Vuelta a Espana 2018. Michał Kwiatkowski: „Wszystko w porządku”

Michał Kwiatkowski będzie chciał szybko zapomnieć o piętnastym etapie Vuelta a Espana. Mistrz Polski wywrócił się na zjeździe z przełęczy Mirador del Fito, niespełna 40 kilometrów przed metą na Lagos de Covadonga.

Kolarz Team Sky jechał w środku głównej grupy, gdy poleciał na asfalt razem z Alexandrem Geniezm (AG2R La Mondiale). Nasz zawodnik trzymając się w okolicach żeber, potrzebował dłuższej chwili, nim stanął na nogi i wsiadł na rower.

Do mety dojechał ze stratą 23 minut do zwycięzcy Thibauta Pinota (Groupama-FDJ).

Niestety nie miałem szans na reakcję, gdy Alex Geniez upadł tuż przede mną. Wszystko w porządku, mam nadzieję, że z Aleksem również. Oby to był koniec pecha w tym sezonie

 - dał znać Kwiatkowski we wpisie na Facebooku.

To już drugi groźny upadek mistrza świata z 2014 roku na trasie Vuelty. Wcześniej poleciał na zjeździe z podjazdu pod koniec siódmego etapu.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. MLJ

    10 września 2018, 12:58 o 12:58

    Czy ja dobrze widziałem że obok leżącego Geniez przejechał jego kolega z teamul i poza odwróceniem głowy nawet się nie zatrzymał ?

    • Zbyszek Szpargała

      10 września 2018, 14:03 o 14:03

      Hierarchia i zadania. Tylko wyznaczeni pomocnicy zatrzymują się przy swoich liderach, żeby w razie czego pomóc gonić lub dać swój sprzęt. Pozostali jadą dalej, co najwyżej mogą dać znać przez radio, że kolega miał upadek albo defekt. Przecież Majce, który jest na tym wyścigu pomocnikiem też kilka dni temu nikt nie został po defekcie, podobnie jak Kwiatkowskiemu po upadkach.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: