków i wyklarowania modelu, na którym oparte będzie jego funkcjonowanie.

Częścią tego modelu musi być wzmożony wysiłek antydopingowy. Testowanie w peletonie kobiet jest o wiele skromniejsze niż w męskim peletonie - dla przykładu, podczas Giro Rosa w 2015 roku testów w ogóle nie przeprowadzono, a podobna sytuacja miała miejsce podczas rozgrywanego we wrześniu tego roku Tour de l'Ardeche. W puli zawodników i zawodniczek zarejestrowanych do testowania poza wyścigami przez Kolarską Fundację Antydopingową (CADF), organizację kierującą z ramienia UCI walką z dopingiem, tylko niewielki odsetek stanowią kobiety.

Lappartient potwierdził, że zwiększony nacisk na badania antydopingowe jest częścią planu UCI, natomiast ponownie zaznaczył konieczność stopniowego wprowadzania zmian.

Zwiększony wysiłek antydopingowy to część naszej strategii. Chcemy by był on bardziej rygorystyczny, ekipy będą musiały się dołożyć do Kolarskiej Fundacji Antydopingowej (CADF), ale musimy się upewnić, że ten budżet będzie dla nich do zaakceptowania. Nie możemy ich prosić o kontrybucje do programu paszportu biologicznego na takim poziomie jak ekip męskich, to też musi iść krok po kroku

 - podkreślił.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: