MŚ Innsbruck 2018. Piotr Wadecki: "każdy z tej dwójki może pojechać bardzo dobry wyścig"

W kontekście rozpoczętych dziś mistrzostw świata w kolarstwie szosowym o składzie kadry elity mężczyzn i taktyce biało-czerwonych na niedzielny wyścig w Innsbrucku mówi selekcjoner Piotr Wadecki.

Piotr Wadecki w polski światku kolarskim łączy dwie role. Na co dzień jest dyrektorem sportowym grupy CCC Sprandi Polkowice, natomiast przy okazji imprez mistrzowskich podejmuje się prowadzenia kadry elity mężczyzn.

Rola selekcjonera kadry to funkcja skupiona przede wszystkim na rozumieniu wymogów wyścigu, możliwości zawodników i umiejętności jasnego komunikowania, tak by w narodowych barwach na trasę wyjechał skład mający największą szansę walki o medale. Wadecki w ostatnich latach na tym polu pracował z kolarzami na co dzień występującymi w najlepszych zespołach i wyścigach świata, co rolę selekcjonera nakierowało na mało widoczne, acz bardzo ważne kwestie komunikacji i zapewnienia najlepszym kolarzom kraju odpowiedniego wsparcia.

Polski Związek Kolarski (PZKol) nie podał jeszcze oficjalnie składu kadry męskiej na tegoroczne mistrzostwa, natomiast Wadecki już w piątek zamieścił go w serwisie społecznościowym Twitter. W składzie znaleźli się Rafał Majka i Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe), Maciej Paterski (Wibatech 7R Merx), Łukasz Owsian (CCC Sprandi Polkowice), Michał Gołaś i Michał Kwiatkowski (Team Sky).

Wadecki potwierdził skład w rozmowie z "Rowery.org", acz zaznaczył, że taktyczne rozważania oraz decyzja w sprawie roli lidera między Majką i Kwiatkowskim podjęte zostaną tylko w gronie zawodników.

Musimy się spotkać, usiądziemy jak wszyscy przyjadą do Innsbrucku, porozmawiamy i wtedy zapadną decyzje. Plan będziemy mieli, ale, jak to na wyścigu, często w jego trakcie ten plan trzeba skorygować. Jesteśmy w o tyle komfortowej sytuacji, że każdy z tej dwójki może pojechać bardzo dobry wyścig. Niewykluczone, że pojedziemy na dwóch liderów, ale też niewykluczone, że tylko na jednego

 - powiedział.

Majka i Kwiatkowski do Austrii przyjeżdżają po trzech tygodniach ścigania na trasie hiszpańskiej Vuelta a Espana. Zawodnik Bora-hansgrohe po nieudanym lipcowym Tour de France zakończył wyścig w Hiszpanii na 13. miejscu, kilkukrotnie bez powodzenia walcząc o etapowe zwycięstwo. Majka zaprezentował dobrą formę, na podjazdach podczas Touru i Vuelty nie miał problemów z dotrzymaniem kroku najlepszym, acz nie przełożyło się to póki co na wynik. Polak w przeszłości potrafił radzić sobie także w wyścigach jednodniowych, o czym świadczą olimpijski brąz z Rio de Janeiro (2016), podium Il Lombardia (2013) czy 10. miejsce w Liege-Bastogne-Liege (2017).

Kwiatkowski z kolei ma za sobą przejechany na pełnych obrotach Tour de France, wygraną w Tour de Pologne oraz start we Vuelcie, na trasie której testował swój organizm i możliwości - pod kątem występu w dwóch Grand Tourach w jednym sezonie oraz pod kątem próby walki w klasyfikacji generalnej. Polak w czołówce trzymał się przez 11 dni, a w kolejnych dniach pokazywał się w też w ucieczkach. W Austrii mistrz Polski pojedzie w wyścigach indywidualnym i drużynowym na czas oraz w wyścigu ze startu wspólnego, a jego dyspozycja będzie wypadkową jakości krótkiej regeneracji i możliwości organizmu do wykrzesania z siebie jeszcze jednego zrywu.

Wszyscy się dobrze znają i absolutnie nie mam wątpliwości, że każdy wie, po co jedzie na mistrzostwa świata. Podobnie jest z liderami. Majka i Kwiatkowski nie maja żadnego problemu i nie mieli w przeszłości, aby jeden drugiemu pomógł w odniesieniu dobrego wyniku. To są doświadczeni zawodnicy, oni wiedza, co robią. Żaden z nich nie zdecydowałby się na start w mistrzostwach świata, wiedząc, że nie jest na te mistrzostwa gotowy. Mimo że Michał ma sporo startów w nogach, a Rafał skończył ciężką Vueltę, jestem przekonany, że przyjadą tu w dobrej kondycji i pojadą dobre mistrzostwa

 - zaznaczył Wadecki.

Trasa wyścigu elity mężczyzn liczy 259 kilometrów, a składa się na nią 80-kilometrowy odcinek dojazdowy, sześć naznaczonych 8-kilometrowym podjazdem rund po 23,8 kilometra każda oraz finałowa, 31-kilometrowa runda z podjazdem na piekielnie stromą ściankę Gramartboden i zjazdem do mety.

Do austriackiego Tyrolu przyjadą zatem zespoły nastawione na rozgrywkę o medale pomiędzy kolarzami świetnie radzącymi sobie w górskich wyścigach. Wadecki, który trasę przejechał samochodem i rowerem, podobnie jak wcześniej selekcjonerzy Włoch i Francji, nie przypomina sobie tak trudnej trasy w ostatnich latach.

Myślę, że od 1995 roku, kiedy mistrzostwa były rozgrywane w Kolumbii, to jest chyba najtrudniejsza trasa. Były ciężkie trasy, jak w Lizbonie, ale tak trudna  to chyba po raz pierwszy od 1995 roku

 - wspominał mistrzostwa z Duitamy.

Na pewno Francuzi mają bardzo dobry zespół. Myślę, że Włosi też przyjadą w dobrym składzie. Jest Moscon, który nie jest może jakimś wyśmienitym góralem, ale w tej chwili jest w bardzo dobrej formie. I bardzo dobrze jeździ wyścigi klasyczne. Także Francuzi, Włosi, no i na tej trasie na pewno Kolumbijczycy, też będą tu mieli sporo do powiedzenia.

Polacy do zmagań przystąpią w sześcioosobowym składzie, w peletonie mając kilka zespołów startujących w ośmioosobowych drużynach.

Pierwsza część trasy jest w terenie lżejszym, zanim dojedziemy do głównych rund to będzie sporo płaskiego. W składzie jest zatem m.in. Maciek Bodnar, który będzie miał za zadanie naszych liderów w jak największym komforcie dowieźć do tych ostatnich rund. Ekipy, które mają składy 5-6 osobowe, to nie są ekipy, które będą rozdawały karty od początku

 - ocenił Wadecki.

Musimy spokojnie jechać i czujnie obserwować rozwój sytuacji na trasie. Na pewno nie będziemy drużyną, która weźmie na swoje barki ciężar wyścigu. To nie jest jak w Ponferradzie, gdzie wystartowaliśmy w ośmiu... będzie trzeba może spróbować pojechać takim wariantem, jaki zastosowaliśmy w Rio. Zobaczymy jeszcze, spotkamy się z chłopakami i porozmawiamy sobie o taktyce i o tym, jak będziemy chcieli rozegrać ten wyścig.

19 Comments

  1. Karol

    23 września 2018, 15:33 o 15:33

    Włosi mają dobry skład na góry, u nas pojadą Owsian i Paterski... Wadecki ma pojęcie o kolarstwie? Ciekaw jestem kiedy Ochowicz go będzie chciał pogonić z CCC.

    • TomAsz

      23 września 2018, 16:28 o 16:28

      Wadecki ma, u ciebie z tym słabo.

      • Karol

        23 września 2018, 18:00 o 18:00

        Tylko, że mi nikt nie za to nie płaci, on bierze pieniądze więc robi to profesjonalnie i powinien się znać. A jak czytam jego wypowiedzi to wątpię. Włosi faworytami na takie trasie? Litości. Nibali bez formy, Aru bez formy.

        • vip

          23 września 2018, 20:40 o 20:40

          Aru nie jedzie a co do Wadeckiego to bez wątpienia ma ''nieco'' lepsze pojęcie o kolarstwie jak Ty. Nibali, no cóż, zawsze jest groźny.

      • Bruno

        23 września 2018, 20:39 o 20:39

        Ale przyznasz, że wynurzenia trenera naszej reprezentacji i jego mówienie oczywistych oczywistości to trochę takie lanie wody. Reprezentacja tak jak i cały związek jest jednak w takim miejscu, że nie ma co się obrażać, że ktoś wątpi w sukces jego strategii i planów. Poza tym nie powiedział niczego, czego nie wie każda zorientowana w kolarstwie osoba. Ok rolą trenera jest też poniekąd robienie dobrej miny i wiara w sukces, ale nie odbieraj każdemu innemu prawa do powątpiewania w jego pomysły. To że ktoś krytykuje, nie oznacza że nie marzy o sukcesie naszej reprezentacji.

        • TomAsz

          23 września 2018, 21:25 o 21:25

          Krytykujmy, ale z klasą.

  2. Greg P

    23 września 2018, 15:47 o 15:47

    Z tych kolarzy, ktorych mam wybral co mozliwe 😉 Mam nadzieje, ze postawia na Kwiatka, to chyba nasza jedyna opcja. Majka pewnie moglby podjechac pod ostatni szczyt najszybciej ale jak nie dogonia go na zjezdzie to na plaskim na pewno... Wszystko zlezy tylko od tego w jakiej dyspozycji bedzie Michal. Przed Rio Kwiato nie byl w najlepszej formie dlatego postawiono na Majke - okazalo sie, ze Kwiatkowski byl jednym z najsilniejszych kolarzy podczas wyscigu choc pelnil role pomocnika. Gdyby postawiono jednak na niego mozliwe, ze mielibysmy zloto.

    • Wlada

      23 września 2018, 22:03 o 22:03

      Mam tylko nadzieję, że Kwiatek nie przesadził z poświęcaniem się dla rodziny SKY w czasówce drużynowej. Potem indywidualna, gdzie powinien powalczyć o medal.
      Czy jeszcze da radę, jak rasowi górale zaatakują na przedostatnim podjeździe?

  3. jaroo

    23 września 2018, 19:10 o 19:10

    Jeśli pojadą natchniony wyścig typu MS2017 czy Rio2016 to będzie OK.

  4. tshaves

    24 września 2018, 11:10 o 11:10

    nie wiem czy ogladalismy te same Wilekie Tury

    "Majka zaprezentował dobrą formę, na podjazdach podczas Touru i Vuelty nie miał problemów z dotrzymaniem kroku najlepszym"

    nie widziałem żeby Rafał chociaż na 1 etapie dotrzymał tępa liderom kiedy jechali razem

    • vip

      24 września 2018, 21:33 o 21:33

      Tępa to może być dzida! Rafał będzie mocny na MŚ, chyba że będzie miał kiepski dzień.

  5. Piter

    24 września 2018, 22:24 o 22:24

    Rafal i Michal nie mają żadnych szans na podium

    • vip

      25 września 2018, 00:04 o 00:04

      Przed Rio też tak uważałeś? Wiem, była łatwiejsza trasa ale MŚ to specyficzny wyścig. Michał bardzo dobrze jeździ wyścigi interwałowe, więc przy dobrym odżywianiu na trasie i superkompensacji przed, może być dobrze. Nigdy jako kibic nie powinno się pisać żadnych szans!

      • reko

        25 września 2018, 13:21 o 13:21

        nie że się czepiam...ale skąd wiesz, czy "superkompensacja" tudzież hiperkompensacja na niego działa?

  6. v1111

    25 września 2018, 08:24 o 08:24

    nasi nie mają szans na wspolnym,
    -kwiato jedyny ktory mogłby powalczyc na wspolnym, ale na swieżosci-( mogł jeszcze coś w kraju z mastersami poszukac do zascigania)po wyczerpującym sezonie jeszcze-druzyna-czasowka .?wspolny- raczej przejedzie ,moze ukonczy.Czasowke za to moze otrzec sie o medal,zycze złoty
    Majka sezon niemrawy,może zaskoczy jakąś hiperforma,bo jest troche nieobliczalny.

    moze poobstawiajmy-
    moim głownym faworytem na wspolny jest Julian Alaphilipe.

    • Wlada

      25 września 2018, 11:29 o 11:29

      Mój syn przeanalizował stravę z czasowki drużynowej z której wynikało że Kwiatek podjechał podjazd wolniej od Owsiana i na dość wysokim tętnie.
      Majka miałby może szansę na dobre miejsce, gdyby poszedł atak górali, silnych " drugich noży" przed ostatnim podjazdem, to powinien spróbować się zabrać

  7. piter

    25 września 2018, 08:53 o 08:53

    Alaphilipe i Roglic.Michal w czasowce napewno będzie mocny,ale na ile to wystarczy?

  8. Maciek79

    25 września 2018, 14:05 o 14:05

    Pinot będzie silny i Yates raczej też. Obstawiam Francuzów Alaphilippe lub Pinot. Może Dan Martin.

  9. T-boone

    25 września 2018, 16:34 o 16:34

    Takie gadanie "jedziemy na dwóch liderów"... a może nie... "zobaczymy jak będzie na wyścigu", "obaj mogą pojechać dobry wyścig"... ale żaden wygrać tak...? Widać, że mamy taktykę już opracowaną... albo tak, albo siak. Chyba jedna wielka improwizacja. Nie wróży to dobrze. Chyba, że ktoś się zadowala miejscem w pierwszej 10. Wolałbym już pompowanie balonika... zdecydowanie bardziej brzmiałoby to optymistycznie. Przynajmniej widać by było, że jest jakiś cel, plan i walka o zwycięstwo. Ja bym zaryzykował i jechał na Kwiatka.... najwyżej nie wytrzyma, ale na ostatnich rundach raczej Bodnara, Gołasia, Patery czy Owsiana jak pójdzie gaz nie będzie. Wtedy to musimy być z przodu. Biorąc pod uwagę technikę zjazdu czy finiszu Majki. To Majka z przodu a Michał na jego kole... tyle... i coco jumbo i jedziemy i walczymy i trzymamy kciuki i wygra i tak najlepszy.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: